Postanowiiśmy ze znajomymi "coś złoić" no i padło na Jurę, gdzie mnie jeszcze nie było... Pogoda nas nie rozpieszczała, wiało maksymalnie, do tego w sobotę czasem sypało śniegiem, czasem waliło gradem, czasem kapało deszczem, czasem przygrzewało słoneczkiem... słowem - pogoda "cztery pory roku"

Skały były raczej mocno zimne, by nie powiedzieć lodowate

Coś tam jednak udało się zrobić, dla mnie była to pierwsza wspinaczka w terenie, do tej pory zawsze wspinałam się na ściance
Zapraszam do obejrzenia zdjęć:
https://picasaweb.google.com/NataliaTaj ... chowskiej#