Upalne pola z lodowatym powiewem - wspomnienia z pewnej wycieczki rowerowej w opolskim

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4124
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Upalne pola z lodowatym powiewem - wspomnienia z pewnej wycieczki rowerowej w opolskim

Postautor: buba1 » 03-11-2019 23:06

Przy okazji porządkowania zdjęć przypomniała mi sie taka historia:

Czyli o tym, że dziwna przygoda, która zapadnie wyjątkowo w pamięć, może cie spotkać za miedzą.. Gdzieś prawie koło domu... Niekoniecznie na drugim końcu świata, w miejscu niedostępnym i egzotycznym..

Rzadko jeżdże na wycieczki sama.. Wyjątkiem są pobliskie wycieczki rowerowe.

Wlasnie wtedy jechalam sobie sama. Z Łosiowa przez pola do Nowej Wsi Małej. Upał ponad 30 stopni, bezchmurne niebo - czyli tak jak lubie najbardziej. Pylista, pusta droga przez pola pełne maków, chabrów i rumianków...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jade, słonko piecze w gębe, owiewa czasem cieply wietrzyk niosacy zapach czerwcowych pól.. Nagle i niespodziewanie wjeżdzam w paskudnie zimny prąd powietrza.. Tak jakbym wlazla pod podmuch źle ustawionej klimatyzacji. Nie, to nie byl mily chłodny wietrzyk dajacy ulge w upalny dzien. Paskudnie lodowaty powiew, jakby przeniesiony z mroźnego stycznia.. Co jest u licha??? Chyba trzy czy cztery obroty rowerowych pedałow i znów wjeźdżam w cieple tchnienie pól letniego dnia. Ale jakos dziwnie nieprzyjemnie mi sie zrobiło... Zlazlam z roweru na chwile, rozglądam sie po polach. Nigdzie wokół ani cienia ani rzeczki, znad której mogłoby tak dmuchnąć... Znów wszędzie milo i cieplutko. I nagle patrze - stoi sobie zarośnieta polna kapliczka! Lubie kapliczki - zwłaszcza takie przy polnych, mało uczęszczanych, pylistych drogach.. Zarosly ją trawy, tylko krzyz sterczy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zapomniałam juz całkiem o niemiłym "prądzie powietrza" i pełzne sobie do kapliczki. Odgarniam trawy ... ale to nie kapliczka.. To krzyz upamietniajacy śmierć dziewięciorga dzieci... prawie 60 lat temu...

Obrazek

Może tez był taki upalny i słoneczny dzien jak dzisiaj??? Ciekawe z której wioski byli? jak wygladaly wtedy okoliczne wsie? Kurcze, jakby żyli - byli by teraz troche starsi od moich rodzicow...

Przelacialo mi przez myśl aby sie cofnac w strone Łosiowa i zobaczyc czy zimny prąd wciaz tam jest..? Ale zabrakło mi odwagi.. i ochoty aby dlużej kontemplowac to miejsce.. Wskoczyłam na rower i w Nowej Wsi Małej byłam jakos bardzo szybko.. Tylko pył sie podniosł znad polnej drogi ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość