Strona 1 z 1

Nysa Łużycka i Odra rowerem- etap 7 i 8 Kostrzyn nad Odrą.

: 11-09-2014 02:17
autor: Michał
7 i 8 Dzień wyprawy rowerowej "Wzdłuż Nysy Łużyckiej i Odry".
Kostrzyn nad Odrą i Park Narodowy Ujście Warty - 9 i 94 km.

7 dnia miałem w Kostrzynie postój techniczny, tylko trochę pojeździłem po mieście, a 8 dnia wycieczka po Parku Narodowym "Ujście Warty" i szlakiem "Hydroinżyniernia Rzeki Warty".
W samym Kostrzynie zbyt wiele zabytkowych obiektów to nie ma, niestety stare miasto zostało praktycznie zburzone podczas II wojny światowej, w tej sytuacji najciekawszym obiektem (poza fortyfikacjami, o czym będzie 9 dnia) jest węzeł kolejowy, z zabytkowym dworcem.
W Kostrzynie krzyżują się dwie magistralne linie kolejowe: Wrocław- Szczecin i Krzyż - Berlin (tzw. Ostbahn). I to krzyżują się w dosłownym sensie- stacja i dworzec są dwupoziomowe. Na dole przebiega linia Rzepin- Szczecin, a na górze Krzyż- Berlin.

Obrazek


Obrazek


Schody pomiędzy peronami i budynkiem dworca to istny labirynt, a wystrój tunelu pozostał niezmieniony od wielu lat :-)

Obrazek

Podczas robienia zdjęć, na stację zawitał miły gość- wiekowa lokomotywka manewrowa 401Da z zakładów Lafarge.

Obrazek

Każda z dwóch linii ma swoją grupę towarową: tutaj na Ostbahnie grupa KoA i KoB, a na "dolnej" linii stacja Kostrzyn Towarowy. Widoczna na drugim planie SM42 przeciąga właśnie skład wagonów łącznicą pomiędzy obydwoma stacjami towarowymi, a na pierwszym planie pędzi Regio Krzyż- Kostrzyn.

Obrazek

8 dzień minął na wycieczce po Parku Narodowym "Ujście Warty" i szlakiem "Hydroinżyniernia Rzeki Warty". Park jest bardzo ciekawym obszarem, tutaj dwie dziedziny: ochrona przyrody i melioracja są ściśle ze sobą powiązane. Na terenach silnie ukształtowanych przez człowieka, w wyniku melioracji w XIX i na początku XX w. powstały dogodne warunki do zasiedlania przez różne gatunki fauny i flory, w tym zwłaszcza ptactwa wodnego. Utrzymywanie ściśle określonego poziomu wody gruntowej poprzez system kanałów odwaniających i pompowni melioracyjnych, które w początkowym zamierzeniu miało służyć uprawom rolnym, okazało się, że posiada kluczowe znaczenie dla bytu wielu gatunków przyrodniczych.

Zabytkowa przepompownia melioracyjna (stacja pomp) "Warniki".

Obrazek

Obrazek

Stare wirniki pomp.

Obrazek

Rzeka Warta i jej rozlewiska.

Obrazek

Obrazek

Stacja Pomp "Witnica" z lat 50-tych XX w.

Obrazek

Dzięki uprzejmości pracowników miałem możliwość jej zwiedzenia.
Zespół pompowy z silnikiem asynchronicznym 75 kW.

Obrazek

Rozdzielnia elektryczna. Tutaj też czas się zatrzymał w połowie XX w. - starzy elektrycy na pewno rozpoznają kultowe wyłączniki APU50 :-)

Obrazek

Przepompownia obecnie jest w trakcie modernizacji- przygotowane są już nowe agregaty pompowe i szafa sterownicza.

Obrazek

W pobliżu stacji pomp , na Warcie kursuje prom "Lubusz" Witnica - Kłopotowo, z którego nie omieszkałem skorzystać.

Obrazek

Obrazek

Oksza. Nad Wartą dominuje stare budownictwo, bardzo często z czasów kolonizacji tych terenów przez osadników niemieckich.

Obrazek

Oksza. Kościółek szachulcowy, w trakcie renowacji.

Obrazek

Stacja Pomp Oksza. Też zabytkowa, ale w trakcie modernizacji.

Obrazek

Obrazek

Studzionka. Z osadnictwem na tych obszarach to dłuższa historia. Kiedyś były to tereny niedostępne dla ludzi, które stanowiły bagna, łęgi i naturalne rozlewiska Warty. Były jednak atrakcyjne dla gospodarki rolnej ze względu na bardzo żyzne gleby. W okresie XVIII- XX wieku podjęto zatem szeroko zakrojone działania hydrotechniczne, celem udostępnienia gruntów do działalności rolniczej, a na pozyskane tereny sprowadzono "kolonizatorów" - rolników z głębi Niemiec i innych krajów. Bardzo szybko rozwinęła się gospodarka, nie tylko związana z rolnictwem, ale z żeglugą i rybołówstwem na Warcie (np. we wsiach były gospody i tawerny dla marynarzy). Ukoronowaniem było zbudowanie na pocz. XX w. systemu pompowni melioracyjnych. Obecnie gospodarka rolna ma duże znaczenie na południowym brzegu Warty, brzeg północny, tzw. "Polder Północny" jest bardziej ukierunkowany na ochronę walorów przyrodniczych w ramach parku narodowego.
We wioskach wzdłuż rzeki można dostrzec sporo opuszczonych gospodarstw.

Obrazek

Obrazek

Studzionka. Dzwon kościelny podarowany przez mistrza zakonu joannitów Ferdynanda, księcia von Preussen,

Obrazek

Ponownie przeprawiłem się przez Wartę mostem o nitowanej konstrukcji.

Obrazek

Na Wartą są też "góry" - morena nad Doliną Warty koło Świerkocina.

Obrazek

Nadwarciańskie pejzaże.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stacja pomp "Słońsk". Podobnie, jak "Warniki", na początku działalności pompy były napędzane maszynami parowymi, a stacja posiadała własną kotłownię. Dziennie zużywano kilkanaście ton węgla. Obecnie napęd elektryczny.

Obrazek

Słońsk. Ruiny zamku.

Obrazek

Tego dnia pokonałem, często po szutrówkach, 94 km.
Mapka trasy: http://www.traseo.pl/trasa/nysa-luz-odra-etap-7-i-8-kostrzyn-n-o-park-narodowy-ujscie-warty

PS1. W ramach programu "Promujmy tanie noclegownie": nocowałem w "pokoje do wynajęcia", Kostrzyn n/O, Os. Nad Wartą 8, cena 35 zł/doba, warunki fantastyczne, do dyspozycji kuchnia, wi-fi, inne bajery, tel. 515 411 068.
PS2. Uprzedzając pytania "a czemu nie byłem na fortach"?- Będzie o tym w następnej relacji.http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=4635

Re: Nysa Łużycka i Odra rowerem- etap 7 i 8 Kostrzyn nad Odr

: 11-09-2014 14:53
autor: voi-vod
Michał pisze:PS2. Uprzedzając pytania "a czemu nie byłem na fortach"?- Będzie o tym w następnej relacji.

A kiedy będzie następna relacja?
:D

: 11-09-2014 16:33
autor: Pudelek
dworzec to mi się kojarzy z tłumem ludzi, kacem i przepychaniem się do/z pociągu :D

Re: Nysa Łużycka i Odra rowerem- etap 7 i 8 Kostrzyn nad Odr

: 12-09-2014 01:31
autor: Michał
voi-vod pisze:A kiedy będzie następna relacja?
:D


http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=4635

: 12-09-2014 01:34
autor: Michał
Pudelek pisze:dworzec to mi się kojarzy z tłumem ludzi, kacem i przepychaniem się do/z pociągu :D


To tym sikaczem lanym na Przystanku Woodstock można się skacować? Przecież tego nie da się wypić więcej jak dwa kufle :x

: 12-09-2014 07:35
autor: Pudelek
w tym roku nie kupiłem ani jednego piwa na polu - pociągnąłem po kilka łyków od innych :D Doświadczeni woodstockowicze przynoszą piwo z miasta - jest trochę targania, ale się opłaca :D do tego wszelkiej maści wysokoprocentowce i można żyć ;)

Kac jest jednak częściej dojeżdżając do Kostrzyna :P