Południowo-zachodnie kresy

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4081
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 12-03-2016 10:20

Pudelek pisze:Najwięcej to ciachał kościół katolicki i robi to dalej. Kropla krwi JPII to już chyba jest rozmiarów garnuszka ;)


Ale w sensie ze relikwie z tego robia i kazdy chce miec kropelke na szczescie? To ja juz wole szczebel z drabiny ktora sie snila swietemu Jakubowi! :D

Pudelek pisze:Najwyraźniej Rosjanie bali się, że Polacy wydobędą serce Kutuzowa i je zjedzą :D


No coz.. A tak pozostaje tylko Zajcew i nizsi ranga. Pewnie mniej zdrowi bo gorzej sie odzywiali za zycia niz taki Kutuzow ale za to mozna wybierac miedzy poledwica a zeberkami!

A tak skadinad- takie serca sa jakos spreparowane? w sensie ze cos zostalo wogole do przewozenia?
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3526
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 12-03-2016 12:15

buba1 pisze:
Pudelek pisze:Najwięcej to ciachał kościół katolicki i robi to dalej. Kropla krwi JPII to już chyba jest rozmiarów garnuszka ;)


Ale w sensie ze relikwie z tego robia i kazdy chce miec kropelke na szczescie? To ja juz wole szczebel z drabiny ktora sie snila swietemu Jakubowi! :D

Gdy swojego czasu papieżowi pobrano krew to niejaki Dziwisz część przechował. Potem darował jedną kroplę np. Kubicy, aby się szybciej wyleczył po wypadku ;) Jak czytałem, już ponad 100 parafii ma kroplę u siebie :D Choć i tak najlepsze było, jak relikwiami św. Stanisława próbował chronić Kraków przed powodzią w 2010 :lol: Czy coś się od średniowiecza w ogóle zmieniło? :D


A tak skadinad- takie serca sa jakos spreparowane? w sensie ze cos zostalo wogole do przewozenia?


Serce Chopina ponoć jest zakonserwowane w koniaku. Kiedyś widziałem serce domniemanego Ludwika XVII w Saint-Denis (teraz je pochowali) - taki kawał zasuszonego mięsa. Podejrzewam, że po wyjęciu jednak się je jakoś marynuje, bo inaczej zostałby proch...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4081
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 12-03-2016 12:34

W jaki sposob za pomoca relikwi chcieli zatrzymac powodz? wrzucali je do wody? :shock: Czy to akcja w sensie takiego znaczenia symbolicznego jak np. ksiadz swięci kropidlem jaja na wielkanoc?

Chyba bym sie wkurzyla jakby mi ktos pobral krew a potem nia handlowal.. A Mołdawianom wypominaja ze sie mafiozi nereczkami wymieniaja ;)

Pudelek pisze:
Serce Chopina ponoć jest zakonserwowane w koniaku.


hmm.. W koniaku mowisz... moze do kazdej butelki wodki "Chopin" dodaja krople tego koniaku i nazwa nie jest przypadkowa? :lol: :lol: :lol: :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3526
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 12-03-2016 14:09

buba1 pisze:W jaki sposob za pomoca relikwi chcieli zatrzymac powodz? wrzucali je do wody? :shock: Czy to akcja w sensie takiego znaczenia symbolicznego jak np. ksiadz swięci kropidlem jaja na wielkanoc?

zdaje się, że relikwie ustawiono gdzieś na wieży wawelskiej czy coś w tym stylu :D

Chyba bym sie wkurzyla jakby mi ktos pobral krew a potem nia handlowal..

Dziwisz miał zniszczyć osobiste notatki czy dokumenty papieża - zgodnie z jego prośbą. Nie dość, ze tego nie zrobił, to jeszcze je wydał. Kasa się liczy, a jak wiadomo handel relikwiami od zawsze był dochodowy. To taki współczesny Sanderus :D

Pudelek pisze:
Serce Chopina ponoć jest zakonserwowane w koniaku.


hmm.. W koniaku mowisz... moze do kazdej butelki wodki "Chopin" dodaja krople tego koniaku i nazwa nie jest przypadkowa? :lol: :lol: :lol: :lol:

z tym koniakiem są tylko podejrzenia, bo kuria nie pozwoliła otworzyć pojemnika z sercem do dokładniejszych badań, lecz koniak ma mieć właściwości konserwujące :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4081
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 14-03-2016 12:17

Dzis nawalilo sniegu jeszcze wiecej.. Niech to jasny szlag.. Za oknem landszafcik jak na pocztowkach bożonarodzeniowych… Zbieramy sie i jedziemy zwiedzac skoro juz tu jestesmy.. moze cos bedzie widac spod tego bialego g…

Pierwsza dzis jest Łomnica. Tutajszy palac jest czesciowo zamieszkany, ale co ciekawe, nie tak jak np. w Wiśniowej- pol zamieszkane a pol opuszczone. Tu wystepuje to w sposob przeplatany. Obok zamieszkalych mieszkan ktore znacza firany w oknach, antety satelitarne czy sznurki na bielizne, stoja wypatroszone puste pokoje w ktorych zalega snieg..
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wlaze do czesci niezamieszkanych pomieszczen na parterze. Strasznie sa zasmiecone i zasrane.. Nie wiem czy mieszkancy maja tu podreczny wychodek i zsyp czy moze przychodza ludzie spoza i robia gnoj?
Obrazek

Na pietro nie mam odwagi wejsc opuszczona klatka schodowa. Przede mna wprawdzie wbiegl kot ale ja jestem odrobine ciezsza i nie mam wrodzonego spadania na cztery łapy…
Obrazek

Za palacem jest fajne miejsce imprezowe zaaranzowane przez mieszkancow. Jest nawet konik bujany dla najmlodszych.
Obrazek

Do czesciowo zamieszkanej klatki nie wchodze. Stoja tam jakies wozki, rowery, buty. Jeszcze pomysla ze chce cos zajumac?

W najlepszym stanie sa dawne stajnie z kolumnada!
Obrazek

Balkonik dachowy lekko siadniety
Obrazek

W roznych miejscach spotykamy rozniste sposoby udekorowania budyneczkow, garazy i szop
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Odwiedzamy tez malutka wioske Niedow ze stojacym na uboczu kosciolem.
Obrazek

Przy kosciele sczerniale epitafia zarosle krzakami.
Obrazek
Obrazek

Jest tez troche starych grobowcow, tu na szczescie nieoskubanych.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kolejny palac odwiedzamy w Kostrzynie. Ten reprezentuje stan jaki lubie najbardziej- opuszczony, zadaszony, otwarty. Choc zdaje sobie sprawe ze jest to stan chyba najbardziej niestabilny...
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wejscie do srodka nieskomplikowane, w srodku mozna cos wypatrzec oprocz golych scian Tu np. jest stary kominek ,ciekawe sufity, komunistyczne lampy i stosy dokumentow w archiwum. Mozna sie posmiac z dawnych przewinien pracownikow z lat 60 tych- nie oczyscil koryt zgodnie z procedura, zniknal odswiezacz na denaturacie, zorganizowal wiec w celu nieokreslonym.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Za palacem jest aleja starych drzew a jedno wyglada nieco egzotycznie.
Obrazek
Obrazek

A tu biala tablica miejscowosci :P acz niedokladnie takich zawsze szukamy ;)
Obrazek

W Sulikowie mijamy sympatyczne domy podcieniowe stojace w tamtejszym ryneczku.
Obrazek

W Mikułowej kolejny palacyk ze szpiczatymi wiezyczkami i ciekawymi drewnianymi okienkami.
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W polach za miejscowoscia stoi kamienny przystanek autobusowy. Ktos zadbal aby nie byl szary i smutny. Sciany ozdabiaja kolorowe kwiaty i deseczki ozdobione dekupażem. Wyglada jakby lokalne kolo gospodyn wiejskich mialo co robic jakis czas!
Obrazek
Obrazek
Obrazek

We Włosniu znow palac a raczej jego ruiny. Na gorce, nad stawem pelnym kaczek, opleciony winorosla. Latem musi tu byc pieknie (choc moze byc i tak ze nic nie widac spod bujnej roslinnosci ;).
Obrazek

Czuje sie obserwowana...
Obrazek

W Biernej rzuca sie w oczy dziwne okienko. Stary dom obleziony z tynku. A okna buchaja kolorem. Wypelniaja je maskotki, dziecinne rysunki i swiete obrazki. Jakos to az gryzie sie z ogolnym widokiem budynku i szaroscia dzisiejszego dnia. Jest to mile i cieple ale tez troche dziwne… Kto tam mieszka i czemu tak nietypowo udekorowal okna? Duzo swiatla to one do wnetrza nie wpuszczaja. Krece sie chwile przy domu ale nikt nie wychodzi opowiedziec ciekawych historii okiennych dekoracji.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Odwiedzamy tez nadgraniczna miejscowosc Miedziane. Od czasu do czasu jak uslysze lub przeczytam ze gdzies jest cos ciekawego to zaznaczam to na mapie. I wlasnie Miedziane mialam zaznaczone. Ale co tam mialo byc to juz sobie zapomnialam… Wloczymy sie wiec uliczkami szukajac czegokolwiek. Bo jak ma byc to pewnie znajdziemy. Uliczki rozlaza sie promieniscie na wszystkie strony. Zabudowa jest luzna. Mgla gestnieje. Jest troche ruin, jakies ganeczki, podcienie, szachulcowe sciany, nowiutki drewniany przystanek autobusowy. Ostatecznie bilans jest taki ze nie wiem czego w Miedzianym szukalismy i nie wiem czy to znalezlismy. Ale spacer po zapadlej miejscowosci gdzies na koncu drogi , mozna zaliczyc do sympatycznych mimo aury, o ktorej moja babcia zawsze mowila “ze psa sie wtedy z domu nie wygania”
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Rano stwierdzamy ze moze poki co starczy marzniecia i mieszania nogami i kolami paskudnej brei. Wracamy. Im dalej na wschod tym mniej sniegi i cieplej , pod Legnica nawet jakies slonce chwile przeziera. Po drodze zawijamy jeszcze po trzy palacyki:
Palac w Kwietnie zostal wyremontowany- ten fakt pewnie wielu ucieszy, ale jego posiadaczem jest jakas dziwna osoba (inne slowa pchaja sie na usta ale staralam sie uzyc jakiegos eufemizmu ;) ) Osoba ta udumala sobie ze nie wolno robic zdjec nawet z daleka, z ulicy i wystawila ciecia ktory drze gebe jesli ktos przechodzi chodnikiem i takowe robi stojac na terenie publicznym- straszy psami, policja, kamerami, sprawa w sądzie... Z tego co wiem od kolegi ktory jest zawodowym fotografem robienie zdjec zabytkom/budynkom z publicznego terenu jest dozwolone a takie zachowania sa calkowicie bezprawne.
Niestety tak wyglada to czesto w naszym kraju- palac w momencie kupienia i wyremontowania praktycznie przestaje istniec bo nawet sobie z oddali nie mozna na niego popatrzec.... Niedlugo bedzie mozna sobie takie palacyki poogladac jedynie chyba z drona (chyba ze zostanie zestrzelony...) I niektorzy mi sie dziwia ze lubie opuszczone obiekty i ruiny...

Dzieki posiadaniu bardzo duzego zooma udalo mi sie zrobic kilka zdjec.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Dębice- ogrodzone ruiny palacu na sprzedaz.
Obrazek

Ogrodzenie chyba jest szczelne bo dokazuje tam stado rogacizny wygladajacej na ciut udomowiona.
Obrazek
Obrazek

Wieze palacu tworzy metalowa konstrucja na ktora prowadza wijace sie schody. Ciekawe ile lat temu dalo rade tam wlezc?
Obrazek

Chelm. Palac okala dziurawy mur z wysoka brama z grubego metalu.
Obrazek

Mielismy jeszcze odwiedzic kilka miejsc np. zajrzec do dziury- kopalni odkrywkowej kolo Bogatyni ale do tego przydalby sie brak sniegu.. wiec pewnie jaka wiosenniejsza pora wrocimy!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Re: Południowo-zachodnie kresy

Postautor: Radek » 18-03-2016 16:47

Cmentarz bolesławiecki i Zgorzelec skojarzył mi się z cmentarzem wojskowym w Zgorzelcu warto nań zajrzeć.
http://verenne.pl/2015/01/29/cmentarz-w ... gorzelcu/#


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości