ZNTK Lubań

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4993
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

ZNTK Lubań

Postautor: buba1 » 22-03-2011 20:03

wiem ze temat juz byl -ale za nie moge go znalezc...

Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego (w skrócie: ZNTK) - przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i świadczeniem usług głównie dla potrzeb transportu kolejowego.
Podstawowe dziedziny działalności:produkcja, naprawa i modernizacja pojazdów szynowych, (lokomotyw spalinowych i elektrycznych oraz wagonów kolejowych) oraz produkcja, naprawa i regeneracja zespołów, podzespołów i części zamiennych do pojazdów szynowych.
Ponadto realizują zlecenia z zakresu inżynierii mechanicznej, produkcji konstrukcji stalowych, odlewów żeliwnych, itp.

Lubań Śląski ( Lauban)- bodaj najstarsze zdjęcie ( z 1887 r.) Królewskich Zakładów Kolejowych, oddanych do eksploatacji w 1868 r., a stanowiących zaplecze techniczne dla powstałej Śląskiej Kolei Górskiej ( 1865) i kolejnych jej połączeń ( 1865 do Zgorzelca, 1868 do Jeleniej Góry).
Upadly ponoc kolo 2000 roku.
Tak wygladaly kiedys
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

http://fotopolska.eu/70592,foto.html



a tak wygladaja teraz...
Udalo nam sie w skladzie: buba, topeerz, strider i wojtek odwiedzic zapomniane lubanskie tereny przystacyjne...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


więcej zdjec:
https://picasaweb.google.com/czeburiek/ ... NTK_Luban#
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 22-03-2011 21:08

Tę książkę Wagony Towarowe trzeba było zabrać!
pzdr

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 22-03-2011 21:12

Michał pisze:Tę książkę Wagony Towarowe trzeba było zabrać!
pzdr


My nie na szaber!!! ;)

moje zdjęcia: https://picasaweb.google.com/Trappeur6/ ... KBogatyni# nie bęe ukrywał że nie jestem nich dumny ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4993
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 22-03-2011 22:05

Michał pisze:Tę książkę Wagony Towarowe trzeba było zabrać!
pzdr


wiesz, zastanawialam sie.. bo niby taka calkiem fajna ksiazka.. ale bym ja rzucila na polke i by lezala.. a tak moze komus innemu sie przyda bardziej. (mam nadzieje ze nie na ognisko...) Jakbym wiedziala ze ty ja chcesz to bym wziela...

Strider pisze:[

My nie na szaber!!! ;)

]


maly szaberek nigdy nie zaszkodzi ;)
cale dziecinstwo sie nasluchalam od babci i dziadka o przygodach w lubiniu , legnicy i okolicach w latach 45-47... co tam sie dzialo.. tam ludzie zarabistych rzeczy naszabrowali jak te palace i dwory staly otworem, pelne dobr wszelakich, puste i niepilnowane z poczatku... ale dziadek zamiast za szabrem i zyskiem to tylko za panienkami, imprezami i przygodami patrzyl :D i jako pamiatka rodzinna ostal sie tylko srebrny kubek znaleziony w palacu- bo z czegos trzeba bylo pic jak znajomi trunki rozlewali- a ow kubek byl duzy!! ;)
Fajnie by moc zobaczyc dolny slask za tamtych, szabrowniczych czasow!! chocby na zdjeciach albo na filmie...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 23-03-2011 21:39

Z tego co pamiętam to książki toperz nie chciał bo za mało obrazków ;)
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..


Wróć do „Relacje z wypraw”