Plujący ostatnio na Wołyń politycy zachęcili mnie żeby wsiąść na rower i zwiedzić to miejsce.
Nikt mnie nie zjadł, nie zastrzelił i jak w innych krajach słyszałem regularnie "szczęśliwej drogi"
Od powrotu do domu po głowie chodzi mi myśl po co ja tu wracałem i czemu śpię w łóżku a nie w namiocie rozbitym na świeżo wygryzionej trawce.
Zapraszam do slajdolotu.
https://photos.app.goo.gl/EWyapWpKOtiowZkP2
Pokochać Wołyń
Re: Pokochać Wołyń
Radek pisze:Nikt mnie nie zjadł, nie zastrzelił i jak w innych krajach słyszałem regularnie "szczęśliwej drogi"
Od powrotu do domu po głowie chodzi mi myśl po co ja tu wracałem
Niestety żyjemy w kraju stereotypów (i nietolerancji). Zapominamy, jak sami ciężko walczyliśmy z wizerunkiem "Polaka- złodzieja samochodów".
Dokładnie takie same wrażenia jak Ty miałem po powrocie z Ukrainy, Mołdawii i Rumunii. Przed wyjazdem miałem mieszane uczucia- wszak polecano mi na Ukrainę zabrać kamizelkę kuloodporną, a na Rumunii "przecież tam są same cygany".
Po powrocie diametralna zmiana postrzegania. Z Ukraińcami na luzie rozmawiam w pracy, a Rumunia- tak wyluzowanego narodu to wcześniej nie widziałem. Z jednej strony zastanawiam się, kto ich do tej Unii Europejskiej wpuścił, a drugiej strony, jeśli musiałbym się przeprowadzić do innego dowolnego kraju, to chyba w Rumunii czułbym się najlepiej
Wyprawa super. Masz jakiś ślad GPX z wyprawy w necie?
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Re: Pokochać Wołyń
Michał pisze: Z jednej strony zastanawiam się, kto ich do tej Unii Europejskiej wpuścił,
o Polsce przecież też tak cały czas myślą w "starej" EU, zwłaszcza od niecałych dwóch lat
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Pokochać Wołyń
No cóż, wtedy przymusu przyjmowania islamistów jeszcze nie było 
Re: Pokochać Wołyń
Tez rozwalismy te okolice w tym roku ale jednak wygraly Karpaty...
Tymi samymi sciezkami jezdzimy!
Radek 2017

Buba 2015

Ljubohyni 2017 (Radek)- czeburaszka oparła sie o sciane
cos ją zmeczylo przez te dwa lata 

2015 (Buba)

I teraz pytanie- samogon czy sok brzozowy

Tymi samymi sciezkami jezdzimy!
Radek 2017
Buba 2015
Ljubohyni 2017 (Radek)- czeburaszka oparła sie o sciane
2015 (Buba)
I teraz pytanie- samogon czy sok brzozowy
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Re: Pokochać Wołyń
stawiam na krauzę po prawej 
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Re: Pokochać Wołyń
Masz jakiś ślad GPX z wyprawy w necie?
https://www.bikemap.net/pl/route/4124381-wolyn-2017/
Tymi samymi sciezkami jezdzimy!
No bo jak się przejedzie granicę i widzi prostą autostradę na wschód albo boczną drogę nad jezioro to wybór jest oczywisty
czeburaszka oparła sie o sciane
Gieny tylko tam brakowało.
Apropo Ukraina poszła w złym kierunku, czebureczka z budki już nie uświadczysz, bliskowschodnie i zachodnie fast foody dopadły kraj.
No i jeszcze mania foliowania wszystkich mięsnych wyrobów, żeby kupić kiełbasę na wagę trzeba mieć szczęście.
I teraz pytanie- samogon czy sok brzozowy
W jednej z wiosek mocno żulikowate chłopaki zwoziły zawartość tych słoi do wirówki, kuknąłem jak się gibali nad kadzią przy przelewaniu i kto wie czy czasem im jakiś samogon albo wino nie chlupnie do środka.
Re: Pokochać Wołyń
A jeszcze mam pytanko- bo widze ze przekraczales granice w Dorohusku. Kiedys slyszalam ze przejscie rowerem jest traktowane jako piesze i mozna tylko w Medyce. Czy w Dorohusku zrobili przejscie piesze? czy jak ty to zrobiles?
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Re: Pokochać Wołyń
Na starcie odbiłem sie od szlabanu. Strażnik grzecznie ale stanowczo poinformował, że wyjątkowo na rowerach granicę mogą przekroczyć zorganizowane grupy rowerowe, które wcześniej zgłosiły taki zamiar.
Tu się nie udało więc dogadałem się z kierowcami z kolejki, że za 20zł na flaszkę zabiorą mnie do samochodu ale jeszcze coś mnie tknęło żeby zadzwonić do komendanta przejścia.
No i ... pozwolenie dostałem, było na tyle miło że i Ukraińcy zostali poinformowani o moim przejeździe, cała impreza trwała 10min.
Podziękowania i wielki ukłon dla Pana komendanta za pomoc i super wakacje !!!
Link podpatrzony na forum www.podrozerowerowe.info
http://lublin.onet.pl/na-przejsciu-z-uk ... ch/vgln0zt
Tu się nie udało więc dogadałem się z kierowcami z kolejki, że za 20zł na flaszkę zabiorą mnie do samochodu ale jeszcze coś mnie tknęło żeby zadzwonić do komendanta przejścia.
No i ... pozwolenie dostałem, było na tyle miło że i Ukraińcy zostali poinformowani o moim przejeździe, cała impreza trwała 10min.
Podziękowania i wielki ukłon dla Pana komendanta za pomoc i super wakacje !!!
Link podpatrzony na forum www.podrozerowerowe.info
http://lublin.onet.pl/na-przejsciu-z-uk ... ch/vgln0zt