gdzieś tam w upalnej Małopolsce

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

gdzieś tam w upalnej Małopolsce

Postautor: buba1 » 27-06-2013 23:58

Celem naszej wycieczki sa okolice Gdowa gdzie umowilismy sie z ekipa z forum eksploratorow.
Dwie noce spedzamy w namiotach na terenie łowiska w Wieńcu.

Obrazek

Włoczymy sie po okolicznych wioskach, łakach i polach. W cienistych sadach pożeramy arbuzy.

Obrazek

Obrazek

Ogladamy rozne koscioly, cmentarze, kopce , pomniki i głazy narzutowe

Obrazek

Wyraznie zapadl mi w pamiec kosciol w wiosce Niegowić gdzie organista na chórze mial komputer. Jakby mu sie nudzilo w czasie mszy i chcial sobie sprawdzic co tam slychac w wielkim swiecie?

Obrazek

Jednym z ciekawszych miejsc odwiedzonych na trasie wedrowki jest klasztor w Staniątkach. Oprowadza nas po nim wiekowa i bardzo sympatyczna zakonnica.
O dziwo nie ma zadnych biletow ani zakazow fotografowania.
W murze klasztoru widac powbijane pociski. Ponoc pochodza z czasow wojny i sa swiadectwem ze opatrznosc czuwala nad tym miejscem. Wygladaja nieco dziwnie- tak jakby ktos je tam wmurowal tydzien temu..

Obrazek

Wnetrze klasztoru zdobia stare freski. Zostaly odkryte poprzez zdzieranie ilus warstw farby

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najbardziej przypada nam do gustu najstarsze malowidło, o pijakach- gdzie diabły wlewaja grzesznikom jakas ciecz do ust a tamci widza juz zielone żabki. Diabły uzywaja rogów do wina- czyzby byli kiedys w Gruzji? ;)

Obrazek

Jest tez wesoły, tańczacy swięty!

Obrazek

Przed klasztorem spotykamy dziwna postac. Mija nas gosc z dluga siwa broda, w habicie moro, bosy, wsparty na wysokim kiju, z mieczem u pasa. Pierwsza mysl to ze moze jest w okolicy jakis festyn, jakas rekonstrukcja i jest to zmierzajacy tam przebieraniec? A moze koles jest prawdziwy i jest to jakis ekscentryczny pielgrzym, wedrujacy np. szlakiem sw. Jakuba? Kiedys spotkalismy na Dolnym Slasku dwoch Niemcow przemierzajacych ten szlak, ubranych w powloczyste szaty i wedrujacych ktorys miesiac bez pieniedzy i bagazu,zdajacych sie tylko na pomoc bliznich.. A moze to jakis pustelnik?

Obrazek

Obrazek

Jakos nie moge sobie potem wybaczyc ze nie zagadalismy do goscia.. Zwykle z udawalo mi sie znalezc wspolny jezyk z pustelnikami, prorokami, roznej masci włóczegami a nawet osobnikami podajacymi sie za "aniołów" ;)
Dopiero po powrocie do domu udaje mi sie dowiedziec o nim troche wiecej :-)

http://supernowosci24.pl/w-dowodzie-ma- ... e-mesjasz/

http://www.se.pl/multimedia/galeria/107 ... st-bogiem/

http://gazeta-olawa.pl/artykul-412-jahw ... alacu.html

Od zakonnic dostajemy podarek- caly worek tzw "czipsow pustelnika". Sa to brzezki opłatkow- to co zostalo po wycieciu hostii.

Obrazek

Obrazek

Bardzo sie ucieszylam bo uwielbiam jesc opłatek. Zawsze na Wigilii czekam na moment kiedy moge zjesc pozostale skrawki! Ale ten bozonarodzeniowy oplatek jest o niebo smaczniejszy! Ciekawe czy jakos inaczej wyrabiany czy moze to magia wigilijnej nocy?

Zawijamy takze do Łapanowa aby sie wypluskac w rzece. Po dusznym upalnym dniu wlasnie tego bylo nam potrzeba! Polozyc sie w chlodnym nurcie rzeki, na betonowych plytach tworzacych przejazd dla traktorow ;) Czujemy sie jak nowonarodzeni! :-D

Obrazek

Obrazek

A potem juz tylko wielkie ognicho i impreza po swit w gronie dobrych znajomych. Spiewamy nie tylko z gitara ,ale jest tez harmoszka! Jak ja uwielbiam ten instrument!!!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W dogasajacym zarze pieczemy ziemniaki, z maselkiem i sola...mmmmm.. nie ma nic lepszego niz taki ziemniaczek gdy wokol pachnie dymem a sine swiatlo ksiezyca rozswietla krotka czerwcowa noc

Obrazek

Wracajac do domu mijamy przystanek gdzie grupka podroznych cierpliwie oczekuje na swoj autobus :-)

Obrazek

Obrazek

wiecej zdjec
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... Na_Wiencu#
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 28-06-2013 00:37

Oo, to Was tam była całkiem pokaźna ekipa :D

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Re: gdzieś tam w upalnej Małopolsce

Postautor: cezaryol » 28-06-2013 18:41

buba1 pisze:Od zakonnic dostajemy podarek- caly worek tzw "czipsow pustelnika". Sa to brzezki opłatkow- to co zostalo po wycieciu hostii.

Obrazek


Czegoś takiego na forum jeszcze nie było. Chyba to jeszcze nie poświęcone? :lol:

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: gdzieś tam w upalnej Małopolsce

Postautor: Michał » 28-06-2013 21:09

cezaryol pisze:
Czegoś takiego na forum jeszcze nie było. Chyba to jeszcze nie poświęcone? :lol:


Cezaryol wagarował na lekcjach religii, albo nie chodzi do kościoła :-D :-D :-D
Hostia "nabywa prawa" świętości podczas mszy św, w trakcie liturgii eucharystycznej :) Eco, jako były ministrant może więcej na ten temat się wypowiedzieć :-D
(Spoko, moje i kościoła drogi też się rozeszły :wink: )

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Re: gdzieś tam w upalnej Małopolsce

Postautor: cezaryol » 28-06-2013 21:15

Michał pisze:
cezaryol pisze:
Czegoś takiego na forum jeszcze nie było. Chyba to jeszcze nie poświęcone? :lol:


Cezaryol wagarował na lekcjach religii, albo nie chodzi do kościoła :-D :-D :-D

Demaskator :evil:

Michał pisze:Hostia "nabywa prawa" świętości podczas mszy św, w trakcie liturgii eucharystycznej :) Eco, jako były ministrant może więcej na ten temat się wypowiedzieć :-D

Ciekawych rzeczy się dowiadujemy :)

Michał pisze:(Spoko, moje i kościoła drogi też się rozeszły :wink: )

To Kościół ma problem :lol:


Wróć do „Relacje z wypraw”