Strona 1 z 5

opolskie wycieczki

: 21-12-2015 15:43
autor: buba1
Wycieczke zaczynamy we Wronowie- krainie bruku, drewnianych plotow i milych okienek

Obrazek

Obrazek

okoliczne drogi

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lazimy sobie tez wokol palacu. Budynek jest zamkniety ale po otaczajacym go ogrodzie przechodzacym w las mozna sie swobodnie przemieszczac. Palac pelnil funkcje jakis biur i urzedow a obecnie jest prywatny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W przypalacowym terenie zwraca uwage stary punkt przeciwpozarowy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

oraz waga

Obrazek

Obrazek

Gdzies tu ponoc siedzi w lesie jeszcze dawny cmentarz ale jakos nie mozemy go znalezc mimo ze ponad godzine lazimy plątanina sciezek za palacem. Pewnie w zlym miejscu szukamy. Znajdujemy za to mnostwo bagienek, jeziorek i zarosnietych starorzecz. Las trzesie sie od spiewu ptakow jak w kwietniu, dziecioly sie tluka a i czasem brzeknie jakis zagubiony owad. Wszystko pachnie wilgocia i butwiejacym lisciem. Teren wyglada na zdziczaly park.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem jedziemy do Mikolina gdzie odwiedzamy wielki obelisk dokladniej opisany w temacie komunistycznych pomnikow

Obrazek

W Mikolinie sa tez resztki poniemieckiego cmentarza- nagrobki zostaly rownoustawione w trojszeregu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kawalek dalej stoi palac, otoczony roznymi ruinami

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W calej okolicy obserwujemy tez dzisiaj straszny wysyp kotow. Puszyste kulki wrecz sie roja a z plowych traw co chwile wystaje jakis ogon!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Golebie tez sie wygrzewaja do slonca a na niektorych dachach jest ich wiecej jak dachowek

Obrazek

W Golczowicach mijamy wieze o nieznanym przeznaczeniu

Obrazek

A w Naroku swiezo wyremontowany palac.

Obrazek

W jego najblizszej okolicy jednak nie brakuje ruin, kur, kałuż i powiewajacego prania. Nazwa adekwatna do klimatu- ulica Boczna

Obrazek

Obrazek

: 21-12-2015 19:00
autor: gar
Nie wiesz czy w Naroku to prywatna własność, hotel, restauracja czy jeszcze coś innego ?

: 21-12-2015 19:52
autor: Pudelek
na pewno jest prywatny, gdy byłem tam kilka lat temu, to się sypał i przygotowywali się do remontu, nawet podejść nie szło, gdyż za płotem latały psy.

: 21-12-2015 19:59
autor: buba1
gar pisze:Nie wiesz czy w Naroku to prywatna własność, hotel, restauracja czy jeszcze coś innego ?


Obecnie otoczony jest szczelna siatka i pisze "teren prywatny". Psow nie widzialam, stalo jakies auto. Na hotel ani knajpe nie wygladalo, bo raz ze nie bylo zadnych szyldow a dwa ze nie robilo wrazenia zeby kogokolwiek chcieli wpuszczac do srodka.

: 22-12-2015 13:51
autor: Dolnoślązak
W tym Naroku inspirację chyba z Wrocławia Głównego czerpali i na moje oko dość średnio wyszło :lol:

: 23-12-2015 10:08
autor: buba1
Dzis uderzamy w rejony Lewina Brzeskiego. W Graczach ciekawe skrzyzowanie ulic- a gdzie 10 i 40 lecie? ;)

Obrazek

Przypylenie ulic i domow sugeruje ze zblizamy sie do kopalni

Obrazek

Zabudowania kamieniolomu bazaltu widziane z drogi

Obrazek


Dalej jest wybudowana nowa droga, wielkim łukiem mijajaca kamieniolom. Stara droga zawalila sie do wyrobiska. Troche mam problemu z odnalezieniem osuwiska- teren zostal otoczony kolczastym plotem, ktory jednak jakos udaje mi sie sforsowac. Fragmenty spekanego asfaltu opadaja stromo w wielka dziure

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Do przewleglej sciany przelepione jest cos w stylu kapliczki, zrobionej z wykorzystaniem kopalnianego wagonika.

Obrazek

Slepa droga konczaca sie zasiekiem z kolczastego drutu i dalej osuwiskiem zarasta i biegaja po niej bazanty w ilosci duzo. Zmykaja mi z kwikiem spod nog, chyba nie przywykly ze je tu ktos niepokoi..

Obrazek

Miejsce jest zaglebiem tarninowym, opycham sie slodkimi juz owocami po brzegi

Obrazek

Z Krasnej Gory do Grabina staramy sie wybrac najfajniejsza droge

Obrazek

Glownym celem dzisiejszej wycieczki jest Klucznik, ktory lezy miedzy Jakubowicami a Łambinowicami, niedaleko Niemodlina. Obecnie to ogromna plowa polana usiana od czasu do czasu jakims zmurszalym betonem albo kupka cegiel. Byla tu kiedys wies, przed wojna zamieszkiwalo ja ponad 400 osob. Wies byla wysiedlana dwukrotnie, najpierw w 45 roku jej niemieckich mieszkancow zawieziono do obozu pracy w Łambinowicach a na ich miejsce osadzono przesiedlencow polskich ze wschodu. Ale i oni nie pomieszkali tu dlugo. Juz w latach 50 tych rozlokowano ich po innych okolicznych wsiach a tereny Klucznika wlaczono do poligonu. Wtedy tez zniknela zabudowa wioski bo pozostawione domy i koscioly sluzyly jako cel dla szkolacych sie zolnierzy i ich artylerii.
Obecnie poligonu juz nie ma, zabudowan zostalo niewiele a atmosfera i specyficzny klimat dla miejsc o burzliwej historii roznosi sie nad polami i nieuzytkami. Jakby ktos chcial wiecej o historii miejscowosci poczytac:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Klucznik_ ... polskie%29
http://opolankazpasja.pl/klucznik-zaginiona-wies/
http://dolny-slask.org.pl/3849599,Klucz ... _wies.html

Do Klucznika docieramy od strony Jakubowic. Droga jest taka jakie lubie najbardziej- troche bruku, troche blota, troche szutru. Sa tez odcinki dla amfibii. Ale jednoczesnie jest na tyle utwardzona, rowna, szeroka i bez niespodzianek w stylu duzych kolein czy glebokich dziur ze nie ma niebezpieczenstwa utkniecia i jest calkowicie przejezdna dla osobowego autka- nawet po opadach!

Juz mijana tabliczka konca miejscowosci wrozy dobrze- ze jedziemy we wlasciwym kierunku a rejon jest przyjazny dla bub!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolory wokol jak przystalo na piekna druga polowe grudnia!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Polne kroliki sie wiec ciesza, wystawiaja ryjek do slonca, cieplego wiatru i wierzgaja radosnie nozkami!

Obrazek

Obrazek

Najlepiej zachowanym budynkiem jest ogromna stodola z kolumnada w srodku! miejsce dogodne na nocleg, ognisko, impreze wiec powaznie rozwazamy taki wariant na wiosne!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jest tez kilka innych fragmentow budynkow

Obrazek

Obrazek

oraz kilka malych bunkierkow- chyba pozostalosci poligonu

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wsrod plowych traw okolicznych łąk widac charakterystyczna kepe drzew- w ktorej siedzi maly cmentarzyk

Obrazek

jakas dziura w ziemi- nie wiem czy wejscie do jakiejs kaplicznej piwnicy czy do grobowca

Obrazek

widok na cmentarz z pryzmy ziemi i cegiel

Obrazek

Obrazek

pojedyncze zachowane nagrobki

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

dominuje zielona puchata czcionka

Obrazek

Obrazek

jest po deszczu.. na poprzewracanych starych plytach tworza sie jeziorka w ktorych przeglada sie niebo i drzewa

Obrazek


resztki duzego krzyza

Obrazek

Nieopodal rosnie ogromniasta tuja

Obrazek

Popoludniem pojawiamy sie nad jeziorkami w okolicy Kantorowic, gdzie spotykamy sie z wedrujacymi wioskami i polami eco, Grzesiem i Kamką. Zapodajemy wspolne ognisko i degustacje swojskich kielbas i nalewek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 26-12-2015 11:51
autor: kris_61
Obrazek
Super sklepienia podparte na kolumnach :) Fajna wyparwka :)

Pozdrawiam :)

: 06-01-2016 15:06
autor: buba1
W Ozimku gubimy sie w jakis terenach przemyslowych. Platanina uliczek z betonowych plyt czy zaszronionego starego asfaltu. A wokol rury giganty, jakies silosy, zsypy, jezdzace po torach dziwne pojazdy i stare wagi. Dlugo nie mozemy znalezc drogi wyjazdowej z tej dzielnicy ale sobie nie krzywdujemy ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Gdzies dalej na trasie, jakas droga, jakas wioska. Jakos tak pyliscie i plowo…

Obrazek

W Smardach natrafiamy na palacyk

Obrazek

Obrazek

Obrazek

oraz przydomowe baszty- ni to nowe ni to stare? ni to brama ni kapliczka...

Obrazek

W Roznowie nie brakuje ciekawych miejsc- jest drewniany kosciolek, za nim ceglana piramida,

Obrazek

Obrazek

a kawalek dalej ruiny palacu otoczone zabudowaniami gospodarczymi w roznym stopniu zachowania i uzytkowania. Gdzieniegdzie mieszkaja ludzie, z niektorych wystawia gebe jakis bizon zapadniety w sen zimowy a niektore calkowicie wypatroszone obiekty sluza tylko lokalnym pijaczkom.

Obrazek

Obrazek

Palac zloci sie w ostatnich promieniach slonca, lekko przesloniety przez tuje giganta. A za nim rociaga sie zdziczaly park.. acz krzewy i drzewa zdaja sie tu byc dosc mlode.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Caly rejon to zaglebie bialych tablic

Obrazek

Obrazek

W Jakubowicach zwraca uwage pomnik krokodyla.

Obrazek

W Brunach wjezdzamy na teren dawnego PGRu, zatrzymujemy sie na ministacji benzynowej i rozgladamy za palacem. Jak spod ziemi wyrasta straznik tego terenu a w calej jego postaci dojmujacym obrazem zdaje sie byc ogromne zdziwienie. Widac nie codziennie jacys nieznajomi przyjezdzaja tu zatankowac ;) Widok toperza czytajacego ksiazke przyprawia go o wytrzeszcz oczu, a moja geba wylaniajaca sie z krzakow skrywajacych ruiny poteguje tylko ten objaw. Mimo wszystko probujemy nawiazac mila rozmowe podczas ktore sie dowiaduje ze palac jeszcze 15 lat temu byl zamieszkany a stojace obok nas dystrybutory nadal skrywaja w swych czelusciach benzyne, acz sluzy ona jedynie miejscowym rolnikom i nie jest dopuszczona do sprzedazy. Gdy juz sie wydaje ze trafilismy u miejscowego w jakas przegrodke i nie budzimy niepokoju, stroz dostrzega kabaczka. Nie wiem czy po raz pierwszy w zyciu widzi spiace niemowle ale pyta “a co to?”. Udzielamy odpowiedzi zgodnej ze stanem rzeczywistym i tym samym mam wrazenie ze jego spokojny i uporzadkowany swiat zostaje po raz kolejny zburzony ;) Atmosfery dodaje wyjacy nieopodal kundel ktory nie baczac na swe gabaryty i umaszczenie poczul nagle zew wilczych przodkow. Jak przystalo na tajemniczych i podejrzanych przybyszow milo sie zegnamy i rozplywamy w niebycie za stalowa brama niegdysiejszego gospodarstwa.

Obrazek

Obrazek

Na koniec jeszcze Krzywiczyny z ogromnym palacem o topornym ksztalcie stodoly.

Obrazek

I drewnianym kosciolkiem. I cmentarzem rzadzacym sie twardym prawem kapitalizmu- płać albo wypier***. Nie masz kasy to zbieraj kostki, kwiatki i ruszaj w emigracje - do lasu, albo gdziekolwiek, byle dalej od poswieconej ziemi..

Obrazek

: 12-01-2016 12:08
autor: buba1
Juz w Przeczowie pojawia sie pierwszy budynek do ktorego zagladam, jakas fabryczna hala. Dostepu do niej bronia tak zjadliwe rosliny ze udaje mi sie podrapac nogi przez dwie pary spodni..

Obrazek

Obrazek

W Wilkowie przy torach zawijamy pod stara fabryczke, czesc jest opuszczona, fragment budynku chyba ktos uzywa..

Obrazek

Obrazek

Kawalek dalej stoi zrujnowany dwór. Ponoc odnalazl sie jego wlasciciel i nawet chcial odkupic ale pogmatwane losy wlasnosciowe go zniechecily. Mozna wejsc do srodka, nie ma zadnych utrudnien (no moze oprocz walacego sie dachu). Miejscowi ktorzy zajmowali sie pozyskiwaniem opału w terenie przypalacowym chcieli mnie po nim oprowadzac ale troche sie balam ze to wszystko zaraz runie nam na łby… Pogadalismy wiec na zewnatrz, pod zaroslymi bluszczem oknami. O pogodzie, o polityce, o wlasnosciach palnych impregnowanych belek oraz o niecheci miejscowych do wroclawskich rowerzystow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Latem chyba tu wroce- musi to pieknie wygladac jak roslinnosc sie zazieleni. Chyba widac wtedy tylko zielona bryle bluszczu ktora calkowicie zjadla dawną dzialanosc czlowieka..


Drugi palac stoi za szosa. Zamkniety, ogrodzony, jakby troche podremontowany.

Obrazek

Proba wejscia na teren konczy sie miejscowymi we wszystkich oknach okolicznych domow. Za szyba pojawiaja sie staruszki i trzymane na rekach niemowleta. Nawet kot wylazl na parapet.

Obrazek

Dalej sa Kowalowice, owiane dymem pelzajacym nisko i sugerujacym ze sezon grzewczy trwa w najlepsze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wokol palacu duzo roznych szop, stodol i innych mniej lub bardziej opuszczonych zabudowan sluzacych lokalnej ludnosci.

Obrazek

Po wiosce dlugo mozna sie wloczyc platanina wyboistych drog, na ktorych mozna niezle zatanczyc i powycinac hołubce, zarowno na butach jak i na oponach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ulica Jednosci. Ciekawe czy wciaz sie tak nazywa czy stara tabliczka przetrwala w chaszczach dziejowe zawirowania?

Obrazek

W Głuszynie przypadkiem trafiamy na stary cmentarz, zarosniety gestym bluszczem, pod ktorego liscmi znikaja drzewa, nagrobki i glebokie rozpadliny w ktore raz po raz mozna wpasc.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Buczku Wielkim krecimy sie tu i owdzie, zerkajac na zroznicowane lokalne zabudowania

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I w koncu Miechowa- juz od poczatku widac ze bedzie dobrze- biala tablica!

Obrazek

Palac lezy na uboczu wioski. Mozna do niego bez problemu wejsc, wszystko pootwierane- chyba ze kogos zniecheca walace sie stropy. Wnetrze wypatroszone, nic za bardzo tam nie ma.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy tylko zajechalismy pod palac z okolicznych domow zaczely wylazic tlumy ludzi i grupowac sie przy skodusi. Rodziny z dziecmi, babcie z siatami. Poczulismy sie lekko nieswojo zeby nie powiedziec - nierzeczywiscie. Chwile pozniej tajemnica masowych migracji miechowskiej ludnosci na plac przypalacowy sie rozwiazala- przyjechal objazdowy sklep odziezowy!

Obrazek

Na drugim krancu wioski stoi drewniany kosciolek.

Obrazek

Miejsce wydaje sie byc na tyle sympatyczne ze tu obwolujemy popas. Przed nami droga ktora znika gdzies w polach. Chmury podzielily sie z czystym niebem po polowie.

Obrazek

Obrazek

Godzine pozniej stan ten ulega zmianie ;)

Obrazek

Przy kosciele i cmentarzu stoi kibelek. Drewniana lekko rozleciana sławojka bez dachu. Wnetrze pomalowane w roznokolorowe mazaje. Jakby wyrwany z jakiejs innej rzeczywistosci i tu tajemniczo przeniesiony. Duzo bardziej pasowalby gdzies kolo jakiejs chatki studenckiej, bazy namiotowej czy domu szalonego artysty.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze do domu jeszcze palac w Pomianach, zamieszkany przez kilka rodzin.

Obrazek

Dzisiejszy dzien byl tez owocny w przydomowe zelazne sprzety rozniste.

Obrazek

Obrazek

Obrazek