W sobotę wybraliśmy się ze znajomymi do Żywca celem zwiedzenia muzeum.
Jestem na prawdę pod wrażeniem - muzeum jest wyposażone w szereg multimedialnych atrakcji a całości dopełniają bardzo fajni przewodnicy opowiadający z poczuciem humoru i na temat.
Co jeszcze fajnego:
- każdego eksponatu można dotknąć
- robienie zdjęć bez ograniczeń i żadnych dodatkowych kosztów
- oczywiście kolekcja naklejek na butelki, kapsle no i oczywiście zdjęcia
Po zwiedzeniu muzeum chcieliśmy jeszcze wjechać na Górę Żar ale niestety kolejka do 22 jest w renowacji więc nie pozostało nam nic innego jak spędzenie reszty popołudnia w jakiejś knajpce.
Posiedzieliśmy więc w Karczmie Żywieckiej - gdzie z ręką na sercu mogę powiedzieć że podają bardzo dobre jedzonko (porcje też odpowiednie).
Przed powrotem poszukaliśmy jeszcze jakiegoś sklepiku aby zaopatrzyć się w regionalne piwko (Brackie) a udało nam się też zdobyć Brackie Mastne - zrobione z okazji 1200 lecia Cieszyna.
