Strona 1 z 1

Raciborsko- Bohumińsko rowerami: Aneks uzupełniający

: 17-07-2014 23:57
autor: Michał
Zarządziliśmy z Eco test rowerów przed Operacją Dunaj, a ponieważ nie mieliśmy lepszego pomysłu na wycieczkę, to wymyśliliśmy trasę Racibórz- Bohumin- Racibórz, która była kompilacją wcześniejszych wycieczek z Gosią i solo: http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=4079 ; http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=4475
Zatem pojechaliśmy do Raciborza pociągiem, i dalej trasą będącą połączeniem zalinkowanych powyżej wycieczek, dopiero za Silcherovicami improwizowaliśmy (czytaj: ja się dupnąłem i skręciłem nie w tę drogę co trzeba) i wracaliśmy do Raciborza debiutancką trasą.
Fotki robił Eco, który zapewne dołączy relację (może jeszcze w tej pięciolatce ;-) ), a ja się ograniczyłem do nowych motywów fotograficznych.
Jaz (błędnie na mapach nazywany śluzą) na Odrze. Fotka ma wartość historyczną, ponieważ w ramach budowanego Zbiornika Racibórz Dolny , obiekt zostanie rozebrany i w tym miejscu powstanie duża zapora z elektrownią wodną.

Obrazek

To już teren budowy.

Obrazek

Obrazek

Polder Buków

Obrazek

Szlak rowerowy/ ścieżka przyrodnicza Meandry Odry

Obrazek

Obrazek

Jeden z wielu bunkrów wzdłuż granicy PL-CZ

Obrazek

A to jest właśnie ta droga, w którą wjechałem, a nie miałem jechać. Ale pomyłka wyszła na dobre, bo oprócz przetestowania na górskim odcinku rowerów i mięśni, mieliśmy ładne panoramy na Sudety i Beskidy, a nawet dopatrzyliśmy się Babiej Góry.

Obrazek

Potem jechaliśmy przez Pis't i Chuchelną, gdzie leśną drogą dotarliśmy ponownie do polskiej granicy, od której zaczyna się niedawno wybudowana ścieżka rowerowa do Borucina.

Obrazek

200-letni spichlerz drewniany w Borucinie.

Obrazek

Mapa podaje, że w Borucinie znajduje się również zabytkowy dwór Lichnowskich.

Obrazek

No cóż, według mnie szału w tej zabytkowości nie ma, to już bardziej zabytkowy charakter posiada odrestaurowana elewacja dawnej obory, obecnie rozlewni wód oraz brama.

Obrazek

Obrazek

Ale najciekawszy obiekt to chyba dawny budynek transformatora i wagi wozowej.

Obrazek

Bojanów- młynospichlerz.

Obrazek

I to tyle, nawet nie wiedzieć kiedy zrobiliśmy prawie 90 km, i to w całkiem niezłym czasie, ponieważ przed pociągiem powrotnym zdążyliśmy jeszcze do knajpki przed dworcem na browarka ;-) Pozdrówka.