W okresie 18-20 czerwca organizowałem rajd w Pieniny z moim kołem Łazik. No z pogodą trafiliśmy i to aż za bardzo... Cały czas lampa.
W piątek wieczorem docieramy do Szczawnicy gdzie naszą bazą jest DW Szalay I. Jeden ze starszych hoteli w tym mieście. Warunki ok - łazienki nowe pokoje po odnowieniu. Mamy opcję ze śniadaniami w formie szwedzkiego stołu - wszystko jest ok
W sobotę po śniadaniu pakujemy się do autokaru do którego musimy dojść kawałek bo wszędzie zakaz wjazdu dla autobusów i suniemy ku Sromowcom NIżnym - już po drodze jak ukazują się Tatry wiemy że będzie to super dzień
Po rozpakowaniu idziemy żółtym szlakiem w kierunku Wąwozu Szopczańskiego - no jak nie stanąć przy schronisku w taką pogodę
Tutaj uzupełnienie płynów po przejściu 500m ... i dalej już tylko ku Chwale Boga
Po długiej wsppinacce w końcu dochodzimy
Z tego miejsca turlamy się dalej ku Trzem Koronom. Spacerek długi z uwagi na ilość ludzi - jest tu dzisiaj jak w markecie
Wejście ponad godzinę a zejście 3 minuty
Wejście na Sokolicę wypociło ze mnie masakrycznie wszystko co po drodze wypiłem. NIestety warunki słoneczne nie przyczyniły się do dobrych zdjęć ale coś się udało zrobić...
Z Sokolicy zlatujemy do Szczawnicy aby zdążyć na ostatni moment na przeprawę na 2 brzeg Dunajca.
Cała trasa około 12 km, zeszło nam na niej .......... ponad 8 godzin
Ale było megastycznie. PO powrocie do Szczawnicy szybkie piwko w Karczmie Pieniny i bieg do hotelu aby przygotować dla wszystkich grilla
Całość fotek tutaj - https://photos.app.goo.gl/hiiuaPPBkHb3rwWv5