Bałtyckie wspomnienia - Karwia

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
kris_61
wędrowiec
Posty: 266
Rejestracja: 28-01-2013 20:49
Lokalizacja: Księstwo Bytomskie

Bałtyckie wspomnienia - Karwia

Postautor: kris_61 » 17-12-2013 12:59

Bałtyckie wspomnienia - Karwia

Było już o Karwieńskich Błotach, pora napisać coś o Karwi, bo miejscowość znana i lubiana z racji swych rozległych i czystych plaż.

Nieduża wieś pojawia się w zapisach po raz pierwszy w roku 1274. W połowie XIX wieku żyło 200 osób, a wśród nazwisk mieszkańców często pojawiały się takie jak Szmundt, Volkmann czy Witbrodt, co poświadcza, że do Karwi przybyło niegdyś sporo osadników pochodzenia holenderskiego.

Karwia to urocza, dawna osada rybacka, która z czasem przybrała charakter wczasowiska. Po raz pierwszy wzmianka o tej wsi pojawiła się w 1274 roku, zaś jej polska nazwa wystąpiła ok. 1670 roku. Tutaj, parę stuleci temu, osiedlili się holenderscy osadnicy, których dziełem jest tama chroniąca przed zalewem wód morskich w czasie sztormu.

Mimo, iż miejscowość jest niewielka charakteryzuje ją długi, prawie 3 km dostęp do morza. Turystów przyciągają szerokie, białe wstęgi plaż nad czystym Bałtykiem, do których przylegają – przedzielone niebieskawymi wydmami – malownicze lasy sosnowe.

Warto również zwrócić uwagę na pozostałości minionego wieku, zachowało się tu kilka domów o konstrukcji szkieletowej z XIX w., wybudowany przez Holendrów w 1900 r. wał przeciwpowodziowy oraz powojenny kościół, do którego na początku lat osiemdziesiątych dobudowano drewnianą wieżę.

Na południe od Karwi znajdują się torfowiska tzw. Karwieńskie i Bielawskie Błota. Rezerwat florystyczny „Bielawskie Błota” obfituje w unikatową roślinność, m.in. znajdującego się pod ochroną moroszka białego oraz bogactwo zwierzyny, w szczególności ptaków. Piękno tego miejsca obserwować możemy na przełomie sierpnia i września, gdy kwitną porastające wielkie połacie tego terenu wrzosy.

kilka obrazków

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czytaj więcej: http://szlakiibezdroza.blogspot.com/2013/12/batyckie-wspomnienia-karwia.html

creamcheese
łazik
Posty: 90
Rejestracja: 20-11-2013 10:46
Lokalizacja: lublin

Postautor: creamcheese » 17-12-2013 17:49

Karwieńskie Błota, Ostrów, Dębki...a przede wszystkim Karwia to miejsce mojego "zesłania" wiele lat temu...do WOP-u, gdzie dzielnie pilnowałem naszej północnej granicy.
Wtedy...koniec lat 70-tych...było tam głucho, pusto...jedynie w sezonie troszkę więcej ludzi (w Jastrzębiej najwiecej)...ale nawet w sezonie było spokojnie.
Kilka lat temu, będąc w okolicach przejazdem, chciałem pokazać żonie i córce "moja" Karwię...niestety, po "mojej" już nic nie zostało. Tłumy ludzi, setki samochodów, kramy na ulicy...same badziewiaste duperelexy.
A najbardziej pogrążyły mnie i moje wspomnienia...parasole "Lech" na plaży.
Odjechalismy czym prędzej, a ja żałowałem tego przyjazdu, bo diabli wzięli "moja" Karwię i nawet wspomnienia zostały skażone kramami i ogródkiem piwnym na plaży.
Pozdrawiam

kris_61
wędrowiec
Posty: 266
Rejestracja: 28-01-2013 20:49
Lokalizacja: Księstwo Bytomskie

Postautor: kris_61 » 18-12-2013 09:04

creamcheese pisze:Karwieńskie Błota, Ostrów, Dębki...a przede wszystkim Karwia to miejsce mojego "zesłania" wiele lat temu...do WOP-u, gdzie dzielnie pilnowałem naszej północnej granicy.
Wtedy...koniec lat 70-tych...było tam głucho, pusto...jedynie w sezonie troszkę więcej ludzi (w Jastrzębiej najwiecej)...ale nawet w sezonie było spokojnie.
Kilka lat temu, będąc w okolicach przejazdem, chciałem pokazać żonie i córce "moja" Karwię...niestety, po "mojej" już nic nie zostało. Tłumy ludzi, setki samochodów, kramy na ulicy...same badziewiaste duperelexy.
A najbardziej pogrążyły mnie i moje wspomnienia...parasole "Lech" na plaży.
Odjechalismy czym prędzej, a ja żałowałem tego przyjazdu, bo diabli wzięli "moja" Karwię i nawet wspomnienia zostały skażone kramami i ogródkiem piwnym na plaży.
Pozdrawiam


Ja miałem podobne wspomnienia. Tylko, że o Ostrowie, gdzie było kilka (dosłownie kilka) domów i namioty typu. NES.

creamcheese
łazik
Posty: 90
Rejestracja: 20-11-2013 10:46
Lokalizacja: lublin

Postautor: creamcheese » 18-12-2013 10:25

Po sezonie, to pewnie zostają po turystach tylko śmiecie...ale jest pusto, sennie i tak właśnie wspomnieniowo.
Kilka lat temu jeździłem z córą po wybrzeżu zwiedzając latarnie morskie. Gdzieś utknęliśmy (nie pamiętam gdzie lub nie chcę powiedzieć)...gdzie w szczycie sezonu na polu namiotowym stały dwa namioty...nasz i opiekuna pola. Do plaży było 500-1000m, plaża szeroka i niezaludniona...
We wsi jeden sklepik...podchodzę, zamknięty, ale przed sklepem na ławeczce siedzi kilka osób (miejscowi?)...pytam czy będzie otwarty i słyszę w odpowiedzi...będzie, jak Marysia (Krysia, Wanda...) wydoi krowę. I już razem sennie oczekiwaliśmy na powrót sklepowej z dojenia. Jak u Stasiuka. Niesamowite, że są jeszcze takie szczęśliwe miejsca.
Pozdrawiam

kris_61
wędrowiec
Posty: 266
Rejestracja: 28-01-2013 20:49
Lokalizacja: Księstwo Bytomskie

Postautor: kris_61 » 29-01-2014 22:28

Jeszce w wielu wioskach na wschodzie tak bywa, ale już należy do rzadkości. ;)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 30-01-2014 00:02

kris_61 pisze:o Ostrowie, gdzie było kilka (dosłownie kilka) domów i namioty typu. NES.

W Ostrowiu działały dwie bazy harcerskie (Leśna oraz Kościan); w oddaleniu od morza. Jeździłem na te obozy jako szczyl. Faktycznie, w samej wiosce nie było kompletnie nic; cywilizacja zaczynała się dopiero w Jastrzębiej Górze.


Wróć do „Relacje z wypraw”