Nysa Łużycka i Odra rowerem-etap 10 Cedynia- Chojna/Szczecin

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Nysa Łużycka i Odra rowerem-etap 10 Cedynia- Chojna/Szczecin

Postautor: Michał » 27-09-2014 01:55

10 Dzień wyprawy rowerowej "Wzdłuż Nysy Łużyckiej i Odry".
Cedynia - Chojna 72 km.

Tak w ogóle, to w poprzednim dniu zawitałem w Zachodniopomorskie- mało znany mi region Polski. Eskapada pomału zbliża się do finiszu.
Najpierw z rana objazd po Cedyni.

Ryneczek.

Obrazek

Obowiązkowo zabytkowy ratusz.

Obrazek

Wieża widokowa. Tak, tak, to nie pomyłka, nie wstawiłem omyłkowo zdjęcia którejś wieży w Sudetach. W tej okolicy są całkiem niczego sobie wzgórza (Cedyński Park Krajobrazowy), które w stosunku do Odry, która zbliża się już do poziomu morza, uzyskują pokaźne przewyższenia.

Obrazek

Rezerwat przyrody "Wrzosowiska Cedyńskie"

Obrazek

Obrazek

"Pomnik Polskiego Zwycięstwa nad Odrą" upamiętniający 1000-lecie Bitwy Cedyńskiej na wzgórzu Czcibora.

Obrazek

Krótki wypad za niemiecką granicę, do Hohensaaten i Hohenwutzen. Oczywiście superścieżkami rowerowymi wzdłuż Odry.
Kościół w Hohensaaten.

Obrazek

Hohensaaten. Scenka, na widok której prawie że spadłem z roweru ze śmiechu :lol: Turystyka rowerowa w niemieckim wydaniu. Przyjechała ekipa ok. 40 osób autokarem z przyczepą do przewozu rowerów. Przyczepa miała pełne wyposażenie, był mały warsztacik, a nawet agregat prądotwórczy :lol: Po czym bractwo wypakowało rowery, a następnie z kuflami piwa rozłożyło się na ławkach na skwerze. Przed autokarem hostessy (a właściwie pani hostessa i pan hostes) rozstawiło barek z kawą, kanapkami, parówkami (zapewne z polskiej Biedronki :lol: ) itp. Towarzystwo zapraszało mnie do siebie, ale miałem napięty program czasowy więc podziękowałem.

Obrazek

Ale w Hohensaaten są też interesujące obiekty hydrotechniczne. W tym miejscu rozpoczyna się kanał łączący Odrę z Hawelą (Oder-Havel-Kanal), dzięki któremu można uprawiać żeglugę śródlądową z Polski do Zachodniej Europy ( w przypadku Odry to już nie można, chyba że kajakiem). W ujściu kanału do Odry znajdują się dwie pokaźne śluzy.
(barka motorowa po prawej to Odratrans Bydgoszcz, kiedyś w Berlinie widziałem, że z Polski wożą biomasę)

Obrazek

Obrazek

Hohenwutzen. Spichlerz.

Obrazek

Powróciłem na polską stronę i udałem się do miejscowości Bielinek. Po drodze znajduje się ciekawy obszar. Widoczne uprawy rolne to tereny poniżej poziomu Odry.

Obrazek

Wzdłuż wzgórz ciągnie się sztuczny kanał melioracyjny, którego zadaniem jest odprowadzenie wód opadowych ze zboczy, do Odry, aby nie zalewały niżej od niej położonych gruntów rolnych.


Obrazek

A wzgórza dały mi popalić na podjazdach.

Obrazek

Obrazek

Bielinek. Też miejscowość na przysłowiowym końcu świata.

Obrazek

Miejscowość Piasek, gdzie adekwatnie do nazwy znajduje się kopalnia piasku.

Obrazek

Piasek. Starorzecze Odry.

Obrazek

Piasek. Kościółek.

Obrazek

Kuropatniki. Pałacyk w lesie, obecnie kwatera myśliwska.

Obrazek

Krzymów. Dwór i folwark z gorzelnią, niestety niedostępne, więc musiałem zadowolić się fotką przez płot.

Obrazek

i też kościółek.

Obrazek

Krupin koło Chojnej. Tzw. szwedzki kopiec- usypany w 1630 r. przez mieszkańców ku czci Gustawa II Adolfa.

Obrazek

Chojna- miejscowość docelowa tego dnia. Ruiny Kaplicy św. Gertrudy, na terenie cmentarza żołnierzy radzieckich.

Obrazek

Brama Świecka (od Świecka nad Odrą, a nie światopoglądu).

Obrazek

Ratusz (obecnie Centrum Kultury). Gotyckie arcydzieło z XIII wieku.

Obrazek

Kościół Mariacki z XV w. Zwraca uwagę bardzo strome nachylenie dachu. Wieża wysokości 102,5 metra! Kościół założony przez templariuszy. Przy okazji poszukiwania materiałów o obiekcie, dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak Europejski Szlak Gotyku Ceglanego. Wpisałem do mojej listy pomysłów na wyprawy.

Obrazek

Brama Barnkowska.

Obrazek

I tutaj nastąpił wyłom od zasady, gdyż nie nocowałem w Chojnej, tylko, ponieważ dalszy odcinek Chojna- Szczecin rysował się wyjątkowo nieciekawie (ruchliwe drogi, trzeba było jakoś objechać elektrownię Dolna Odra), to wpakowałem się do pociągu do Szczecina, gdzie nocowałem w PTSM.

Ciąg dalszy: http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=4655

Mapa trasy: http://www.traseo.pl/trasa/nysa-luz-odra-etap-aa-cedynia-chojna-szczecin
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.

Wróć do „Relacje z wypraw”