Mechnica - Zdzieszowice rowerem

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Mechnica - Zdzieszowice rowerem

Postautor: Michał » 23-04-2014 00:13

Taką sobie niewielką wycieczkę rowerową popełniliśmy, od Kędzierzyna, lasami łęgowymi wzdłuż Odry.
Poborszów - lasy łęgowe

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mechnica - starorzecze Odry

Obrazek

Obrazek

Olchy są ścięte przez bobry.

Obrazek

Prom na Odrze

Obrazek

Obrazek

Na promie tego dnia był dziki tłum ludzi. Taka ciekawostka, dawno temu prom należał do przodków naszego forumowicza Eco (który nota bene był zaproszony na wycieczkę, ale wolał grać w fusbala :( )

Obrazek

Obrazek

Pseudoszlak rowerowy do Januszkowic

Obrazek

Tego dnia zrobiliśmy 35 km i wchłonęliśmy tytkę wawamafinek upieczonych przez Gosię :-)

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Mechnica - Zdzieszowice rowerem

Postautor: buba1 » 23-04-2014 05:46

Zupelnie jak nasz las miedzy Olawa a Brzegiem! widac nad Odra wszedzie tak samo!

Michał pisze:Na promie tego dnia był dziki tłum ludzi. Taka ciekawostka, dawno temu prom należał do przodków naszego forumowicza Eco


nadal jest napedzany recznie?

Michał pisze: (który nota bene był zaproszony na wycieczkę, ale wolał grać w fusbala Sad )


eco cos przedlozyl nad wiosenna wycieczke? nie poznaje kolegi! :shock:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: Mechnica - Zdzieszowice rowerem

Postautor: Michał » 23-04-2014 21:55

buba1 pisze:
nadal jest napędzany ręcznie?


Tak, ale nie wolno już (oficjalnie) pomagać w przeciąganiu liny.

buba1 pisze:eco cos przedłożył nad wiosenna wycieczkę? nie poznaje kolegi! :shock:


Tak, ale musiał odpokutować tę nielojalność, bo drużyna do fusbala mu się rozpadła i nie pograł sobie :twisted:

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 23-04-2014 22:21

Tak, ale musiał odpokutować tę nielojalność, bo drużyna do fusbala mu się rozpadła i nie pograł sobie Twisted Evil

Do teraz wypluwam ten nieroztropny pomysł :?
Na jednym z promów, podczas prowadzenia przeprawy, zginął mój dziadek. Stan wody był ówcześnie podniesiony i wywróciło łódź. Gdy już wypływał spod wody to motocykl spadł mu na głowę i utonął.
A podczas II Wojny Światowej życie na Odrze stracił wujek. Barkami wywoził ludzi, najpierw ściganych przez Niemców, później przez Rosjan. Gdy Rosjanie się połapali co się dzieje i chcieli zgwałcić jedną z kobiet ukrytych w dziale towarowym pod kocami to stanął w jej obronie i zarobił kulkę :evil: Tak czy owak Odrę i jej przeprawy oraz spływy od zawsze darzę szacunkiem i sentymentem...


Wróć do „Relacje z wypraw”