Rok 2021 po bubowemu

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Rok 2021 po bubowemu

Postautor: buba1 » 01-01-2022 18:59

W tym roku udało się spędzić na wyjazdach około 110 dni. Przeważnie nie były to wycieczki dalekie, bo wszystkie w granicach Polski.


Obrazek


- weekendowo jak zwykle włóczyliśmy się po Dolnym Śląsku lub Opolszczyźnie, głównie szukając ruin i kontunuując odwiedzanie kolejnych odrzańskich starorzeczy.
- na dłuższych wyjazdach mieliśmy okazję dotrzeć nad morze, na Mazury i pokręcić się po zachodniej i środkowej części Polski.
- w czasie wyjazdów w tereny górzyste włóczyliśmy się po okolicach Śnieżnika, Górach i Pogórzu Izerskim, Górach Sowich, Beskidzie Makowskim, Wyspowym i Gorcach.
- udało się skombinowac ekipę i reaktywować piekną tradycję wędrówki z plecakami wzdłuż granic.
- zbudowaliśmy kolejny szałas, w odróżnieniu od poprzedniego taki, do którego byliśmy się w stanie zmieścić ;)
- kilkakrotnie odwiedziliśmy niezwykle fajne miejsce jakim jest Stacja Wolimierz
- w tym roku po raz pierwszy wycieczki rowerowe odbywaliśmy w 3 rowery. Pojechaliśmy też na pierwszą wycieczkę rowerową z biwakiem. Udało się też nabyć wspaniałą i klimatyczną przyczepkę rowerową, acz zbyt szybkie zakończenie lata spowodowało, że nie była jeszcze w pełnym użyciu.
- przemieszczaliśmy się dwoma nowymi dla nas typami transportu - kajakiem po rzece i drezyną po nieczynnych torach :)
- odkryciem była Twierdza Modlin, która bardzo pozytywnie nas zaskoczyła.
- dotarliśmy do dwóch opuszczonych wsi
- udało się połowicznie zrealizować pewne marzenie, które siedziało we mnie od lat - o wędkarstwie. Dlaczego połowicznie? Bo papiery załatwiłam, wędkę kupiłam, ale póki co żadna ryba nie podjęła współpracy ;)

Zestawienie wyjazdów miesiąc po miesiącu w relacji, tu link:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2021.html



W 2021 roku udało się spędzić na biwakach 48 nocy - 5 w wiatach czy innych budach, 11 w namiocie, 32 w busiu. Biwaki wypadały nad jeziorami, rzekami, żwirowniami, niedaleko morza czy w górach. Czasem z oszałamiającym widokiem, innym razem w gęstych krzakach. Nieraz udało się zasiedlić jakieś ruiny. Na większości biwaków udało się rozpalić ognisko.



Obrazek

Kontynuowaliśmy również nasze poszukiwanie ośrodków wypoczynkowych z dawnych lat i nocowanie w ich utopionych w lesie domeczkach. Udało się dokonać powtórki "wczasów wagonowych". W takich miejscach spędziliśmy kolejnych 11 noclegów :)

Wyszczególnienie biwakow z tego roku tutaj:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2021.html
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Grzesiek
turysta niedzielny
Posty: 8
Rejestracja: 18-02-2018 20:18

Re: Rok 2021 po bubowemu

Postautor: Grzesiek » 02-01-2022 00:28

buba1 pisze:W tym roku udało się spędzić na wyjazdach około 110 dni.


Chapeau bas! :)

Szybkie przeszukanie forum pozwoliło mi ustalić, że w 2014 udało Wam się spędzić 130 dni na wyjazdach. To Wasz rekord czy było więcej? :wink:

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Rok 2021 po bubowemu

Postautor: buba1 » 03-01-2022 17:06

Grzesiek pisze:
buba1 pisze:W tym roku udało się spędzić na wyjazdach około 110 dni.


Chapeau bas! :)

Szybkie przeszukanie forum pozwoliło mi ustalić, że w 2014 udało Wam się spędzić 130 dni na wyjazdach. To Wasz rekord czy było więcej? :wink:


Było więcej. W 2016 roku - 172 :) Nie wiem czy do pobicia kiedykolwiek jeszcze...

http://www.straznicyczasu.pl/viewtopic.php?t=6961
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Relacje z wypraw”