Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 23-04-2020 13:49

Wiele razy się zastanawiałam, czemu tak kocham starorzecza? Być może dlatego, że zazwyczaj są bardziej dzikie i zapomniane niż rzeki w swoich głównych korytach. Może dlatego, że raczej nikt nie myśli ich pogłębiać, regulować, porządkować ich brzegi, sypać wały.. Z drugiej strony są też dla większości ludzi mniej atrakcyjne od jezior - mniejsze, o dziwnych, wydłużonych kształtach i dużym zamuleniu. Doceniają je jedynie czasem wędkarze. No i bobry, co wpływa na zasypanie toni wodnej dużą ilością powalonych drzew.

I jak to mówią - cudze chwalicie… Szukając szczęścia w różnych krainach, nie wiedziałam (przez kilkanaście lat mieszkania w Oławie), jakie cuda czają się zasięgu kilkunastu kilometrów od domu… Czasem to co na wyciągnięcie ręki - jest znaleźć najtrudniej.

Pierwszym odwiedzonym przez nas podługowatym bajorem jest jezioro Panieńskie zwane też Stara Odra. Ma kształt litery S - wije się jak przystało na dawną rzekę. Położone jest niedaleko wsi Kotowice, między Oławą a Wrocławiem. Znajduje się między głównym biegiem Odry a drugim starorzeczem - jeziorem Dziewiczym, o którym będzie w kolejnej relacji.

Obrazek

Nazwa jeziora pochodzi ponoć od trzech dziewcząt, które ojciec najpierw więził w domu, a potem pozabijał. W miejscu ich domu powstało jezioro. Duchy dziewcząt straszą teraz nad brzegami i wciągają nieostrożnych na niebezpieczne głębiny ;) Ale mawiają, że tylko nocami - więc się nie boimy! ;)

Wycieczkę zaczynamy pod wiaduktem linii kolejowej z Kotowic do Jelcza. To nie ostatni akcent kolejowy na naszej dzisiejszej trasie.

Obrazek

Mijamy dwa bajorka - takowe w wersji supermini.

Obrazek

Obrazek

Lasy już nieco pokolorowane jesienną barwą, ale zieleń jeszcze dominuje.

Obrazek

W końcu spośród zarośli wyłania się oczekiwany przez nas obiekt - most kolejowy.

Obrazek

Przed nim oczywiście bunkierek strażniczy.

Obrazek

Most przecina nasze starorzecze, a my wraz z nim. Bo kontynuować wycieczkę chcemy po drugiej stronie.

Obrazek

Detale o barwie rdzy dodają uroku temu miejscu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Acz kolejny most, ten nad Odrą, jest chyba jeszcze bardziej urokliwy. Zdjęcia stamtąd w tej relacji: TUTAJ

Wiadukt spod spodu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Inwazja biedronek! Są takie zwykłe, ale i żółte w czarne kropki, i czarne w czerwone…

Obrazek

Klimaty nabrzeżnej fauny i flory.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie odchodzimy daleko i znajdujemy cypelek.

Obrazek

Jest on na tyle miły, ciepły i słoneczny, że odbieramy to jako znak! Tu trzeba rozpalić ognisko!

Obrazek

Obrazek

Robimy też zakłady czy kabak sobie dzisiaj wybije zęby czy jeszcze nie. Bo zapewne na zdjęciu tego nie widać, ale ta belka się turlała i leży na górce. Przegrałam zakład. Na szczęście ;)

Obrazek

Odpowiednio wyogniskowani i uwędzeni w dymie, suniemy w dalszą drogę jeziornymi brzegami.

Obrazek

Obrazek

Mijamy ukośne drzewa…

Obrazek

Obrazek

I te połamane…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gęste zarośla…

Obrazek

Obrazek

I przestronne, świetliste trakty.

Obrazek

Wijące się pnącza…

Obrazek

kolorowe owocki...

Obrazek

I ciche, ukryte bagienka…

Obrazek

Obrazek

Wyłazimy na oświetlone popołudniowym światłem brzegi, gdzie w pełni można się rozkoszować barwami jesieni.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Sporo drzew zjadła tu jemioła…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Omszałe skarpy. Jedna tworzy wręcz fotel! Czy przyroda sama takie miejsce spreparowała? czy jednak ktoś jej kiedyś pomógł?

Obrazek

Obrazek

Wędrówkę kończymy tam gdzie zaczęliśmy - pod malutkim wiadukcikiem.

Obrazek


cdn
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 24-04-2020 17:28

Kolejnym starorzeczem, nad którym przychodzi nam wędrować, jest Jezioro Dziewicze. Tu również wyruszamy spod PKP w Kotowicach.

Obrazek

Jest to chyba najtłumniej odwiedzane starorzecze, miejscami mamy wrażenie, że jesteśmy w miejskim parku. A może po prostu termin dobraliśmy niezbyt szczęśliwie? Bo raz, że niedziela, a dwa, że ciepły październikowy dzionek, w czasie największego wysypu kolorowych liści? Ten weekend, co to jadąc w Bieszczady, stoi się w korku już od Sanoka, a pod połoninami auta stoją w rowach na przestrzeni 10 km, bo parkingi zatykają się już o 7 rano ;) No więc tu nie było tak bardzo źle - po prostu nie było całkiem pusto, a do tego przywykliśmy na większości naszych wycieczek.

Na początek las - i krajobraz z belą drewna.

Obrazek

Obrazek

Dobrze dobrane maskowanie to podstawa. Tu przypadkowo i dla zabawy, ale pół roku później taki ciuch będzie decydował o bezpieczeństwie w czasie wycieczki krzakami :P Ale tu jeszcze o tym nie wiemy, jakich durnych czasów dożyjemy...

Obrazek

Obrazek

Kabak coraz tłustszy. Coraz trudniej jest robić ziuuuuuuuu!

Obrazek

Małe leśne bajorka. Całkowicie zarosłe rzęsą.

Obrazek

Obrazek

Kolorki otaczają nas wszędzie wokół.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pogoda sprzyja wypoczynkowi w hamaku. Mijamy ich po drodze chyba z 10 sztuk. Wystaje z nich od jednej do 6 nóg.

Obrazek

Obrazek

Zabawa w “znajdź dziuple” ;)

Obrazek

Obrazek

Brzegami starorzecza wiją się zanikające ścieżynki.

Obrazek

Obrazek

Wokół sporo powalonych drzew..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I takich, co powalą się przy najbliższej wichurze.

Obrazek

W krainie trzcin i szuwarów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niestety poszukiwania pewnego miejsca się nie udały - nie znaleźliśmy... A to dlatego, że tego obiektu już od kilku dobrych lat nie ma... W 2015 roku zrównano go z ziemią. Ruiny ośrodka Rybakówka, kilka opuszczonych budynków, dawna knajpa, wiata... Marzyło się nam ognisko w tym miejscu... Ale niestety dupa... Spóźniliśmy się - i to sporo! :( Tak wyglądało to miejsce np. w 2012 roku - LINK: https://polska-org.pl/6022753,Kotowice, ... dawny.html

Na ognisko i minibiwaczek idziemy więc nad jezioro Panieńskie. Milej, spokojniej i nikt w garnki nie zagląda.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kabaczę jest dziś niesamowicie radosne! Bo podarowałam jej jeden z moich starych aparatów! Nie wypuszcza go z łapek! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 26-04-2020 21:42

Kolejne odwiedzone przez nas miejsce to takie nie do końca zwykłe starorzecze. To odnoga Odry, ponoć jej dawne koryto, tworzące teraz jezioro. Długi czas teren był wykorzystywany jako wyrobisko żwiru i gliny, czemu zawdzięcza nietypowy kształt. Bo wygląda jak zwinięty ślimak, z dziwnymi półwyspami. Aby dojść na ten najdalszy koniuszek trzeba iść nieco w kółko! :) I jeszcze miejsce to nazywa się dosyć ciekawie - Bajkał!

Drogi okrążające jezioro są błotniste i kałużaste. Mimo bezchmurnego nieba i przyświecającego słoneczka jest upiornie zimno. Ot, uroki listopadowych poranków. Maszerując jedną z tych dróg, obiecuję sobie, że na kolejną tego typu wycieczkę nie ruszam się bez nalewki!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fragment nabrzeża pokrywają omszałe betonowe płyty. Ciekawe co tu kiedyś było?

Obrazek

Obrazek

Stąd wygląda jak wyspa! Ale to właśnie ten ślimakowato zwinięty półwysep, na który zmierzamy.

Obrazek

Obrazek

Dosyć solidnych rozmiarów mają tu te koleiny. A ja naiwna początkowo chciałam tu jechać busiem! ;)

Obrazek

Obrazek

Ostatnie barwy jesieni…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sporo grzybów dziś mijamy. Głównie takowych nadrzewnych.

Obrazek

W tym miejscu listki zdają się wisieć w powietrzu. A niektóre nawet chwilowo robią to naprawdę, bo wiatr je porywa i zanim opadną - wirują, latają a niektóre właśnie na chwile zawisają bez ruchu. Przedziwne zjawisko! Można się gapić z otwartą japą. Tylko tu takie coś widziałam! Wiatr urywa liść, chwilę nim podrzuca, a potem nastaje cisza a liść zastyga w bezruchu.. Mija 10 sekund, może 15 i dopiero liść spada, albo znów pojawia się wiatr i odwiewa go gdzieś poza zasięg naszego wzroku.

Obrazek

Obrazek

Droga wiedzie przez krzaki tworzące tunel! To chyba tarnina? Przynajmniej trochę przypomina krzewy znane z naszych oławskich wałów. Obiecujemy sobie kiedyś wrócić tu wiosną - może toto będzie kwitło?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po dywanach z liści się fajnie skacze! :)

Obrazek

Obrazek

Śladem powalonych drzew…

Obrazek

Obrazek

A tu juz prawie na końcu cypelka. Znajdujemy sobie przyjemną, słoneczną polankę i wędzimy się w dymie! :) Najlepszym przyjacielem człowieka herbatka z sokiem z bzu i roztopiony ser na chrupiącej (i lekko nadwęglonej) bułce! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ekipa w komplecie szczerzy się do zdjęcia! :) Miło spędzony, udany dzień - to i gęby się cieszą!

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 29-04-2020 18:06

Czarna Łacha to kolejne na naszej trasie starorzecze - położone koło Siechnic. Wybraliśmy się tam w pewien zimowy dzionek. Mijamy tereny przemysłowe...

Obrazek

Obrazek

...i bocznymi, krętymi drogami suniemy nad nasze bajorko…

Obrazek

Tu kiedyś była wiata, teraz ostały się tylko resztki kominka i miejsce ogniskowe.

Obrazek

Obrazek

A tam - widać jakąś inną wiatkę. Początkowo wydaje się nam, że to wyspa, ale jednak chyba półwysep i budowanie tratwy nie jest tym razem konieczne ;)

Obrazek

Obrazek

Krajobraz spowija jakby lekka mgiełka, dodająca wszystkiemu wokół uroku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bardzo malownicza, pogięta kładka! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dzięki niej przepełzamy na przeciwległy brzeg starorzecza. Liczymy, że na powrót też jakiś przełaz się znajdzie. Ale z tym będzie już nieco trudniej. Tzn. przełazy są, a jakże, tylko my zbyt ciamajdowaci jesteśmy - i kończy się prawie kąpielą... ;)

Wodospadzik.

Obrazek

Płowe klimaty... Gdyby nie częściowo zalodzona powierzchnia wody - ciężko by uwierzyć, że to luty!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu docieramy do upatrzonej z daleka wiaty i postanawiamy zapodać tu minibiwak z ogniskiem!

Obrazek

Obrazek

Chciałam też przedstawić dwóch naszych nowych przyjaciół, którzy zapewne będą nam towarzyszyć na wielu kolejnych wyjazdach.

Zatem czajnik.

Obrazek

Zawsze mi się taki marzył. Który można walnąć w ogień w jakiejkolwiek konfiguracji i gotować herbatkę. Żeby był stalowy - bo aluminium się gnie i przepala, a emalia odpryskuje jak temperatura jest za wysoka. I żeby miał malowniczo wygięty dziubek. Bo prosty dziubek to nie to samo! Jak się okazało - moje wymagania były stanowczo za wysokie, u nas takowego czajnika kupić się nie da.. Albo to musi być jakaś mega okazja i zbieg okoliczności - na giełdach staroci czasem się ponoć zdarzy jakiś podobny egzemplarz. Dzięki pomocy internetowych znajomych udało się namierzyć odpowiedniego skubańca w Finlandii. I stamtąd do mnie przyjechał :)

Obrazek

Obrazek

Czajniczek można nabyć TUTAJ: https://eratukku.fi/en/ATOM+Vesipannu+2%2C7L?_tu=37543

I od dziś - będzie nam towarzyszył na biwakach! I mam nadzieje, że już niedługo przestanie się obrzydliwie świecić jak psu… nos.. I że nabierze odpowiedniej patyny i usmoli się jak trzeba! Pracujemy nad tym. Dziś jego pierwszy biwak - więc z góry przepraszam za jego nieodpowiedni wygląd ;) Będzie lepiej! :)

Obrazek

Drugi nasz towarzysz to Krecik. Mały, tłusty, pluszowy krecik! Dostał się kabakowi w spadku po kuzynach :) Mam nadzieje, że nie będzie się z nami nudzić! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tuptamy sobie wokół starorzecza, zaglądając we wszelakie zakamarki leśnych ostępów. Niektóre kawałki toni wodnej zarastają trawą i szuwarami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Główną atrakcją nadbrzeżnych wędrówek są niezwykle urokliwe konary powalone do wody. Nieruchoma tafla odbijająca powykręcane kształty korzeni i gałęzi. A wokół zapach ziemi, lodu i dymu, który od czasu ogniska wciąż, nie wiadomo czemu, wędruje wraz z nami! ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdzieniegdzie wędrujemy groblami...

Obrazek

Obrazek

Lub grobla nagle staje się półwyspem, a dalszą część trasy trzeba przebrodzić w mule czy przeskakać po kępkach trzcin. Nieraz trafia się niewielki dopływik i prowizoryczny chybotliwy mostek.

Obrazek

Jest luty. A pierwsze nieśmiałe oznaki wiosny już zaczęły z ziemi wyłazić! :)

Obrazek

Dziś w otaczającym nas lesie jest wyjątkowy urodzaj na grzyby! Głównie takowe nadrzewne. Ponoć część z nich jest jadalna i całkiem smaczna! Ja niestety w temacie grzybów znam się tylko na maślakach i prawdziwkach. Inne okazy są więc tylko bohaterami zdjęć, a na talerze nie trafiają ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zawalony pomost. Ciekawe czy osiadł sam, czy z kimś na grzbiecie? I czy ktoś miał taką malowniczą przygodę jak my w kwietniu 2009 w lubuskim, kiedy to nurkowaliśmy z głową oraz z telefonem i kluczykami od skodusi w kieszeni, w najmniej oczekiwanym momencie ;)

Obrazek

Po drodze gdzieś napotykamy niewielki wiadukt kolejowy. Busio by sie chyba zmieścił pod spodem, ale tak nieco na wcisk ;)

Obrazek

Obrazek

U góry całkowicie bez barierek! :)

Obrazek

Obrazek

Są oczywiście bunkierki strażnicze.

Obrazek

Na jeden z nich wyłazimy i machamy do przejeżdżającego pociągu!

Obrazek

Obrazek

A maszynista nam odmachał! I zatrąbił!

Obrazek

Kabak to wydarzenie będzie z rozrzewnieniem wspominać jeszcze kilka miesięcy później. Jak to czasem ciężko oszacować co dla czterolatka okaże się “przygodą życia” :)

Jest też kałuża. Zalodzona.

Obrazek

Można tupać, pluskać i łamać lód. Fajna sprawa, ale mam wrażenie, że blednie przy wspomnieniu machającego i trąbiącego maszynisty! ;)

Spore fragmenty starorzecza pokrywa zielony glon, tworzący bardzo malownicze mazaje. Miejscami muszą być jakieś podwodne dopływy (albo ryby grają w berka) bo owe mazaje nie są nieruchome! Kręcą się konkretnie - jak porywane jakimś wirem! Niesamowicie to wygląda!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A po tym konarze chwilę później spróbuję przejść na druga stronę wody..

Obrazek

Próbuję oszacować na ile realne jest przeprowadzenie kabaka. Krótko mówiąc - jedna z gałęzi jest śliska, a ja kończę wisząc na rękach, majtając nogami, z jedną nogą mokrą aż po kolano.

Drugą próbę przekroczenia starorzecza, (które na fragmencie zmienia się w kanał) podejmujemy tutaj.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mnie się udaje, nawet w obie strony ;) Kabaczę jednak nie ma chyba zaufania do tego miejsca (a może ma w oczach co przed chwilą na poprzednim konarze stało się ze mną) i odmawia współpracy. Trudno. Wracamy tą samą drogą ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 03-05-2020 14:19

W Kotowicach (wiosce położonej między Oławą a Wrocławiem) byliśmy wiele razy. A to rowerem przejazdem, a to pod wieżą w niedalekim przysiółku Utrata - na minizlocie albo powycieczkowym ognisku, wracając ze zwiedzania opuszczonych pałacyków, gdy udaje nam się dość skutecznie zakopać busia, a sytuacje ratuje tajemnicza cegła! ;) https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... i-koo.html

Ale o starorzeczach, znajdujących się kilkadziesiąt metrów od brukowanej drogi Kotowice - Utrata, dowiedziałam się dopiero teraz, gdy zaczęłam ich aktywnie szukać.

Najpierw odwiedzamy to starorzecze, które jest położone na prawo od drogi (idąc do wieży). Sporo tu konarów malowniczo powalonych do wody, wyciągających w górę swoje drapieżne macki. Z innej beczki - czy tylko ja tak mam - że jak tylko wyciągnę aparat - to natychmiast chowa się słońce?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pasiasto...

Obrazek

Bobry nie próżnują. Niektóre z powalonych drzew są całkiem sporych rozmiarów!

Obrazek

Obrazek

Albo zgryzione grupowo!

Obrazek

Hmmm… A może tutaj któryś z tych zębistych osobników zamieszkuje?

Obrazek

Płowe klimaty nadbrzeżne - czyli tam, gdzie kwestia solidności gruntu pod stopami jest dosyć dyskusyjna i mocno zależna od masy testującego go delikwenta! ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wędrujemy chaszczami, które są do pokonania chyba jedynie w tą pore roku. Latem musi tu być busz nie do przebycia (nie do przebicia bez maczety?) Plątanina drzew rosnących, drzew leżących, drzew wiszących, lian, pnączy, jemioł, kolczastych zwojów zeszłorocznych jeżyn - a nawet gdzieniegdzie malowniczo pordzewiałego drutu kolczastego! Ten ostatni nas akurat bardzo zaskoczył. A najbardziej moją nogę, z którą nawiązał najbliższy kontakt!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Walka na trzcinki. Wygrywa ten, kto przeciwnika połaskota w nosek! :)

Obrazek

Obrazek

Krecik nalewa herbatke… Są więc straty w Krecikach, spodniach i niestety w herbatce ;)

Obrazek

Ekipa w komplecie. Tzn. prawie… Brak Krecika. Skubaniec się chyba zawstydził rozlaną herbatą i gdzieś się ukrył..

Obrazek

Kałużasta, brukowana droga prowadzi w stronę wieży widokowej. My byśmy sobie pewnie podarowali włażenie na nią - ale Krecik jeszcze nigdy tam nie był..

Obrazek

Obrazek

Widoki z wieży o nieco industrialnym charakterze.

Obrazek

Obrazek

A tu zaczyna się teren zabudowany.. (na lewo od drogi jest jeden dom ;) )

Obrazek

Suniemy i nad drugie starorzecze. To jest nieco mniej widoczne z drogi, więc tu szukamy miejsca na minibiwak.

Obrazek

Powierzchnia wody tu również jest cicha, spokojna i rosochata!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Krajobraz z czajnikiem ;)

Obrazek

Jedna rzecz mnie zaskoczyła. Czajnik za nowości był jednolicie srebrzysty. Dziś drugi raz opala się nad ogniem. Liczyłam, że będzie się ładnie osmalał.. A on się robi… tęczowy! Jak benzyna wylana do kałuży! Ki czort???????

Obrazek

Lutowe popołudnie jest nieco chłodne… Czas więc na różne skoki dla rozgrzewki ;) Kabak był niepocieszony ;) Liczyła na nieco inne, ciekawsze zdjęcie! ;)

Obrazek

Obrazek

Świat jemioł...

Obrazek

Najwyżej zawieszony znak drogowy jaki kojarzę ;) I na najgrubszym słupie :P

Obrazek

Wracamy… Gdy tylko słonko ucieka za horyzont, zimny dech lasu, mimo braku śniegu, szybko przypomina jaką mamy porę roku...

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 19-02-2021 18:02

Tym razem celem wycieczki są dwa starorzecza położone pomiędzy Odrą a drogą Stary Otok - Jelcz Laskowice. Do pierwszego z nich prowadzi lekko nadwątlony i pokryty patyną mostek. Kolejnymi razy już zostawiamy busia przed mostkiem ;) I tak nic nie zyskujemy go przejeżdżając (trzeba zaparkować 50 m za mostem, busio jest tłustszy niż statystyczne auta wędkarzy, którzy tu bywają, a licho nie śpi )

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przedzieramy się solidnym chaszczem...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijamy dziuple zasiedlone przez grzybną rodzinkę...

Obrazek

Porzucone ptasie gniazda...

Obrazek

Trzcinowiska…

Obrazek

Obrazek

Trawiaste niewielkie wysepki...

Obrazek

Chyba wiosna idzie! Krety się pobudziły i ryją wszędzie bardzo zapamiętale.

Obrazek

Pierwsze kwiatki namierzone i pozyskane przez małe łapki.

Obrazek

Nie brakuje tu malowniczo powalonych do wody drzew, zarówno świeżych, jak i takich dosyć omszalych i zbutwiałych.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bobry to tu nie próżnują!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tu chyba ktoś próbuje je odstraszyć i zniechęcić do zgryzienia tego drzewa?

Obrazek

W niektórych miejscach efektem ich pracy są bardzo wymyślne kształty - wręcz rzeźby!

Obrazek

Obrazek

Albo konstrukcje, na które nie omieszkamy wyleźć!

Obrazek

Obrazek

Przerwa na herbatkę w cieniu wypalonego pnia.

Obrazek

Jak nic morda jakiegoś zwierza!

Obrazek

Do drugiego starorzecza suniemy bardzo błotnistą drogą. Co do tego miejsca mamy nawet pewne plany! Aby przybyć tu kiedyś latem i zażyć błotnych kąpieli! Tylko, że latem ono bardzo rzadko tak wygląda...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tu jest chyba jeszcze bardziej malowniczo!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zauroczeni tym miejscem rozkładamy się więc z ognichem, hamakiem i czajnikiem!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na oba starorzecza zerknęliśmy, ale nie obeszliśmy ich dookoła z racji na grzęzawiska, dopływające rzeczki czy otwierające się nagle pod stopami bagienka. Na którejś z następnych wycieczek musimy więc obadać ich drugie brzegi!

Pozdrawiamy! Tacy byliśmy w lutym 2020!

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2047
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: Michał » 20-02-2021 01:20

Zacne tereny, mam do nich sentyment. Pomyśleć, że w sąsiedztwie wielkiej wrocławskiej cywilizacji taka dzika przyroda.
W zeszłym roku robiłem 2 razy rowerem:
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3113037848775526&id=100002080244727
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3283188178427158&id=100002080244727

Na wiosnę chcę zrobić wyspę Prędocin i ujście Nysy Kłodzkiej od strony zachodniej. W Zwanowicach na jazie na Odrze właściwej kiedyś były plany dobudowania kładki dla pieszych i rowerzystów - nie wiesz jak tam obecna sytuacja?
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 21-02-2021 19:32

ujście Nysy Kłodzkiej od strony zachodniej


Wiesz, ze wlasnie dzis tam bylismy! :lol: na zachod od ujscia Nysy sa 3 bardzo fajne starorzecza! Przefajny teren!

W Zwanowicach na jazie na Odrze właściwej kiedyś były plany dobudowania kładki dla pieszych i rowerzystów - nie wiesz jak tam obecna sytuacja?


Niestety nie mam pojecia. Poki co - bo do obejscia wyspy Prędocin mielismy juz jedno podejscie - w Nowy Rok, ale tak pizgalo, ze skonczylo sie tylko na malym ognisku przy ruinach śluzy i szybkiej ewakuacji do busia ;)
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... nicho.html

Ale mamy zamiar tam wrocic - to moze sprawdzimy!

Przez sluze to wiem, ze da rade z rowerem sie przedostac w Lipkach. Nie do konca legalnie (trzeba przenosic rowery nad szlabanem i jeden gosc cos nam wygrazal z daleka) ale sie da.

Pomyśleć, że w sąsiedztwie wielkiej wrocławskiej cywilizacji taka dzika przyroda.


No na tyle dzika, ze od maja do pazdziernika ciezko sie tam łazi bez maczety! Najlepsza wczesna wiosna albo pozna jesien!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2047
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: Michał » 22-02-2021 00:33

buba1 pisze:
ujście Nysy Kłodzkiej od strony zachodniej


Wiesz, ze wlasnie dzis tam bylismy! :lol: na zachod od ujscia Nysy sa 3 bardzo fajne starorzecza! Przefajny teren!


Oo, to super. Wschodni brzeg ujścia Nysy objechałem w 2018 r.
https://photos.app.goo.gl/k4AfbMpKYh7GvmB97

W Zwanowicach na jazie na Odrze właściwej kiedyś były plany dobudowania kładki dla pieszych i rowerzystów - nie wiesz jak tam obecna sytuacja?


buba1 pisze:Niestety nie mam pojecia. Poki co - bo do obejscia wyspy Prędocin mielismy juz jedno podejscie - w Nowy Rok, ale tak pizgalo, ze skonczylo sie tylko na malym ognisku przy ruinach śluzy i szybkiej ewakuacji do busia ;)
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... nicho.html


Ten czerwony ceglany budynek to wygląda na przepompownię powodziową. Musiałbym zobaczyć z bliska. Jesteś w stanie podać współrzędne GPS?

buba1 pisze:Przez sluze to wiem, ze da rade z rowerem sie przedostac w Lipkach. Nie do konca legalnie (trzeba przenosic rowery nad szlabanem i jeden gosc cos nam wygrazal z daleka) ale sie da.


W Lipkach była kartka o zakazie wstępu z powodu pandemii. Ale nikt mnie nie wygrażał :lol: a po drodze minąłem 2 ekipy rowerowe, więc wówczas widocznie śluzersi jakoś to tolerowali. Teraz czekać jak tylko postawią bramę, kamery i ochroniarza wzorem innych obiektów hydrotechnicznych. Inna sprawa, że Lipki mają ważne znaczenie dla turystyki. Wiem, że to teren zakładu pracy, przepisy BHP, itd.. Ale akurat w Lipkach jest techniczna możliwość wyznaczenia trasy turystycznej dla osób postronnych, wystarczy wydzielić ogrodzeniem sam obiekt śluzy i zjazd na śłuzę. Ale to trzeba mieć chęci, dobrą wolę i wyjść z inicjatywą trochę większą niż postawienie tabliczki "zakaz wstępu".

buba1 pisze:
Pomyśleć, że w sąsiedztwie wielkiej wrocławskiej cywilizacji taka dzika przyroda.


No na tyle dzika, ze od maja do pazdziernika ciezko sie tam łazi bez maczety! Najlepsza wczesna wiosna albo pozna jesien!


Podobnie jest na odcinku od tzw Bajkału do Janowic, tam to zapomniało mi się zpsikać sprajem na kleszcze, a już miałem niepożądanych pasażerów :( .
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 22-02-2021 17:41

Tego dnia suniemy w podobny rejon jak w części 5 (https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... nnych.html) - tzn. też idziemy z Kotowic, ale nad inne bajoro. To starorzecze położone jest blisko śluzy Ratowice.

Po drodze mijamy jakieś niewielkie oczka wodne o urwistych brzegach.

Obrazek

I podmokłe łąki.

Obrazek

Nadodrzańskie drzewa wyglądają jakby im coś tutaj nie słuzyło…

Obrazek

Dzień bez machania trzcinkami to dzień stracony :P

Obrazek

Mostek z betonowych płyt przekracza kanał o rudych wodach.

Obrazek

Próby sfotografowania wiatru. Nie wiem czy udane?

Obrazek

Wiosna pełną gębą!

Obrazek

Czy tylko mnie to przypomina krokodyla?

Obrazek

Zaglądamy też nad śluzę, a tam ojej! ile atrakcji! :) Przede wszystkim “półmostki". Takie metalowe słupy do cumowania barek. U nas w Oławie też takie są, ale bez tych kładek, po których można przeleźć! (o tym, że i u nas są takowe z mostkami dowiem się dopiero za rok.. Tu póki co trwam w nieświadomości)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stoją tu też różniste barki. Dziś (pewnie ze względu na niedzielę) trwają jakby w letargu. A może to wciąż jeszcze sen zimowy?

Obrazek

Koparka zastygła jakby w połowie wykonywania swych codziennych czynności...

Obrazek

Drzwi holownika są otwarte… ale nigdzie żywej duszy...

Obrazek

Dopiero na zdjęciach dostrzegam, że stan otwarcia drzwi uległ zmianie. Czy to wiatr? Czy ktoś jednak tam był tylko umknął naszej uwadze?

Obrazek

Z racji na pustki w tym miejscu już różne myśli chodzą po ⅔ głów w ekipie ;) “A jakby się tak przemknąć na którąś z tych barek i pozwiedzać?”. Toperz jak zwykle okazuje się być głosem rozsądku: “Tego na bank ktoś pilnuje i będzie niezadowolony. A poza tym nie przeskoczycie, chlupniecie w wodę. A jest marzec, więc to może być niemiłe” ;)

No dobra - a tak w ogóle to miało być o starorzeczach, a nie o barkach ;) Starorzecze też tu jest. Zaraz niedaleko. Zaczyna się wąskimi przesmykami…

Obrazek

A potem pokazuje się nam już w pełnej krasie! :)

Obrazek

Obrazek

Docieramy na półwysep, dostępny z jednej strony przez błoto po łydki, a z drugiej taką oto cudną, chybotliwą kładką!

Obrazek

Teren okazuje się być świetnym miejscem na biwaczek! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tutaj widzimy czajnik… Zawieszony na misternie uknutej przeze mnie konstrukcji…

Obrazek

Obrazek

Chwilę później wszystko się zawaliło, herbata się wylała.. I właśnie wtedy uświadomiliśmy sobie, że potrzeba nam dwóch stalowych, zaostrzonych żerdzi o kształcie “Y”. Na następną wycieczkę już będziemy takowe mieć!

Nadwodne hamakowanie!

Obrazek

Przedzieramy się przez kolejne porcje chaszczy, grzęzawisk, rozpadlin, zwalonych pni, łapiących za nogi i włosy pnączy oraz wszelakiej innej skłębionej masy nie-wiadomo-czego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przeciwległa strona naszego starorzecza.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I udało się obejść je dookoła! Znów jesteśmy przy mostku!

Obrazek

A to jeszcze jedno starorzecze. Malutkie i położone przy samej wsi Kotowice. Ale malowniczo oświetlone zachodzącym słoneczkiem! Oj krótkie jeszcze te marcowe dni!

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 22-02-2021 17:46

Michał pisze:
Ten czerwony ceglany budynek to wygląda na przepompownię powodziową. Musiałbym zobaczyć z bliska. Jesteś w stanie podać współrzędne GPS?

.


Ruiny tej jakby sluzy tutaj 50.840724, 17.545158 a ten ceglany budynek to chyba to: 50.840137, 17.547372

W Lipkach była kartka o zakazie wstępu z powodu pandemii. Ale nikt mnie nie wygrażał :lol: a po drodze minąłem 2 ekipy rowerowe, więc wówczas widocznie śluzersi jakoś to tolerowali.


Mysmy jechali tamtedy w 2017 albo 2018 roku.

Ale to trzeba mieć chęci, dobrą wolę i wyjść z inicjatywą trochę większą niż postawienie tabliczki "zakaz wstępu".


Mam wrazenie, ze u nas to najczesciej jest inicjatywa na takie tabliczki :roll:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2047
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: Michał » 23-02-2021 01:18

buba1 pisze:Ruiny tej jakby sluzy tutaj 50.840724, 17.545158 a ten ceglany budynek to chyba to: 50.840137, 17.547372 .


Analizując Google Satelita i Geoportal, to wygląda mi , że ta śluza to była pomocnicza bezkomorowa śluza spiętrzająca, a ceglany budynek, to była niewielka elektrownia wodna. W czasie, gdy nie płynęły barki, tę śluzę zamykano, otwierano "na przestrzał" główną śluzę, następował wzrost poziomu wody, który przelewając się bypassem do Odry właściwej, wykorzystując różnicę poziomu wody, napędzał elektrownię wodną. Na pewno jeszcze poniemiecka konstrukcja, bo Niemcy uwielbiali takie wynalazki. Musiała być jakaś teletechnika i automatyka przekaźnikowa, uzależniająca wzajemnie te śluzy, aby przypadkiem nie otworzyć jednocześnie obydwóch śluz, bo byłoby tsunami we Wrocławiu :lol:
Ale to tylko moje domysły. Muszę to obadać na miejscu rowerem, fajnie że wspomniałaś o tych ciekawych obiektach.
PS W Ratowicach na czas remontu jest rozebrany mostek na śluzie, nie da się przejść przez Odrę z Kotowic.
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 23-02-2021 18:10

Michał pisze:
buba1 pisze:
PS W Ratowicach na czas remontu jest rozebrany mostek na śluzie, nie da się przejść przez Odrę z Kotowic.


O to dobrze wiedziec, przykro by sie kiedys odbic. Acz z Kotowic o tyle dobrze, ze mozna przejsc tez po moscie kolejowym, tam tez byla kladka dla pieszych
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4467
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: buba1 » 23-02-2021 18:19

Tym razem swe kroki kierujemy w pola połozone na północny - wschód od wsi Stary Otok. Są tutaj dwa bajorka - na mojej mapie opisane jako jez. Poprzeczne i jez. Łąki. Przez oba przepływa rzeczka Otocznica, która dalej zalicza kolejne starorzecza i w końcu, jak można się domyśleć, wpada do Odry.

Te starorzecza różnią się od wszystkich poprzednio odwiedzanych, gdyż są “polne”, a nie “leśne”. Otacza je też nieporównywalnie więcej trzcin.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W niektórych miejscach przedzieramy się przez trzciniasty busz kompletnie nie widząc dokąd idziemy. Nieraz dochodzimy więc w miejsca, gdzie z racji braku pontonu musimy zawrócić.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest to chyba 15 marca 2020… Póki co jeszcze chodzimy bez obaw odkrytym polem, gdzie widać nas z kilku kilometrów… Ale już niedługo później przeprosimy się z takimi chaszczami jak te po lewej, które lepiej skrywają przed oczami służb, “życzliwych” i dronów...

Obrazek

Na tej wycieczce po raz pierwszy niesiemy ze sobą metalowe fragmenty do konstrukcji podwieszanego czajnika! Udało się namierzyć “złotą rączkę” z Chorzowa, który nam takie zespawał! (jeśli to przypadkiem czytasz - to jeszcze raz stokrotne dzięki!)

Obrazek

Wędkarskie kładki powoli wtapiają się w okoliczny krajobraz.

Obrazek

Obrazek

A inni bywalcy tego miejsca cenią sobie luksus na biwaku! :)

Obrazek

Nie omieszkamy skorzystać i się trochę pokręcić!

Obrazek

Pomost czy trampolina? :)

Obrazek

Jak przystało na starorzecze muszą być powalone konary! Acz tu akurat jest ich dosyć niewiele.

Obrazek

Obrazek

Ptactwo nam dziś dopisuje! Szkoda, że fotorelacja nie ma podkładu dźwiękowego, bo całe pola rozbrzmiewały wszelakimi odgłosami stworzeń cieszących się wiosną!

Obrazek

Obrazek

Przenosimy się nad starorzecze po drugiej stronie szosy. To “zamostkowe”, o którym pisałam już w TEJ relacji.

Acz teraz idziemy obadać jego drugi brzeg. Mostek tym razem przekraczamy pieszo.

Obrazek

Obrazek

Droga o dużym współczynniku malowniczości.

Obrazek

Kłębowiska konarów wodnych...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

... i tych lądowych :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Omszałe i ogrzybiałe pnie…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

… i ciekawe dziuple…

Obrazek

Akuku!

Obrazek

Wędkarskie stanowiska sugerują, że nieraz bywa tu podmokle.

Obrazek

Obrazek

Wędrujemy plątaniną kępek suchych traw i trzcinowisk. Śmiesznie rozbrzmiewają nasze kroki: “szur szur szur mlask szur szur mlask”. Przy “szur” często unosi się pył rozdrobnionych traw i nasion, a przy “mlask” noga nieraz wpada po łydkę w błocko. A! Po wyciągnięciu nogi jeszcze bardzo często rozlega się “bul bul bul”

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gałęzie robią się coraz bardziej drapieżne! Marzy mi się tu kiedyś wrócić w gęstej mgle albo w księżycową noc!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ta łąka okazuje się być już nie do sforsowania. Przynajmniej na sucho ;) Bo nasi znajomi z Estonii to pewnie by pękli ze śmiechu słuchając naszych “nie da się”. Tam ponoć mają kilka takich bagiennych chatek, gdzie przy dobrej pogodzie idzie się po pas w mazi.

Obrazek

Biwaczek postanawiamy zrobić z drugiej strony starorzecza. Tu się boimy, że jak nam się te płowe trawy zajarają - to i bagienka nam nie pomogą uniknąć roli szaszłyka… Idziemy na sprawdzone i klimatyczne miejsce przy wypalonym pniu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasz czajnik po raz pierwszy zawisa na żerdziach! :) Bardzo mu tak do twarzy, a my nie musimy się bać o straty w herbacie!

Obrazek

Obrazek

Użycie hamaka jako huśtawki. Kilka razy skończyło się fikołkiem, żeby nie powiedzieć “saltem” ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2047
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: Śladem starorzeczy (Odry i innych okolicznych rzek)

Postautor: Michał » 23-02-2021 23:58

buba1 pisze:
Michał pisze:
buba1 pisze:
PS W Ratowicach na czas remontu jest rozebrany mostek na śluzie, nie da się przejść przez Odrę z Kotowic.


mozna przejsc tez po moscie kolejowym, tam tez byla kladka dla pieszych


Tak, jechałem nią, w lipcu była w stanie agonalnym. Nie wiem,jak teraz, PLK wyremontowała tam jakieś mosty, ale nie doszedłem które.
Nawiasem mówiąc, ta kładka fachowo nazywa się pomostem inspekcyjnym dla pracowników PLK. Ta subtelna różnica ma duże znaczenie :lol: :lol: :lol:
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.


Wróć do „Relacje z wypraw”