długi weekend w lubuskim
: 14-02-2011 21:45
Jakie to fajne ze mimo naglego ataku zimy i temperatur ujemnych udalo się znow poimprezowac i pobiwakowac w temperaturze dodatniej, z wyborna ekipa, wsrod zapachu mokrego betonu ,wszedobylskiego rudego pyłu i ogniska z benzyną
jeszcze mam w gębie smak cytrynowki, kielbasy zjedzonej przy ognisku na surowo, ukrainskiej paprykowki która większość wzgardzila, ogorkow, salatki i dziwnych nakrapianych galaretek... i wciąż jakby echo powtarzalo dzwieki gitary...
droga „tam”, „spowrotem” i „w miedzyczasie” prowadzila zakosami, zygzakiem i slalomem, jako ze niektorzy preferuja drogi „inne nienumerowane o roznej nawierzchni” nad krajowe trójki, dwójki i inne wszelakie przelotowe paskudztwa.
wybrane drogi owocowaly odwiedzeniem:
5 opuszczonych kosciolkow
--Złotnik
–-Zatonie
– Chociule
--Radoszyn
--Gębice
4 pałacykow
-Broniszów
-Studzieniec
-Zatonie
-Dłużek
oraz znalezieniem ciekawych ofert pracy
(przy chwili czasu powrzucam więcej fotek odwiedzonych obiektow do odpowiednich działów)
droga „tam”, „spowrotem” i „w miedzyczasie” prowadzila zakosami, zygzakiem i slalomem, jako ze niektorzy preferuja drogi „inne nienumerowane o roznej nawierzchni” nad krajowe trójki, dwójki i inne wszelakie przelotowe paskudztwa.
wybrane drogi owocowaly odwiedzeniem:
5 opuszczonych kosciolkow
--Złotnik
–-Zatonie
– Chociule
--Radoszyn
--Gębice
4 pałacykow
-Broniszów
-Studzieniec
-Zatonie
-Dłużek
oraz znalezieniem ciekawych ofert pracy
(przy chwili czasu powrzucam więcej fotek odwiedzonych obiektow do odpowiednich działów)