W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3566
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: Pudelek » 23-09-2019 08:53

buba1 pisze:
Tę spotykamy później na rozdrożu dróg, gdzie wybudowano wiatę. Po drugiej stronie drogi stoi okazały krzyż przydrożny.


Jest kolo niej jakies miejsce ogniskowe? A masz moze zdjecie wnetrza tzn. czy nadaje sie do spania?

nie mam zdjęcia wnętrza, ale to była wiata taka mało osłonięta z boku, więc do spania raczej średnio. Miejsca na ognisko też nie pamiętam, ale nie jestem pewien na 100 procent czy go nie było.

* gdybyśmy byli w Polsce, to dolina zapewne byłaby całkiem pusta. Tymczasem tutaj mamy próbkę, jak wyglądałby Beskid Niski gdyby nie wywózki do ZSRR i akcja "Wisła". W jednym z przewodników pisało, iż ta słowacka część jest nudna, cywilizowana, wszędzie docierają asfaltowe drogi. A w Polsce wiadomo: cisza, spokój, samotna nastrojowa kapliczka, przeleci sarna, zaśpiewa ptaszek. Można było odnieść wrażenie, że właściwie dobrze, iż tych Łemków i Ukraińców wywieziono, gdyż dzięki temu turysta cieszy się niczym niezmąconym kontaktem z przyrodą.


Moim zdaniem glupoty pisal ten przewodnik... (choc jeszcze pytanie - z ktorego byl roku?? ) W czasie ktoregos wyjazdu w Beskid Niski, kiedy bywalismy i w jego polskiej i slowackiej czesci - to mialam wlasnie wrecz przeciwne wrazenie. Wlasnie ten slowacki wydawal mi sie duzo dzikszy i bduzo mniej zadeptany. Po polskiej stronie wszedzie roilo sie od turystow - piesi, biegacze, na rowerach, w autach, z dziecmi, z psami - a po slowackiej nie spotkalismy zadnego..

przewodnik był dość nowy. Co prawda tym razem poza Cergową nie spotkaliśmy w ogóle turystów na szlakach, ale też podejrzewam, że słowacka część jest znacznie mniej zadeptana.


Hmmm.. Chyba tak ciezko jednoznacznie powiedziec co jest atrapa a co prawdziwoscia.. W koncu obraz kazdego miejsca zmienia sie caly czas na biezaco.. Czy kazde miejsce, ktore ucierpialo w czasie np. jakiejs wojny czy innej tragedii jest sztuczne? Czy np. Karabach od kiedy jest pod kontrolą Ormian jest atrapą? Moim zdaniem takie miejsca sa bardzo prawdziwe - tylko po prostu pisze sie nowa karta ich historii.

Karabach to nie najlepszy przykład, bo tam większość mieszkańców (Ormian) przecież została :P Ale czy np. dawne Prusy Wschodnie są autentyczne? Czy taki Kaliningrad nie jest jedną wielką wydmuszką? Mieszkańcy zapewne odpowiedzą, że nie, turysta może mieć inne zdanie.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3566
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: Pudelek » 23-09-2019 08:58

buba1 pisze:
następnym razem proponuję wspólne czytanie Muminków po flaszce, będzie pięknie :)


Znaczy postanowione! Na nastepne "Podlasie" zabieramy jakies Muminki! No bo flaszki to wiem ze beda! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

mam nadzieję, że te "Podlasie" w ogóle wyjdzie, bo jakoś męczą mnie złe przeczucia :cry:


Mi sie zawsze chce plakac jak ostatnio jade przez Polske... I kazda wioska, miasteczko to gola patelnia.. A pamietam ze jeszcze niedawno, moze 10? moze 15 lat temu tak nie bylo.. Zwlaszcza to czuc, tak okropnie to wali w łeb, jak sie np. wraca z takiej Ukrainy, gdzie kazda wies to kepa zielonosci - sadow, alei, domow otoczonych krzewami. Czy w takiej Pribaltice - tez jest lepiej. A tym debilom u nas cos odje**ło.. Skad to sie wzielo taki obłęd?? :(

zawsze twierdziłem, że ludzie w Polsce nienawidzą przyrody (i jeszcze kilku innych rzeczy - np. zabytków). Przerabiana jest dokładnie ta sama ścieżka, co kiedyś na zachodzie - a powinni się uczyć na cudzych błędach.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4106
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: buba1 » 23-09-2019 09:12

a konflikt zostaje zażegnany przez ekonomię: "baro-sklep" już nie istnieje, został zamknięty :(.


Niedlugo na pieszych wyjazdach to trzeba bedzie za soba ciagnac cysterne bo nic sie nie kupi po drodze... :(

Niedaleko pomnika siedzi kudłaty facet z bosymi, bardzo brudnymi nogami i coś dzierga na drutach, jednocześnie pilnując stada kóz i córki bawiącej się smartfonem. Zdaje, że mieszka w pobliżu w jakiejś bacówce i sprzedaje sery.


To moze byc tzw. "Dziadek" znajomy Izy! Kiedys z Iza bylismy na Teodorowce i tam w wyzszych przysiolkach Iwli ona ma znajomych. A kudlty facet z kozami pasuje idealnie! Ciekawe jaka by mial mine jakbys wspomnial o Izie. Zaraz poszukam czy nie mam jego foty!

Ponieważ właściciel brody strasznie chrapie, więc nocleg spędzam w osobnym pokoju na glebie, a wkrótce dołącza się do mnie para polsko-angielska. Chrapanie nadal słychać, ale stłumione podwójnymi drzwiami ;). Wreszcie przydaje się mata samopompująca, natomiast namiot targałem ze sobą niepotrzebnie...


A na strychu nadal sie spi na sianie??

Karabach to nie najlepszy przykład, bo tam większość mieszkańców (Ormian) przecież została :P Ale czy np. dawne Prusy Wschodnie są autentyczne? Czy taki Kaliningrad nie jest jedną wielką wydmuszką? Mieszkańcy zapewne odpowiedzą, że nie, turysta może mieć inne zdanie.


No zalezy ktora czesc obecnego Karabachu - centralna moze tak, ale caly rejon Karwaczaru jest calkowicie pusty - Azerow tam wysiedlono albo wybito. Zostaly puste doliny pelne ruin. Takie Bieszczady z lat 50tych.. A Prusy czy Kaliningrad? Taka przeszla przez nie historia wiec sa takie a nie inne. Kazda historia jest chyba autentyczna. Wiesz, odkladajac na bok cala tragedie miejscowej ludnosci, no bo wiadomo, ze wojny, przesiedlenia sa straszne, ale mi sie wydaje ze tak dla turysty takie wlasnie tereny o burzliwej historii sa ciekawsze. Jest to bardziej pasjonujace zaglebiac sie w zawilosci dziejow czy zadumac nad przemijaniem. A jakas wiocha pod Krakowem? Do mieszkania na stale napewno okazala sie lepsza - ale zwiedzajac turystycznie? Od krola Kraka tam byla Polska, nic sie nie dzialo, nic sie nie zmienialo. Nie wiem, byc moze tak moralnie to nie jest do konca w porzadku, ale dla mnie wlasnie wiekszy autentyzm jest w rejonach przesyconych emocjami, zmianami, gdzie kazdy kamien moze opowiedziec tysiac historii (innych niz "pasali tu spokojnie krowy od szesciuset lat" ;)

A jeszcze na temat Kaliningradu. Dla mnie istota klimatu tego regionu jest ta mozaika na ruinach kosciola w Zielienopolju. Socrealistyczne dzieło sztuki kołchozowej- siewca, na niemieckim grobie. Elementy przemijania nakladajace sie na siebie- dwie kolejne epoki z ktorych juz obie mineły. Wspomnienie zarowno po Niemcach jak i po kołchozach zarasta trawa i bluszcz. Czy moze byc cos bardziej autentycznie obrazujacego przemijanie i historie tych ziem?? :D

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4106
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: buba1 » 23-09-2019 09:31

mam nadzieję, że te "Podlasie" w ogóle wyjdzie, bo jakoś męczą mnie złe przeczucia :cry:


Ej no nie krakaj... A czemu ci sie tak wydaje? Szkoda by byla niezmierna - na ten rok jest w planie jeden z fajniejszych regionow!

Przerabiana jest dokładnie ta sama ścieżka, co kiedyś na zachodzie - a powinni się uczyć na cudzych błędach.


A teraz na zachodzie sie to zmienilo? Bo tak jak kojarze z moich bardzo nielicznych wyjazdow w tamta strone albo cudzych zdjec to tam tez masakrycznie goło wszedzie...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3566
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: Pudelek » 23-09-2019 09:46

buba1 pisze:
mam nadzieję, że te "Podlasie" w ogóle wyjdzie, bo jakoś męczą mnie złe przeczucia :cry:


Ej no nie krakaj... A czemu ci sie tak wydaje? Szkoda by byla niezmierna - na ten rok jest w planie jeden z fajniejszych regionow!

czy nasz wspólny przyjaciel zamiast wędrówki nie wybierze ciepła domowego ogniska...

Przerabiana jest dokładnie ta sama ścieżka, co kiedyś na zachodzie - a powinni się uczyć na cudzych błędach.


A teraz na zachodzie sie to zmienilo? Bo tak jak kojarze z moich bardzo nielicznych wyjazdow w tamta strone albo cudzych zdjec to tam tez masakrycznie goło wszedzie...

tam już wycięli to, co mieli wyciąć i teraz żałują.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3566
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: Pudelek » 23-09-2019 10:29

buba1 pisze:To moze byc tzw. "Dziadek" znajomy Izy! Kiedys z Iza bylismy na Teodorowce i tam w wyzszych przysiolkach Iwli ona ma znajomych. A kudlty facet z kozami pasuje idealnie! Ciekawe jaka by mial mine jakbys wspomnial o Izie. Zaraz poszukam czy nie mam jego foty!

to pewnie on.

Ponieważ właściciel brody strasznie chrapie, więc nocleg spędzam w osobnym pokoju na glebie, a wkrótce dołącza się do mnie para polsko-angielska. Chrapanie nadal słychać, ale stłumione podwójnymi drzwiami ;). Wreszcie przydaje się mata samopompująca, natomiast namiot targałem ze sobą niepotrzebnie...


A na strychu nadal sie spi na sianie??

wątpię, ale nawet nie właziłem na strych.



No zalezy ktora czesc obecnego Karabachu - centralna moze tak, ale caly rejon Karwaczaru jest calkowicie pusty - Azerow tam wysiedlono albo wybito. Zostaly puste doliny pelne ruin. Takie Bieszczady z lat 50tych.. A Prusy czy Kaliningrad? Taka przeszla przez nie historia wiec sa takie a nie inne. Kazda historia jest chyba autentyczna. Wiesz, odkladajac na bok cala tragedie miejscowej ludnosci, no bo wiadomo, ze wojny, przesiedlenia sa straszne, ale mi sie wydaje ze tak dla turysty takie wlasnie tereny o burzliwej historii sa ciekawsze. Jest to bardziej pasjonujace zaglebiac sie w zawilosci dziejow czy zadumac nad przemijaniem. A jakas wiocha pod Krakowem? Do mieszkania na stale napewno okazala sie lepsza - ale zwiedzajac turystycznie? Od krola Kraka tam byla Polska, nic sie nie dzialo, nic sie nie zmienialo. Nie wiem, byc moze tak moralnie to nie jest do konca w porzadku, ale dla mnie wlasnie wiekszy autentyzm jest w rejonach przesyconych emocjami, zmianami, gdzie kazdy kamien moze opowiedziec tysiac historii (innych niz "pasali tu spokojnie krowy od szesciuset lat" ;)

w takim razie taka Oława musi być bardziej autentyczna od, dajmy na to, Drezna, z powodu tych Ukraińców ;) Albo turecka dzielnica w Berlinie :)

Jeśli na danej ziemi mieszkają ludzie, którzy nie mają większego z nią związku (bo ktoś ich tam zwiózł albo sami przyjechali, nie znają jej historii, zwyczajów itp.), a nawet tę historię niszczą, bo obca, to ja tego autentyzmu nie widzę. I tak jak np. w Zyndranowej czuję tę Łemkowszczyznę, to już w np. Wisłoku nie do końca. Ot, po prostu zwykła wioska z drewnianym kościołem.

W ogóle często powtarzam, że najbardziej autentyczny byłby powrót do granic z 1914 roku ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1935
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: Dolnoślązak » 23-09-2019 17:45

Chyba wlasnie dlatego lubie przyjsc za wczesnie na pociag.. Wtedy mozna tylko siedziec na stacji i sie gapic przed siebie. Tak w ogole bez celu, sensu i pomyslunku.

Tylko jak to zrobić? Ja zwykle przychodzę za późno...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4106
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: buba1 » 23-09-2019 21:19

czy nasz wspólny przyjaciel zamiast wędrówki nie wybierze ciepła domowego ogniska...


No ja wiem, ze w tym roku nieznosnie pizgalo i przez dwie noce ja tez usilnie marzylam o domu, ognisku czy wszelakim innym zrodle natychmiastowego ciepla - ale moze za rok tak nie bedzie?? ;)

A tak serio... to myslisz ze sprawa jest az tak powazna? zeby nie powiedziec "beznadziejna"??

Acz opcja "nie ma Podlasia" jest chyba najgorsza z mozliwych? Bo sa tez inne - "przymusic sila", "pojechac w innym skladzie" itp itd
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3566
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: Pudelek » 24-09-2019 11:14

buba1 pisze:
czy nasz wspólny przyjaciel zamiast wędrówki nie wybierze ciepła domowego ogniska...


No ja wiem, ze w tym roku nieznosnie pizgalo i przez dwie noce ja tez usilnie marzylam o domu, ognisku czy wszelakim innym zrodle natychmiastowego ciepla - ale moze za rok tak nie bedzie?? ;)

A tak serio... to myslisz ze sprawa jest az tak powazna? zeby nie powiedziec "beznadziejna"??

Acz opcja "nie ma Podlasia" jest chyba najgorsza z mozliwych? Bo sa tez inne - "przymusic sila", "pojechac w innym skladzie" itp itd


praktycznie nie mam z nim kontaktu od maja! Ile ja to już takich kumpli miałem, co byli twardzi, a potem zmienili się w kwadrans. Ale ostatnio stwierdziłem, że mogę pojechać nawet w okrojonym składzie, bo Wschód musi być!

Za rok po prostu trzeba pojechać w stałym terminie czyli w drugiej połowie maja i powinno być cieplej.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4106
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: buba1 » 24-09-2019 20:04

praktycznie nie mam z nim kontaktu od maja!


No ja tez nie... Ale skladalam to na karb moich czestych wyjazdow, bo jakos tak wyszlo ze przez cale lato malo z kim ze znajomych mialam kontakt...

Ile ja to już takich kumpli miałem, co byli twardzi, a potem zmienili się w kwadrans.


Ja tez.. Wystarczy wziac do reki album ze zdjeciami z wyjazdow sprzed lat... i mozna wymieniac po kolei.. Jest taka piosenka "Stary album". Pewnie znasz... Taka niestety prawdziwa..

Ale ostatnio stwierdziłem, że mogę pojechać nawet w okrojonym składzie, bo Wschód musi być!

Za rok po prostu trzeba pojechać w stałym terminie czyli w drugiej połowie maja i powinno być cieplej.


O to to to! No i tegoroczny maj byl wyjatkowo do dupy i jeszcze my w ogrodnikow pojechalismy.. Mam nadzieje ze bedzie lepiej! Bo tegoroczna moja relacja moze okazac sie nieco monotonna tzn. "zimno, zimno i znowu mnie wkur*** moj namiot" ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1935
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: W Beskidzie Niskim znowu było wszystko.

Postautor: Dolnoślązak » 24-09-2019 23:07

Ale że co, Eco wymiękł?


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot], MSN [Bot] i 2 gości