Nasza wyprawa była niespodziewana, miałem ruszyć sam w stronę Śnieżki i tam buszować po czeskiej stronie.
ALE w ostatniej chwili przed moim wyjazdem Aga dostała tel. że ma trzy dni wolnego. maja radość na twarzy podobno była nie do opisania

.. szybie pakowanie w dosłownie 35min i wyjazd. Lecz nie w stronę Karkonoszy a w Gorce. Wyjazd 16:30 w Koninkach logujemy się 0 21:00. rano budzi nas nie najlepsza pogoda, ale co ruszamy. Wyciągiem na Tobołów i zielonym szlakiem w stronę Obidowca, dalej kierujemy się czerwonym szlakiem na Turbacz. Po drodze mijamy miejsce katastrofy samolotu sanitarnego. Przy górnej stacji wyciągu poznajemy czterech wędrowców z którymi wędrujemy aż na sam szczyt opowiadając o swoich wyprawach.. Między innym dowiaduje się o nowej dyscyplinie sportu jakiem jest DOGTREKKING. Na szczyt docieramy około godz. 12:00. Schodzimy do schroniska na żurek zakupuje książeczkę GOT i odznakę. Po krótkiej przerwie ruszamy w kierunku JAWORZYNY KAMIENIECKIEJ przez HALE DŁUGA. Z jaworzyny kamienieckiej schodzimy żółtym szlakiem do zbójnickiej jamy. Po czym ruszamy w drogę powrotna do schroniska i kierujemy się niebieskim szlakiem na HALE TURBACZ i dalej przez CZOŁO TURBACZA w kierunku KONINEK. Po 18 jesteśmy już po wyprawie

i planujemy w pokoju następną, a mianowicie BABIA GÓRA...