Wielkanoc w Pieninach
: 27-04-2012 00:07
Wreszcie udało mi się zabrać za relację, relacja będzie krótka, bo czas mnie goni
Zdecydowaliśmy się na wyjazd na Święta Wielkanocne do Szczawnicy. Docieramy tam metodą kombinowaną - Maciej jedzie z Łodzi do Krakowa z kolegą z pracy, ja jadę z Poznania do Rawicza PKP gdzie ma mnie zgarnąć mama i brat Macieja. O mało co nigdzie byśmy nie dojechali, bo w samochodzie coś się stało z kołem i trzeba było się cofać do mechanika... Na szczęście to tylko drobna usterka, po dokręceniu czegoś tam możemy jechać dalej
Dojeżdżamy w piątek wieczorem, więc tylko mycie i spanko. Wielka Sobota wita nas piękną pogodą, więc idę ze święconką do kościoła:
Po święconce i niezbędnych porządkach w mieszkaniu ruszamy na Palenicę, chcemy dojść do schroniska Orlica i wrócić sobie bulwarem nad Grajcarkiem do Szczawnicy. Momentami śniegu sporo:
Pogoda i widoki dopisują
Z Palenicy widać Tatry i coraz większą liczbę wyciągów narciarskich, idziemy w stronę Orlicy
Macieja energia roznosi, aż fruwa
Widać nieśmiałą wiosnę:
Oto i schronisko Orlica, wchodzę tylko po pieczątkę:
Niedziela Wielkanocna wita nas śniegiem i mrozem - jest około -7 C, mimo wszystko chcemy wleźć na Sokolicę, tutaj Krościenko:
Nasz dzisiejszy towarzysz wycieczki
Na polanie Burzana stoi "menelówka", waruneczki nawet nawet, trochę wąskie "łóżka"
Zdobywamy Czertezik i gdzieś po drodze na Sokolicę załapujemy się na widoczek:
Zdobywamy Sokolicę - oprócz nas na szczycie nie ma nikogo
Śnieg ciągle sypie, więc szybciutko zwijamy się na dół
Maciej odkrywa jaskinię i jest z tego powodu bardzo zadowolony
A w mieszkaniu gotuję pycha żurek
Lany Poniedziałek na szczęście jest chłodny, ale słoneczny. Cel na dziś: Trzy Korony zaczynając od Czorsztyna. Widoki mieliśmy cudowne tego dnia
Nawet Babią Górę widać i coś tam jeszcze za nią, co to może być?
Jest radocha
Zacna miejscóweczka na odpoczynek
Mróz tu był
Przez Przełęcz Szopka (Chwała Bogu) idziemy na Trzy Korony, na szczycie oprócz nas jakies dwie pary, jedna zaraz schodzi, także cisza i spokój
Schodzimy do Sromowiec Wąwozem Szopczańskim, Maciej znalazł "lody"
Trzy Korony "od spodu"
Schronisko Trzy Korony
To był naprawdę piękny dzień i nawet troszkę się opaliliśmy
A we wtorek krótka wycieczka na Górę Wdżar, bo trzeba było robić odwrót do domu, widoczki dopisywały:
Link do całości zdjęć: https://picasaweb.google.com/1171902277 ... redirect=1

Dojeżdżamy w piątek wieczorem, więc tylko mycie i spanko. Wielka Sobota wita nas piękną pogodą, więc idę ze święconką do kościoła:
Po święconce i niezbędnych porządkach w mieszkaniu ruszamy na Palenicę, chcemy dojść do schroniska Orlica i wrócić sobie bulwarem nad Grajcarkiem do Szczawnicy. Momentami śniegu sporo:
Pogoda i widoki dopisują
Z Palenicy widać Tatry i coraz większą liczbę wyciągów narciarskich, idziemy w stronę Orlicy
Macieja energia roznosi, aż fruwa
Widać nieśmiałą wiosnę:
Oto i schronisko Orlica, wchodzę tylko po pieczątkę:
Niedziela Wielkanocna wita nas śniegiem i mrozem - jest około -7 C, mimo wszystko chcemy wleźć na Sokolicę, tutaj Krościenko:
Nasz dzisiejszy towarzysz wycieczki
Na polanie Burzana stoi "menelówka", waruneczki nawet nawet, trochę wąskie "łóżka"
Zdobywamy Czertezik i gdzieś po drodze na Sokolicę załapujemy się na widoczek:
Zdobywamy Sokolicę - oprócz nas na szczycie nie ma nikogo
Śnieg ciągle sypie, więc szybciutko zwijamy się na dół
Maciej odkrywa jaskinię i jest z tego powodu bardzo zadowolony
A w mieszkaniu gotuję pycha żurek
Lany Poniedziałek na szczęście jest chłodny, ale słoneczny. Cel na dziś: Trzy Korony zaczynając od Czorsztyna. Widoki mieliśmy cudowne tego dnia
Nawet Babią Górę widać i coś tam jeszcze za nią, co to może być?
Jest radocha
Zacna miejscóweczka na odpoczynek
Mróz tu był
Przez Przełęcz Szopka (Chwała Bogu) idziemy na Trzy Korony, na szczycie oprócz nas jakies dwie pary, jedna zaraz schodzi, także cisza i spokój
Schodzimy do Sromowiec Wąwozem Szopczańskim, Maciej znalazł "lody"
Trzy Korony "od spodu"
Schronisko Trzy Korony
To był naprawdę piękny dzień i nawet troszkę się opaliliśmy
A we wtorek krótka wycieczka na Górę Wdżar, bo trzeba było robić odwrót do domu, widoczki dopisywały:
Link do całości zdjęć: https://picasaweb.google.com/1171902277 ... redirect=1