Strona 2 z 2

: 20-05-2008 14:59
autor: jones
No i myślę również, że tym samym możemy zakończyć wątek ortograficzny na forum Sudety.it i zając się czymś ciekawszym chociażby obliczaniem zawartości cukru w cukrze :)

: 21-05-2008 08:54
autor: Taja
zgadzam się z Sebą, że tekst z bykami czyta się dłużej...MNie one osobiście mocno kłują w oczy, bo w głębokiej podstawówce byłam ileś tam razy Mistrzynią Ortogorafii (pisało się takie specjalnie, wypasione dyktanda) ;) :lol:

a tak serio, to każdemu może się zdarzyć błąd, dysortograficy niech nad sobą popracują - przepisanie sto razy jakieś trudnego słówka może wydaje się być głupie, ale naprawdę działa :)

: 21-05-2008 09:14
autor: Gryf
Ale w przypadku postów Azji skutek jest odwrotny. Poza tym istnieje jeszcze coś takiego jak Word Google czy Mozilla, gdzie mozna weryfikować swoje dzieło. Zrezygnowałem z odpowiedzi na mail Azji bo zupełnie nie rozumiem co napisał a nie chcę odpowiadać na coś czego muszę sie domyślać. Widać w nich elementarny brak jakiego kolwiek stylu czy formy.
Bubo poważnie zastanów się nad tym co wypisujesz.

: 22-05-2008 11:55
autor: buba
sorki, wedlug mnie jesli ktos wykazuje sie odrobina inteligencji to posta azji powinien zrozumiec.. fakt ze czytanie z bykami moze trwac dluzej,to sie zgadzam...ale zeby az nie rozumiec??

nie rozumiem rafale nad czym powinnam sie zastanowic?? nie rozumiesz moich postow bo nie uzywam ogonkow i duzych liter?? ;)

proponuje zeby admin przeniosl ten temat do hyde parku i tam dalej bedziemy rozwazac temat "ortografia w moim zyciu" :D

: 24-05-2008 22:27
autor: azja
Miałem czas błędy w poście usunięte więc spoks .
Rafał Łozińskinapisał:Ale w przypadku postów Azji skutek jest odwrotny. Poza tym istnieje jeszcze coś takiego jak Word Google czy Mozilla, gdzie mozna weryfikować swoje dzieło. Zrezygnowałem z odpowiedzi na mail Azji bo zupełnie nie rozumiem co napisał a nie chcę odpowiadać na coś czego muszę sie domyślać. Widać w nich elementarny brak jakiego kolwiek stylu czy formy.
Bubo poważnie zastanów się nad tym co wypisujesz.

Mam nadzieje Panie profesorze że nie będzie Pan już odpowiadał na żaden post napisany prze ze mnie tym bardziej że zawsze jest coś do czego można sie doczepić nie widząc co na + co na -.

Przy okazji chciałbym kilku osobom podziękować za zachowanie pewnych informacji tylko i wyłącznie dla siebie nie ujawniając ich na forum.Choć wiem że kogoś bardzo kusiło a ktoś przypadkiem by trafił.
Szacunek i Wielkie Dzięki

: 24-05-2008 23:11
autor: azja
Rafał napisał: Zrezygnowałem z odpowiedzi na mail Azji bo zupełnie nie rozumiem co napisał a nie chcę odpowiadać na coś czego muszę sie domyślać. Widać w nich elementarny brak jakiego kolwiek stylu czy formy.

No to teraz przemyślmy co pisze Rafał gdzie ten styl forma i sens
emil napisał:
Po trzecie - parę razy wszystkie koce były wynoszone z chatki, bo śmierdziało niemiłosiernie - Waldek znowu przynosił. Parę osób zrezygnowało przez to z chodzenia do chatki..
Rafał odpowiada:
To ich problem, w chatce od dawna panuje nieprzyjemny zapach środka konserwującego a jeśli komuś nie pachnie to niech nie wącha.

Wypowiedź Rafała z 27-11-2007
Odstrasza mnie również smród jakiegoś środka konserwującego, którym wysmarowano chatkę. Aby dowiedzieć się jak mocno intensywny jest ten zapach wystarczy po wypadzie do chatki poczuć zapach swoich szmatek, których nie wyciągaliśmy z plecaka.

A Emil pisze tylko o śmierdzących kocach.A ciekawe jak je Walduś upierze i gdzie bo koce które tam zostały swego czasu są ze schroniska
Dalej Rafał:Chatka otwarta jest zawsze, to jasne, ale cóż z tego skoro domek od czasu do czasu stanowi fajną metę dla smakoszy kleju, grzybów i wódy z okolicy i stron dalszych. To może stanowić problem dla tych, którzy chcą tam odpocząć po długim dniu lub przyjechać z dziećmi, młodszymi harcerzami.

Czegoś nie rozumiem ??? Teraz przy Waldku tego nie ma? :D Wystarczyło być w długi majowy kwasy te sprawy
Ja jade z dzieckiem i nie mam problemów w chatce a mały jeździ już od ok 5 lat do chatki a ma w tej chwili 9 rok
A teraz co do błędów i czepialstwa zgadnijcie z czyich postów to mam a do tej pory sie nie odzywałem

Lechu być może Azja miał na myśli jakiś ostatni etap marszu kiedy się zchodzi.

Wpadnij do chatki w ten łikęt a przekonasz się o czym mówię.

Panie profesorze widać nie tylko ja jestem nie omylny ale nikomu łaty nie wale o ile ktoś mnie nie zaczepi.Wydaje mi sie że jeśli ktoś sie do kogoś czepia i pisze gdzie sie na necie robi korete tekstu to powinien być czysty.Nie mam czasu szukać dalej bo by sie pewno coś znalazło jeszcze.Z poważaniem uczeń
Ale chyba nie do końca powinienem brać przykładu