Maszynownia, w tyle wieża wyciągowa nad Szybem Dziedzicznym, który jest odbudowywany dla celów turystycznych.
Ogólnie przemysłowe klimaty, Elektrociepłownia Zabrze, po prawej rozebrana turbodmuchawa kopalniana.
Dawna rozdzielnia elektryczna, teraz tam jest klub eksploratorów, nurków, odnawiaczy starych pojazdów itp
Pompa wody kotłowej, też z przed wojny
Serce maszynowni- maszyna parowa z 1915 r, pieczołowicie odrestaurowana przez entuzjastów starej techniki- emerytowanych pracowników kopalni.
Aparatura rejestrująca- tachometr, rejestrator.
A potem pojeździliśmy po Zabrzu. Wieża ciśnień, wogóle to pobliska ulica Sienkiewicza z familokami wymaga bliższego zaopiekowania się fotograficznego.
Obiadu nie mogliśmy schrupać gdzie indziej, niż w pubie "Impresja", w dawnej łaźni Huty Zabrze, ukrytej pomiędzy klimatyczną zabudową dawnych terenów przemysłowych.
Jak ktoś ma ciekawy pomysł na niekonwencjonalne zagospodarowanie dawnych zakładów, to obok jest też ciekawy obiekt do łyknięcia
A po obiedzie pojechaliśmy do Zabytkowej Kopalni Guido.
Również maszyna wyciągowa, tym razem w wersji z napędem elektrycznym, również z lat 30-tych.
Przetwornica wirująca, zasilająca silnik bębna wyciągowego prądem stałym. Od lewej: wzbudnica, prądnica prądu stałego 1 kV, silnik prądu przemiennego 6 kV
Silnik maszyny wyciągowej.
Maszyna wyciągowa, która napędza "szolę"
Szyb "Kolejowy", winda, czyli szola, która zawiezie nas na pokład 170 + 320.
Szczęśliwa Gosia pędzi w dół na poziom 170, czyli 170 metrów pod ziemię
Witamy w chodniku na poziomie 170.
Mój żywioł, rozdzielnia 500V z wyłącznikami KWS.
Znacie "Łyska z pokładu Idy"?
Pompownia wód dołowych.
Impulsator do odpalania ładunków strzałowych.
Zjeżdżamy jeszcze niżej, czyli na poziom 320.
Przenośnik taśmowy z silosami (sorki za jakość zdjęcia).
Tzw "upadowa" czyli mocno pochyły chodnik.
Tzw zabierka, czyli metoda wydobycia węgla- tak nisko musieli schylać się górnicy.
Gosia zafascynowana silnikiem klatkowym budowy ognioszczelnej przenośnika zgrzebłowego.
Jest i przodek.
Przenośnik taśmowy PT-1000, który specjalnie dla nas został uruchomiony.
No i wreszcie jest i pokład węgla.
Po drodze wysłuchaliśmy wykład o rożnych rodzajach obudów.
Przenośnik zgrzebłowy, który również został uruchomiony.
Od kilofa do kombajnu: wrębiarka czyli mechaniczne wydobycie.
Rozdzielnia elektryczna.
No, nie wiem, czy w jakiekolwiek kopalni KWS służy do zasilania restauracji
Współczesna kopalnia: kombajn ścianowy AM-50. Również został dla nas uruchomiony. Nota bene, z tego miejsca Jurek Owsiak rozpoczynał XIX finał WOŚP.
Wyższa szkoła jazdy: kombajn z hydrauliczną obudową kroczącą. Również odpalono do ruchu.
Kolejka podwieszana, czyli poruszająca się po podwieszonej do stropu szynie.
Kolejka spągowa, czyli taka tradycyjna.
Warto zobaczyć , podobno jedyną w Europie, kopalnię z możliwością zjazdu w dół. Pozdrawiam.