Nielegalnie do kraju,ktorego nie ma-Armenia/Kelbadzar cz.15

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Nielegalnie do kraju,ktorego nie ma-Armenia/Kelbadzar cz.15

Postautor: buba1 » 31-10-2014 16:56

Relacji niestety wkleic nie moge wiec bedzie link do innego forum:

http://www.rosjapl.info/forum/viewtopic ... 21&t=10632
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 31-10-2014 17:47

Dzi?ki, b?d? mia? co czyta? jutro na s?u?bie :)

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 01-11-2014 00:35

Mialo byc na sluzbie, mial byc tylko akapit ale zeszlo... na calosc :lol:

Toscie sobie objazdowke urzadzili choc caly czas zastanawialem sie co by bylo jakby tak auto na tym odludziu wysiadlo :wink:

buba1 pisze:Arsen zabral dwa rodzaje zestawow kieliszkow - jedne dla miejscowych- okolo 150 ml i dla turystow- okolo 50 ml. Troche nam glupio pic z tych turystycznych ale praktycznie tak do sniadania (i to zaraz po wczorajszej imprezie) to wogole nie mamy ochoty i decydujemy sie tylko na symboliczny toast wykrecajac sie wczesna pora. Cala reszta tymczasem zapodaje przynajmniej po trzysta gram.


Po tym popasie u kosiarzy nie baliscie sie takimi serpentynami jechac z kierowca pod wplywem? Rozumiem, ze inna kultura i w ogole ale zawsze :P Myslalem ze dalej stery przejmie Toperz (ktory juz calkiem sie upodobnil do cywilnej ludnosci :wink: )

Zas traktor jak nic przypomina poczciwego Ursusa.

buba1 pisze:Niedaleko stad, na gorce znajduje sie stary azerski cmentarz. Jednak ani Arsen ani kosiarze nie chca nam nic o nim opowiedziec oraz nie pozwalaja nam tam pojsc mowiac o minach, niedzwiedziach i braku czasu

Hehe, brak czasu najlepszy... te miny tez sie w tekscie dalej wyjasnily. Czyzby zatem jakies przesady? :twisted:

buba1 pisze:Arsen patrzac na mury wielkiego budynku i z usmiechem od ucha do ucha wola “Salam alejkum”. To mial byc niby taki zart z tym muzulmanskim pozdrowieniem. Niby nic takiego ale w tym miejscu brzmi jakos strasznie. Robi mi sie zimno i nieprzyjemny dreszcz przebiega po plecach..

Kurna, mnie tez jakos przebiegl. Powaznie. Potrafisz zbudowac napiecie :lol:

buba1 pisze:Mam nadzieje ze zadne w krytycznym momencie nie wpadnie pod pedal hamulca...

Oszukac przeznaczenie? :wink:

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 06-11-2014 16:12

Dolnoślązak pisze:
Toscie sobie objazdowke urzadzili choc caly czas zastanawialem sie co by bylo jakby tak auto na tym odludziu wysiadlo :wink:



pewnie bylaby ciekawa przygoda!! :D (jakby nas w nocy straszyly duchy i niedzwiedzie ;)

Dolnoślązak pisze:Po tym popasie u kosiarzy nie baliscie sie takimi serpentynami jechac z kierowca pod wplywem? Rozumiem, ze inna kultura i w ogole ale zawsze Razz Myslalem ze dalej stery przejmie Toperz (ktory juz calkiem sie upodobnil do cywilnej ludnosci Wink )


Na naszym kierowcy wcale nie zrobila wrazenia ilosc alkoholu jaka wypil. I mysle ze nawet jakby wciagnal dwa razy tyle to by sobie lepiej radzil na kamulcowym bezdrozu czy balansujac nad przepasciami niz toperz ktory nie ma wprawy w jezdzeniu takimi drogami. Ormianie zwykle wsiadaja do aut po spozyciu, ale nie czulam sie zagrozona podrozujac z takimi kierowcami. W tym roku jedni co wypili za duzo zeby jechac bezpiecznie to ci od zoltej lady ale na szczescie udalo sie wymigac od podrozy z nimi



Dolnoślązak pisze:Hehe, brak czasu najlepszy... te miny tez sie w tekscie dalej wyjasnily. Czyzby zatem jakies przesady? Twisted Evil


wspolne zwiedzanie azerskiego cmentarza mogloby sprowokowac rozne pytania ktorych miejscowi czasami wola uniknac ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Relacje z wypraw”