Na północny wschód od Opola leżą tak zacne miejscowości, jak Kup i Kały (dawniej Kupp i Podewils).
Co do nazw miejscowości na tzw. Ziemiach Zachodnich i Północnych, to nie wymyślał ich "jakiś urzędnik", tylko przez kilka lat pracowała Komisja Ustalania Nazw Miejscowości. O jej pracach można poczytać tutaj:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_U ... ejscowości. W teorii miano przywracać historyczne nazwy słowiańskie, wszak każdy kamień mówił po polsku, w praktyce różnie to wychodziło i nie udało się uniknąć wpływu bieżącej polityki.
Historia niektórych nazw jest nader ciekawa. Ludność polska po przybyciu na te tereny nadawała własne nazwy, najczęściej spolszczając nazwy niemieckie (np. Fryburk, Rychbach, Solice). Komisja poprawiała nazwy "niesłuszne", kierując się przeróżnymi, niekiedy kompletnie abstrakcyjnymi argumentami. Mi szczególnie utkwił w głowie Dzierżoniów, ze względu na rozmaitość nazw, jakie obowiązywały w okresie przejściowym. Pierwszą oficjalną nazwą był Rychbach (istniał np. Państwowy Browar Mark w Rychbachu), ale stacja kolejowa nazywała się przez pewien czas Rychcice, Wojskowa Komenda Uzupełnień znajdowała się w Rychonku, a okoliczni mieszkańcy używali nazwy Mojżeszów, jako że w 1948 r. ok. 80% mieszkańców stanowili Żydzi. Komisja Rosponda była w tym przypadku bezradna, bo miasto nigdy nie mało słowiańskiej nazwy, więc przydzielono zupełnie z czapy pszczelarza Jana Dzierżonia jako patrona.
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...