Apollo powyżej 1200 m npm.
Szukam tego tematu i szukam, a Ty, Apollo, tu go wrzuciłeś.
Widzę, że się dochrapałeś zaszczytnego miana moderatora. Gratulacje. Teraz muszę Ci się podlizywać. A więc...
...chciałbym, żebyś miał na uwadze fakt, że to właśnie po moich gratulacjach, jakie złożyłem Ci na łamach tego tematu z okazji Twojego, 1200. postu, awansowałeś do miana moderatora.
P.S.
Niezłe podlizanko d***, no nie?
Widzę, że się dochrapałeś zaszczytnego miana moderatora. Gratulacje. Teraz muszę Ci się podlizywać. A więc...
...chciałbym, żebyś miał na uwadze fakt, że to właśnie po moich gratulacjach, jakie złożyłem Ci na łamach tego tematu z okazji Twojego, 1200. postu, awansowałeś do miana moderatora.
P.S.
Niezłe podlizanko d***, no nie?
Widzę, Apollo, że powoli zbliżasz się do wierzchołka Szrenicy. Bo masz już na swym koncie 1312, mniej lub bardziej udanych, postów.
Czyli przekroczyłeś już górną granicę lasu i wyszedłeś z regla górnego w piętro kosodrzewiny. A na tej wysokości musisz już uważać, zwłaszcza zimą, bo czasem może przypiździć, czasem mocuchno zawiać, a i mrozikiem szczypnąć w dupkę. No i czasem zbocze może skuć lekutko lodem, a wtedy, poślizgnięcie się, grozi upadkiem i... szybkim zjazdem w regiel górny. Kto wie, czy nie czyha na Ciebie jakiś moderator?
Czyli przekroczyłeś już górną granicę lasu i wyszedłeś z regla górnego w piętro kosodrzewiny. A na tej wysokości musisz już uważać, zwłaszcza zimą, bo czasem może przypiździć, czasem mocuchno zawiać, a i mrozikiem szczypnąć w dupkę. No i czasem zbocze może skuć lekutko lodem, a wtedy, poślizgnięcie się, grozi upadkiem i... szybkim zjazdem w regiel górny. Kto wie, czy nie czyha na Ciebie jakiś moderator?
O! To pytanie jest do Lecha, bo zależy, gdzie się postawi granicę Sudetów...
A jeśli chodzi o wysokości, to służę pomocą. Mam dużo map topograficznych w skali 1:25 000, więc ujednocilibyśmy wysokości szczytów (nie byo by wątpliwości, ile dany szczyt ma wysokości).
Uważam, że jest to dobry pomysł z tymi szczytami. Ale nie chciałbym się pozbywać określenia stary wyga. Więc może zrobić dwa (już widzę, jak Adam wyciąga spluwę z kabury i kieruje ją na mnie) określenia - tzn. dotychczasowy podział jaki jest (trampki i inne tenisówki), ale dodatkowo dodałbym określenia szczytów (tzn. ile postów, taka wysokość, taki szczyt). Tyle, że Adam będzie musiał wklepać do komputera około 1600 szczytów. Może będzie miał czas w Święta?
A co robimy powyżej 1602 m? Pozostajemy przy Śnieżce i przy określeniu Stary Wyga?
A jeśli chodzi o wysokości, to służę pomocą. Mam dużo map topograficznych w skali 1:25 000, więc ujednocilibyśmy wysokości szczytów (nie byo by wątpliwości, ile dany szczyt ma wysokości).
Uważam, że jest to dobry pomysł z tymi szczytami. Ale nie chciałbym się pozbywać określenia stary wyga. Więc może zrobić dwa (już widzę, jak Adam wyciąga spluwę z kabury i kieruje ją na mnie) określenia - tzn. dotychczasowy podział jaki jest (trampki i inne tenisówki), ale dodatkowo dodałbym określenia szczytów (tzn. ile postów, taka wysokość, taki szczyt). Tyle, że Adam będzie musiał wklepać do komputera około 1600 szczytów. Może będzie miał czas w Święta?
A co robimy powyżej 1602 m? Pozostajemy przy Śnieżce i przy określeniu Stary Wyga?
Jestem Starym Wygą, jestem Starym Wygą...
Nawet GPSu górnolotna myśl techniczna,
nie zastąpi wrażeń, jakie daje Ci ZWYKŁA MAPA TOPOGRAFICZNA!!!
Dobrze, że w górach są szosy - przynajmniej wszędzie można dojechać samochodem...
Nawet GPSu górnolotna myśl techniczna,
nie zastąpi wrażeń, jakie daje Ci ZWYKŁA MAPA TOPOGRAFICZNA!!!
Dobrze, że w górach są szosy - przynajmniej wszędzie można dojechać samochodem...
Jest też skałka Penis w Górach Stołowych - nawza jest oficjalna, gdyż znalazła się nawet w Słowniku Geografii Turystycznej Sudetów. 
Jestem Starym Wygą, jestem Starym Wygą...
Nawet GPSu górnolotna myśl techniczna,
nie zastąpi wrażeń, jakie daje Ci ZWYKŁA MAPA TOPOGRAFICZNA!!!
Dobrze, że w górach są szosy - przynajmniej wszędzie można dojechać samochodem...
Nawet GPSu górnolotna myśl techniczna,
nie zastąpi wrażeń, jakie daje Ci ZWYKŁA MAPA TOPOGRAFICZNA!!!
Dobrze, że w górach są szosy - przynajmniej wszędzie można dojechać samochodem...