WOŚP-owo na Bereśnik 08-09.01.2011

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

WOŚP-owo na Bereśnik 08-09.01.2011

Postautor: Ariel Ciechański » 14-01-2011 15:44

Jako że Angi zapraszał na WOŚP na Bereśniku wypadało tam się ponownie wybrać ;-).
W piątek wieczorem zapakowałem się do autobusu relacji Warszawa - Szczawnica. Po 8 godzinach podróży i czterech snu znalazłem się w Szczawnicy. Tu się okazało, że jechałem z 2/3 Myśli Rozczochranych, Wiatrem zapisanych :-P.
Śniadanko, kieruję Myśli na Bereśnik a sam jadę PKS do Szlachtowej skąd zaczynam wspinaczkę do schroniska pod Durbaszką. Jest mgliście. Chmury czasami ograniczają mocno widoczność.

Obrazek

W totalnie pustym schronisku wypijam kawę i ruszam w śniegu góra po kostki na grań.
Tu czasami mgliście, czasami mniej...

Obrazek

Na szlaku pusto... Jedynie o dziwo wzrok cieszą Tatry po prawej lewej stronie...

Obrazek.

Obrazek

Bez problemów docieram w okolice kompleksu narciarskiego na Palenicy

Obrazek

skąd kieruję się do żółtego szlaku prowadzącego na Słowację.

Obrazek.

Zjadam hranolki a syr w Chacie Pieniny. Niestety nie mają Kofoli, więc zadawalam się Topvarem i ruszam do Polski. W Szczawnicy spotykam Angiego, Peta i Sergiusza, z którymi po przybyciu Keraja ruszam częściowo autem na Bereśnik.

Na temat WOŚPu nie będę się wypowiadał - cóż miało być troszkę inaczej... Z pewnością warto wspomnieć o nocnym koncercie Myśli Rozczochranych Wiatrem Zapisanych...

Obrazek

... i śpiewanki w pokoju Angiego :-D.

taki1gość pisze:Tatry jak zawsze z Pienin majestatycznie wyglądają! Czekam na ciąg dalszy ;)


No cóż... Usnąłem o czwartej rano. O 8 rano się obudziłem. Za oknami jak śpiewały w nocy dziewczyny "... a szlak płynieeee". Płynął dosłownie. W takich warunkach zdecydowałem się ewakuować z zespołem. Poranne widoki jednak wynagrodziły wszystko...

Na Szczawnicą było morze chmur...

Obrazek

Tatry też dawały czadu...

Obrazek

W końcu nadszedł czas wymarszu - gwiazdy wieczoru z Petem ;-)

Obrazek

Nawet Babia nie strzelała focha...

Obrazek

Aż żal było jechać, ale cóż mokry śnieg pokonałby nawet kalosze. Zaś trzecia zarwana noc skończyłaby się zgonem w pracy... Trzeba było wracać...

Angiemu dziękuję za towarzystwo i fajne wieczorne koncerty. Podobnie Petowi i Kerajowi, którego miło było wreszcie osobiście spotkać. Fantastycznym wykonawcom za wspaniałe koncerty.

I tradycyjnie O B R A Z K I

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 14-01-2011 17:48

Ajajaj, jak tam pięknie! :D Zachęciłeś mnie, żeby się tam wybrać w lutym :D


Wróć do „Relacje z wypraw”