Strona 1 z 1

Góra Św. Anny i okolice

: 23-08-2010 10:15
autor: buba1
jak nakazuje juz coroczna poznoletnia tradycja trzeba zrobic jakas impreze na gorze sw anny


w miniony weekend wybralismy sie na organizowane przez eco ognisko, odbywajace sie niedaleko gory sw anny, przy opuszczonym folwarku. Wyszedl z tego prawie minizlot bo impreze zaszczycilo swoja obecnoscia 5 forumowiczow: eco, olo, waldi, grzesiek no i ja. Razem to bylo nas kolo 10 osob.
Trafila nam sie wyjatkowo piekna noc: ciepla, z ksiezycem prawie w pelni, oswietlajacym zarysy dawnych folwarcznych zabudowan, cieple swiatlo ogniska odbijajace sie w kamiennych scianach ruin, cale zastepy swierszczy umilaly nam noc swoimi koncertami (my nie chcac byc gorsi wylismy do gitary oraz takze bez :) ), byly i strawy (pulpa, kielbaski) i napitki wszelakie - bo i piwo, wino, szampan a i jakies "łiski" sie zaplatalo.

w koncu nawet nikt nie rozbil namiotu tylko rzucilismy karimaty wsrod łanow pokrzyw i innego pachnacego zielska

poranek przywital nas upalny wiec droge do zdzieszowic umilalismy sobie kolejnymi posiedzeniemi nad chlodnym piwkiem w przydroznych knajpkach

oby wiecej takich imprez- w takich miejscach i oczywiscie w takim towarzystwie :)
http://picasaweb.google.com/pulchny.war ... a_sw_anny#

dla przypomnienia imprzy z lat poprzednich
http://picasaweb.google.com/slimak.mimi ... a_sw_anny#
http://picasaweb.google.com/koza.zza.pl ... a_sw_anny#

: 23-08-2010 18:43
autor: olo23333
To może i ja po dojściu do siebie napiszę parę słów :)

Pomimo że GŚA tzwany Annaberg nie jest w górach to z udziałem paru górołazów oraz przyjaciół eco z czasów studyjnych można zorganizować świetne spotkanie i poczuć się prawie jak w górach...

Piątkowe popołudnie
Około 18 popołudniu zjawiają się Waldi z Grześkiem. Po przywitaniu się i wypiciu kawki zabieramy się do eco podjeżdżając najpierw na punkt widokowy na Annie (bardzo fajnie było górki widać i koksy zresztą też :) ) i na zakupki do olbrzymiego Tesco zdzieszowickiego.
Przed 8 wpadamy do Andrzeja - fakt nie od razu go poznaliśmy (ta koszula i spodnie zrobiła na nas wrażenie :) ) - i tu zaczynamy wieczorną biesiadę we współudziale znajomych z Sanoka.
Wieczór bardzo sympatyczny - począwszy od Wigilii :) lekko zakropionej paroma różnokolorowymi napojami - poprzez wyjście do baru Warka (tutaj niestety się rozstaliśmy przed 12 trzeba było wrócić do domku żonkę przytulić).

Jedno co zapamiętam to słowa eco - może macie ochotę na winko ?? Nie zdążyliśmy odpowiedzieć kiedy pojawiła się malutka buteleczka włoskiego winka w wydani 5L :) Całe szczęście ze trzeźwo myśląc "kolektywnie" uznaliśmy ze szkoda jej otwierać bo ten wieczór mógł się skończyć troszkę inaczej ...


sobota
Budzę się około godziny 8 - hmmm troszkę w głowie szumi, ale nie jest źle. Robię zakupy i o godzinie 10 z minutami melduję się na zdzieszowickim dworcu, gdzie cała nasza ekipa już czeka na pociąg.
Po 30 minutach meldujemy się w Jasionej gdzie następuje start naszej wędrówki oraz miła niespodzianka w osobie Krzyśka czekającego na nas na stacji :)
Ze stacji ruszamy do sławnego "centrum" unasieniania :) pod którym pod drzewkiem uzupelniamy płyny :)

Obrazek

Nie ominęła nas rozmowa z miejscowym między innymi na tematy związane z nowoczesną technologią oraz "dzikich psów".
Z Jasionej poprzez Żyrową i postój pod miejscowym sklepikiem wyruszamy do Lesiska robiąc poruszenie pośród organizatorów zawodów biegowo-rowerowych w Żyrowej...
Z Lesiska obejrzawszy miejsce naszego noclegu ruszamy na Annę gdzie po zwiedzeniu amfiteatru lądujemy w knajpie Alba gdzie się posilamy a następnie lądujemy w Pod Jeleniem gdzie dociera do nas Buba z Toperzem podrzuceni na miejsce przez moją kochaną żonkę :)

Obrazek

Tutaj rozmowy i integracja którą niestety trzeba było kończyć aby dotrzeć na miejsce przed zmrokiem. Żegnamy się z Elą i ruszamy do ruin folwarku gdzie docieramy prawie o zachodzie słońca.

Obrazek

Tutaj szybkie rozpalenie ognicha i zaczynamy balangę :) oj było super, były śpiewy była pulpa a pogoda była swietna ze nawet nie rozbiliśmy namiotów spędzając noc pod gwiazdami :)

niedziela
Budzę się przed 7 stwierdzając że wszystkie rzeczy są wilgotne. Po stwierdzeniu że w nocy jakieś zwierzęta wypiły nam całe zapasy wody i nasz wyjazdowy "niuchacz" niestety nic nie znalazł do picia :) (no tego nie zapomnę - chuch i SZUKAJ! :) ) wyruszamy w 4 na nieodległego Orlena po zaopatrzenie :)
No tam zrobiliśmy niezłe wrażenie na podróżnych ale co tam zapach 4 nieumytych gości po spędzonej nocy przy ognisku i wydzielających specyficzny chuch może pozostawić jakiś uraz :) na długi czas.
Wracamy do ruin gdzie czeka na nas już gotowa poranna pulpa (no tutaj Grzegorz poszalał ze składnikami :) )

Obrazek

Około 10 zbieramy się na Annę Pod Jelenia gdzie po krótkiej nasiadówie idziemy do Zdzieszowic... Tutaj niestety po zjedzeniu obiadku żegnamy połowę ekipy wyruszającej w kierunku Wrocka i poczekawszy z reszta na dojazd kluczy rozstajemy się z ostatnimi uczestnikami naszego spotkania...

DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA PRZYBYCIE I TAK MIŁE SPĘDZENIE CZASU. PAMIĘTAJCIE CO ZŁEGO TO NIE MY :) I MAM NADZIEJĘ ŻE WKRÓTCE WSZYSCY SIE SPOTKAMY W JESZCZE SZERSZYM GRONIE ...

Zdjęcia standardowo tutaj - http://picasaweb.google.com/olo23333/Go ... epnia2010#

: 24-08-2010 09:24
autor: grzesievip3
kilka fotek z Góry Św Anny....

http://foto.onet.pl/alssc,owo1g0ac0e04, ... ?D=1#omv7f


dziękuje wszystkim za miłą atmosferę, zabawę do białego rana i niezapomniane chwile

: 25-08-2010 07:55
autor: olo23333
No zdjęcia Grzesia i Buby fajne. Moich mało bo jakoś nie miałem dnia na cykanie fotek ;)

: 25-08-2010 10:18
autor: grzesievip3
olo23333 pisze:No zdjęcia Grzesia i Buby fajne. Moich mało bo jakoś nie miałem dnia na cykanie fotek ;)


OLO liczą sie wspomnienia, a zdjęcia to cząstka wspomnień :D

: 25-08-2010 16:19
autor: Waldi 449
Dzięki WSZYSTKIM za mile spędzone prawie trzy dni na ziemi opolskiej, za nocleg i iście królewską kolację-ECO wielkie dzięki.....za pokazanie piękna Góry Św. Anny i okolic Zdzieszowic-OLO .....za noc spędzoną pod gwieżdzistym niebem i za WASZĄ obecnośc dzięki i do szybkiego zobaczenia gdzieś na szlaku....to były niezapomniane chwile ....pisac by mało ale fotorelacja dużo pokazuje ....

: 25-08-2010 17:35
autor: buba1

: 25-08-2010 20:58
autor: Waldi 449
Jedną wielką sielanką była ta cała impreza- pogoda dopisała a i ludzie też szczególnie jak spałaś z Tooperzem w wielkim gąszczu pokrzyw-ponoc zdrowe na reumatyzm ......ale to trzeba było zobaczyc .....

: 25-08-2010 22:04
autor: ecowarrior
Moi drodzy, zdjęcia w niebywały sposób oddają miniony czas, ale najbardziej wartościowe są wspomnienia. Dzięki Wam za mile spędzony czas, za kolejną wędrówkę, ognisko, noc pod gwiazdami, odwiedziny i kupę wspomnień :P
Jakoś tak wyszło, że w niedzielę jeszcze pokosztowałem czeskie piwko, które przywieźli rodzice, w poniedziałek starałem się odzyskać równowagę psychiczną i fizyczną, we wtorek odważyłem się zajrzeć na zdjęcia, a dziś stworzyć fotorelację... :)
http://picasaweb.google.pl/ecowarrior83 ... 022082010#

: 26-08-2010 06:15
autor: buba1
ecowarrior pisze:Moi drodzy, zdjęcia w niebywały sposób oddają miniony czas, ale najbardziej wartościowe są wspomnienia. Dzięki Wam za mile spędzony czas, za kolejną wędrówkę, ognisko, noc pod gwiazdami, odwiedziny i kupę wspomnień :P
Jakoś tak wyszło, że w niedzielę jeszcze pokosztowałem czeskie piwko, które przywieźli rodzice, w poniedziałek starałem się odzyskać równowagę psychiczną i fizyczną, we wtorek odważyłem się zajrzeć na zdjęcia, a dziś stworzyć fotorelację... :)
http://picasaweb.google.pl/ecowarrior83 ... 022082010#


znowu jakbym tam byla!!! :D wsrod zapachu dymu, pol i piwa :)

i przeokropnie mi zal ze nie udalo sie byc juz z wami w piatek! no i udala sie wam ta pelna przygod wycieczka na orlen...;) kawowa ekipa i rolnik w namiocie miedzy kombajnem a traktorem! to kolejny dowod ze w wedrowce nie liczy sie "gdzie" ale "jak"...

: 26-08-2010 06:16
autor: buba1
moze idac za ciosem zrobimy jakies jesienne ognisko w olawie? tez mamy troche ruin nad odra! ( i orlen tez mamy ;) )

: 26-08-2010 06:40
autor: ecowarrior
Czołemfroncul, dzięki wypadowi mamy nowego forumowicza :D
Buba, kusisz, jak zwykle kusisz... :P

: 28-08-2010 01:11
autor: Michał
No, bardzo fajną imprezkę mieliście. Niestety, nie mogłem dotrzeć, gdyż miałem spotkanie rodzinne, choć dostałem zaproszenie od ecowariora. A żałowałem, bo mieszkam niedaleko. Ale w niedzielę popołudniu podążałem Waszymi śladami na rowerze, zrobiłem trasę Czarnocin- Poręba- Leśnica- GŚA- Lesisko- Żyrowa- Jasiona. Ten wekeend był bardzo upalny, 33C, i wygląda na to, że były to ostatnie upalne dni tego roku :(
Nieopodal folwarku, gdzie urzędowaliście, idąc do Orlenu, jest miejsce widokowe z panoramą Sudet. Jak jest duża przejrzystość powietrza, to widać Karkonosze.
Myślę, że się spotkamy wszyscy na zlocie forum w Maciejówce. Pozdrawiam.