linia 266 Malczyce - Strzegom

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

linia 266 Malczyce - Strzegom

Postautor: wirek » 07-03-2012 20:28

Na niedzielę, 5. lutego, zaplanowałem sobie przejście linii kolejowej z Malczyc do Strzegomia. Wyjechałem z Wrocławia pociągiem o 5:02 i punktualnie o 5:47 wysiadłem w Malczycach. Było zimno, na wschodzie niebo już raziło czerwienią. Łatwo odszukałem interesujący mnie lśniący świeżością tor, prowadzący wprost na nasyp do wiaduktu nad linią z Wrocławia. Sąsiedni tor do portu też wydawał się wyremontowany. Po parunastu metrach okazało się, że to pic. Tor do portu jest przerwany a do Strzegomia ma blokadę. Mimo tego sygnalizacja świetlna była włączona :P Po oszronionych torach zbliżałem się do wiaduktu, który raził niespotykaną na kolei bielą. W każdej chwili spodziewałem się kolejarza z paczką proszku i tekstem, że wiadukt nie jest nowy tylko wyprany w perwoolu. Paręset metrów za wiaduktem tor już porastała trwa, ale ogólnie jest w stanie lepszym niż trzebnicki przed renowacją. Spokojnie mogłem sobie potruchtać obserwując wschód słońca i przyrodę. Mijałem słupki, które straciły już niestety pamięć i nie informowały o odległościach. Co raz częściej pojawiały się też podkłady, jak to określił Radek, „paludaryjne”.
O 7:00 dotarłem do przejazdu przez drogę nr 94. Kierowców ostrzegają krzyże św. Andrzeja, nie wiem przed czym. No cóż, polski kolejarz i drogowiec nie podniosą ręki na krzyż. Zaraz za przejazdem, między torami wyrosła już prawie metrowa sosenka. O 7:30 dotarłem do Proszkowa 7 km. Niedaleko od stacji zauważyłem pierwsze ślady demontażu linii, a nieco dalej solidną dziurę wymytą przez deszczówkę. Trzy podkłady wiszą w powietrzu. O 8:00 dotarłem do bocznicy do Ciechowa, z której został tylko solidny rozjazd Kruppa z 1944 roku, a po 5 minutach byłem na stacji w Bukówku 11 km. Budynek uległ spaleniu ponoć 3 lata temu i od tego czasu powoli się rozpada. Po półgodzinnym zwiedzaniu ruszyłem dalej, mijając Bukówek z ciekawym kościołem cmentarnym. Zostawiam sobie go na lato i wycieczkę rowerową. O 10:00 dotarłem do Ujazdu Górnego 16 km. Tuż przed wioską ze szczerego pola sterczy w górę, niczym wyprostowany środkowy palec, samotny komin. Cegielnia, może gorzelnia? Obok stacji działają spore zakłady paszowe i zbożowe (chyba młyn) z solidną bocznicą kolejową, o dziwo czyściutką jakby gotową do przyjęcia pociągu. Tory na stacji są solidnie zarośnięte, ale od jednego końca przejechano po nich łychą, a krzaczory zwalono obok na stosik. Albo będzie remont, albo złomowanie. W Ujeździe, w murze kościelnym jest wmurowany krzyż pokutny, widoczny z obu stron muru. Tym razem darowałem sobie odwiedziny – byłem przy nim na rowerze latem. Za stacją linia zmieniła się radykalnie. Krzaki, szyny porozkręcane albo zupełny brak szyn. Niekiedy wygodniej było iść polem równolegle do toru.
I tak o 10:40 dotarłem do autostrady, którą pokonałem po lśniącym bielą wiadukcie, a o 11:00 dotarłem do Łagiewnik Średzkich 22 km. Byłem tam też latem na rowerze, poszukując krzyża pokutnego. Wtedy go nie znalazłem. Jak się okazało, latem musiał być tak zarośnięty, że z drogi nie było go widać. Tym razem od strony pola zauważyłem go ze 100 metrów. Tereny stacji w Łagiewnikach to mały zagajnik, służący jako wysypisko śmieci, a także źródło tłucznia, bruku i żwiru. Podobnie pewnie będzie wkrótce wyglądał Bukówek. Ze stacji zostały tylko krawędzie peronów i fundament jakiegoś budynku. O 12:00 dotarłem do Udanina 25 km, gdzie również miałem okazję sfotografować kolejny krzyż pokutny, tym razem wbudowany wysoko w wieżę kościelną. Stacja w Udaninie jest zamieszkała i moim zdaniem najlepiej zadbana. Tor stawał się coraz trudniejszy do pokonania, a w miarę zbliżającego się południa okoliczne pola stawały się coraz bardziej błotniste. W jednym miejscu nasyp został też na długości kilku metrów rozkopany, chyba dla odwodnienia terenu. W efekcie do Jaroszowa 31 km dotarłem dopiero o 13:45. Minąłem zakłady materiałów ogniotrwałych. Nie zauważyłem bocznicy, chyba ją już rzetelnie „zrekultywowano”. Mam wrażenie, że musiała być w miejscu gdzie ktoś posadził choinki. Ostatnie kilometry dały mi w kość. O 15:25 dotarłem do stacji w Strzegomiu 37 km, ale więcej chyba drogi przeszedłem omijając krzaki prawą czy lewą stroną nasypu niż torem. Pomachałem do szynobusa KD z 15:03, który przyjechał i odjechał do bólu punktualnie. Miałem za to prawie półtorej godziny na oglądanie stacji. Oczywiście lokomotywownia wachlarzowa, której wnętrze obejrzałem przez dziury w oknach. Ceglana wieża ciśnień, dostępna do zwiedzania. Sąsiednia, z drewnianą obudową, chyba dostępna przez okienko nad kiblem. Kibel dwustanowiskowy, chyba z myślą o maszyniście i pomocniku. Trzeba tylko pamiętać, żeby sobie zabezpieczyć powrót. No i zalane przejście podziemne na dworcu. Nie wiem czemu, ale często wspominałem na tej wycieczce bunkrowców z ostatniego zlotu. Sam budynek dworca w Strzegomiu zdumiewa swoją odmiennością. Sporo drewna, styl jakiś na Dolnym Śląsku nie spotykany. Mam nadzieję, że nie zginie i znajdzie się dla niego plan rewitalizacji

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 07-03-2012 23:44

Ooo, widzę, że frakcja kolejowa forum trzyma się nieźle. :lol:
Ciekawa wycieczka, przyjemnie się czyta.

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 08-03-2012 00:24

Nom zazdroszczę łatwości operowania słowem pisanym :D
Fajnie się czyta o rodzinnych stronach.
Ciekawy jestem czy zauważyłeś z torów klasztor w Lubiążu.
Ja dopiero jakiś rok temu przejeżdżając rowerem w poprzek linii odkryłem miejsce z którego pięknie widać tory i klasztor z kościołem na lubiąskiej Winnej Górze.
Ten samotny komin w Ujeździe jest pozostałością starej mleczarni.
W Bukówku chłopi jadą już ostro z tłuczniem.
Miesiąc temu pedałowałem obok delikwenta, który w biały dzień szuflował kamień na przyczepkę.
Nie wiem czemu ale zawsze jak przejeżdżam obok strzegomskiej stacji mam skojarzenia ze stacjami jakie można oglądać na westernach :D

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 08-03-2012 06:53

Po południu dołożę jeszcze zdjęcia. Niestety, nie miałem widoczności takiej jak Ty w sobotę. Na prostej za wiaduktem ledwo co widziałem wieżę cerkwi w Malczycach. Z dworcem w Strzegomiu to ja mam raczej tyrolskie skojarzenia. Chyba przez to drewniane piętro. Czekam teraz na nieco suchszą i cieplejszą porę roku i obejrzę linię z Malczyc do Jawora :P

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 08-03-2012 11:02

wirek pisze:widziałem wieżę cerkwi w Malczycach.


w Malczycach jest cerkiew? szkoda ze na nia nie wpadlam tam bedac... lubie cerkwie...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: linia 266 Malczyce - Strzegom

Postautor: buba1 » 08-03-2012 11:14

wirek pisze:Sąsiednia, z drewnianą obudową, chyba dostępna przez okienko nad kiblem. Kibel dwustanowiskowy, chyba z myślą o maszyniście i pomocniku. Trzeba tylko pamiętać, żeby sobie zabezpieczyć powrót.


co przez to rozumiesz? ze okienko z kibla prowadzace do wiezy z zewnatrz sie otwiera a od wewnatrz nie???
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 08-03-2012 11:36

Nie, nie. Okna są puste. Zobaczysz na moich zdjęciach, albo u Radka. Taka drewniana budka przy wieży z drewnianą obudową to kibel. Wchodząc na jego dach, raczej z czyjąś pomocą, dostaniesz się do okna, przez które możesz wejść do środka. Ale co jest w środku, to nie sprawdzałem. Jeśli okazałoby się, że podłoga będzie niżej, to możesz z powrotem do dolnej krawędzi okna nie podskoczyć i jeśli nie będzie w środku niczego, co służyłoby za drabinę, to kaplica. Loch głodowy. Czekaj w wieży ciśnień na rycerza albo na smoka.

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 08-03-2012 18:08


buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 08-03-2012 19:00

Cudna ta tablica w Proszkowie z nazwa miejscowosci :D

i niesamowite te sarny co stoja na torach i cie obserwuja! kurde, tak uchwycic ulotny moment! albo powiedz- miales ze soba jakas przynete na sarny! nie moglo byc inaczej!! :lol:

a ten komin na srodku zaoranego pola to jak jakas fatamorgana!!!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 08-03-2012 19:49

Komina dotykałem, co widać na zdjęciu, więc na pewno jest. Jeszcze jest. Muszę go sfotografować latem, jak będzie wyrastał ze zboża. Może kiedyś w maju trafię, że będzie stał w środku kwitnącego rzepaku :P Sarny lgną do mnie chyba dlatego, że miewam nos jak marchewka. Akurat mam aparat z 10x zoomem optycznym, to i mam czas żeby uciec. Widziałem też dzika i zające, ale te z kolei są o wiele za szybkie żeby je sfotografować.

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 08-03-2012 23:14

https://picasaweb.google.com/1130292329 ... 8622854962

To są tarcze manewrowe, tylko że nikt nie wykonuje manewrów wagonami towarowymi, bo firmy w Malczycach albo upadły, albo wożą tirami.

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 08-03-2012 23:18

buba1 pisze:w Malczycach jest cerkiew? szkoda ze na nia nie wpadlam tam bedac... lubie cerkwie...


Buba, ale ja ZTCP to opowiadałem Ci o tej cerkwi. Znajduje się w dawnym kościele ewangelickim, a wzięła się z powodu dużej liczby przesiedleńców w ramach akcji Wisła.

Czwarta fotka od końca
https://picasaweb.google.com/michal.jan230/DolinaOdryRoweremEtapIILubiazScinawaChobieniaMaj2011?feat=directlink

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 08-03-2012 23:58

Jadąc do cerkwi warto umówić się z księdzem na zwiedzanie.
Naprawdę równy Chłop z niego, ciekawie opowiada o historii tego miejsca i ludzi.
Trzeba tylko pamiętać żeby wziąć długie spodnie na zwiedzanie.
Ja odwiedziłem kościół w krótkich spodenkach i historii słuchałem nastawiając uszy z babińca :D
Co do fotek torowych za zielono to teraz nie jest ale za to widać fajnie wszystkie szczegóły trasy, za miesiąc dwa widoki będą rodem z Wietnamu

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 09-03-2012 07:47

Jeśli mnie pamięć nie myli, to malczycki kościół projektował nie byle kto bo sam Hans Poelzig, twórca Kameleona i Pawilonu Czterech Kopuł. Byłem latem w Malczycach na rowerze, szukając krzyży pokutnych w okolicach Środy Śląskiej, ale cerkiew oglądałem tylko z zewnątrz. Latem chodzenie liniami kolejowymi jest rzeczywiście przykre, bo prócz saren lgną do mnie też owady :x A jak się gdzieś trafi po drodze kolonia namiotówki dębolistnej, to rzeczywiście Wietnam. Lubię zapach napalmu o poranku.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 09-03-2012 10:06

Mnie zastanawia, czemu upadł odcinek Jaroszów-Strzegom:
http://www.kolej.one.pl/index.php?dzial=linie&id=550&od=0&do=48&okno=historia
skoro zakłady i kopalnia cały czas istnieją?


Wróć do „Relacje z wypraw”