Strona 2 z 3

: 07-02-2012 15:59
autor: olo23333
:twisted:

: 07-02-2012 18:35
autor: cezaryol
wirek pisze:Plesz zderzył się na rądzie z autem, którym jechał Tobołek z Rymkiem i zrobili sobie sałatkę z kokosa i mandragory

Ta część posta powinna się chyba znaleźć w dziale "Jedzenie" :lol:

: 04-03-2012 21:59
autor: karolluczak
Tez sie przywitam ;)
Mieszkam w Walimiu, wiec od urodzenia wchodze na Wielka/Mała Sowe, ale tak naprawde w gorach zakochalem sie niedawno.
Z racji zamieszkania interesuje sie rajdami, a z zamiłowania dobrym piwem!

: 04-03-2012 22:01
autor: cezaryol
Witaj. I takie zainteresowania są na forum mile widziane :) ( No, może rajdy trochę mniej :lol: )

: 28-08-2014 12:28
autor: Wróblica
Witajcie:)
Od zawsze mieszkam w górach Wałbrzyskich, na szczeście teraz juz wiek pozwala na wycieczki troszkę dalsze niż Chełmiec i Mniszek, które widze z okna ;) Oprocz łaziorowania wszelakiego interesuje się Słowianami (tu głównie języki), pichceniem, rękodziełem oraz jedną z najwiekszych pasji czyli biologią itp..Jednym słowem do wszystkiego musze się wepchać, i zawsze musze mieć zajęcie;) Mam nadzieje, że czas pozwoli na pisanie jak najwięcej...

: 28-08-2014 12:47
autor: creamcheese
Zawsze zazdrościłem mieszkającym tak blisko górek. Pozdrawiam

: 28-08-2014 14:20
autor: Wróblica
Terey rzeczywiście piękne,ale ludzie specyficzni ;)

: 28-08-2014 19:20
autor: seba123
Wróblica pisze:Terey rzeczywiście piękne,ale ludzie specyficzni ;)

ja bym powiedział, że specyficzni to są ci, co na płaskim mieszkają ;-)

: 09-03-2015 20:31
autor: Szwed
Witam szanowne forum :)
Nazywam się Tomek, pochodzę z Opola, ale ostatnie 15 lat mieszkałem poza tym pięknym miastem (we Wrocławiu i długo w Krakowie). Teraz jestem z powrotem na miejscu.
Moje zainteresowania to góry, szwędanie się po opuszczonych / industrialnych obiektach, zabytki techniki. Jestem też miłośnikiem kolei i tramwajów, dobrze znam większość polskich sieci tramwajowych.
Do wycieczkowania przydaje mi się także mój motocykl, a czasem konie (nie moje, ale może kiedyś?). Spróbuję więc trochę pobudzić forumową sekcję konną. może się uda.
Z forum korzystam już od jakiegoś czasu, głównie jako inspiracja przy planowaniu wyjazdów. Nie mogę wyjść z podziwu, że nawet na takiej małej Opolszczyźnie można znaleźć tyle ciekawych miejsc. A na całym Dolnym Śląsku to już w ogóle.
(przy okazji pytanie o geograficzny zasięg forum - GOP się łapie? zdjęć stamtąd mam dużo, niektóre fajne)

: 09-03-2015 20:46
autor: Zły Marcin
Szwed pisze:przy okazji pytanie o geograficzny zasięg forum - GOP się łapie?

Dział: NIE TYLKO SUDETY bierze takie rzeczy na klatę bez szemrania 8)

: 09-03-2015 22:33
autor: buba1
Szwed pisze:, szwędanie się po opuszczonych / industrialnych obiektach,


oooo, fajnie!!! czekam na jakies relacje z takich miejsc :D

Szwed pisze:.
(przy okazji pytanie o geograficzny zasięg forum - GOP się łapie? zdjęć stamtąd mam dużo, niektóre fajne)


Na dzial "nie tylko Sudety" to sie lapie nawet Australia wiec co dopiero GOP! Dawaj foty!!! :D

: 10-03-2015 00:11
autor: Michał
Szwed pisze:Witam szanowne forum :)


Dobre piwo dla kolegi za porządne przywitanie się :-)

Szwed pisze: Nazywam się Tomek, pochodzę z Opola,


Frakcja opolska forum bardzo prężnie działa i systematycznie spotyka się w realu.

Szwed pisze:Moje zainteresowania to góry, szwędanie się po opuszczonych / industrialnych obiektach, zabytki techniki. Jestem też miłośnikiem kolei i tramwajów, dobrze znam większość polskich sieci tramwajowych.


Spełniasz wszystkie kryteria SIK-owca. Widziałem Twój wpis w wątku o linii tramwajowej 18.

Szwed pisze: Spróbuję więc trochę pobudzić forumową sekcję konną. może się uda.


Tutaj mam obawy, że jak zaczniesz pisać o kłusie anglezowanym lub ogłowiu bezwędzidłowym, to nie znajdziesz dyskutantów.


Szwed pisze: (przy okazji pytanie o geograficzny zasięg forum - GOP się łapie?


GOP się łapie, również Zagłębie, Podbeskidzie, Zaolzie i Łaziska we wszystkich trzech mutacjach :-D Tak, jak wspomniano- w dziale "Nie tylko Sudety".

: 10-03-2015 22:24
autor: Leuthen
Witamy, witamy i do aktywności zapraszamy:)

Michał pisze:
Szwed pisze: Spróbuję więc trochę pobudzić forumową sekcję konną. może się uda.

Tutaj mam obawy, że jak zaczniesz pisać o kłusie anglezowanym lub ogłowiu bezwędzidłowym, to nie znajdziesz dyskutantów.

No, na forum jest jeden miłośnik jeździectwa (teoretyczny, ale zawsze), tj. ja, ale jak dotąd nie było z kim dyskutować, więc i nie było potrzeby pisać o moich zamiłowaniach :wink: Teraz chyba będzie partner do dyskusji :)

: 17-03-2015 07:42
autor: Szwed
Ale mnie praca przycisnęła, dopiero odpowiadam i dziękuję za przywitanie.
buba1 pisze:
Szwed pisze:szwędanie się po opuszczonych / industrialnych obiektach,

oooo, fajnie!!! czekam na jakies relacje z takich miejsc :D

Obiecuję, że będą, tylko muszę się też przekopać przez to, co na forum już jest, a zasoby treści macie przeogromne.
Co otworzę jakiś temat, to widzę ciekawe miejsca i zapisuję sobie w pliku "pojedź tam" :)
Michał pisze:
Szwed pisze: Nazywam się Tomek, pochodzę z Opola,

Frakcja opolska forum bardzo prężnie działa i systematycznie spotyka się w realu.

To się kiedyś wproszę w celach integracyjnych :)
Michał pisze:
Szwed pisze: Spróbuję więc trochę pobudzić forumową sekcję konną. może się uda.

Tutaj mam obawy, że jak zaczniesz pisać o kłusie anglezowanym lub ogłowiu bezwędzidłowym, to nie znajdziesz dyskutantów.

Heh, znam te klimaty z forów końskich, pełno tam ludzi robiących z jazdy konnej wiedzę tajemną, którą należy studiować latami przed pierwszym dotknięciem zwierzaka.
W stadninie gdzie ja się uczyłem jeździć pierwsza lekcja składała się z 3 części: przygotowanie teoretyczne 5min, jazda na placyku manewrowym 15min, a reszta czasu to wyjazd do lasu. I tak mi już zostało. Kręcenie się w kółko po ujeżdżalni jest też potrzebne, ale dla mnie jazda konna to rajdy, też kilkudniowe. Można sobie uświadomić, jak to się podróżowało przed wynalezieniem kolei, a potem samochodu.
Leuthen pisze:No, na forum jest jeden miłośnik jeździectwa (teoretyczny, ale zawsze), tj. ja, ale jak dotąd nie było z kim dyskutować, więc i nie było potrzeby pisać o moich zamiłowaniach :wink: Teraz chyba będzie partner do dyskusji :)

Miłośnik jeździectwa teoretyczny? Jak to rozumieć?

: 17-03-2015 09:23
autor: Leuthen
Szwed pisze:W stadninie gdzie ja się uczyłem jeździć pierwsza lekcja składała się z 3 części: przygotowanie teoretyczne 5min, jazda na placyku manewrowym 15min, a reszta czasu to wyjazd do lasu.

Rozumiem, że to tzw. stajnia rajdowa? :)

Szwed pisze:
Leuthen pisze:No, na forum jest jeden miłośnik jeździectwa (teoretyczny, ale zawsze), tj. ja, ale jak dotąd nie było z kim dyskutować, więc i nie było potrzeby pisać o moich zamiłowaniach :wink: Teraz chyba będzie partner do dyskusji :)

Miłośnik jeździectwa teoretyczny? Jak to rozumieć?

To bardzo proste. Sam nie jeżdżę, ale mam jakąś tam wiedzę teoretyczną (wiem, co to jest puślisko, munsztuk albo wolta :) ) i oglądam czasem w TV zawody jeździeckie (głównie skoki). Niemcy określają taką grupę ludzi, do której należę ja, terminem "Reitsportfreunde" ("Przyjaciele/sympatycy sportu jeździeckiego") :wink:

PS A co do tych wszystkich ekspertów jeździeckich (najczęściej dziewczyny w wieku gimnazjalno-licealnym), którzy zajmują się głównie krytykowaniem innych i popisują się swą rzekomo niebotyczną wiedzą (na podstawie ich wpisów na forach czy komentarzy pod cudzymi filmikami z jazd na youtube można dojść do wniosku, że naukę u nich powinna pobierać światowa czołówka sportu jeździeckiego), to przemądrzali znajdą się zawsze i wszędzie :wink: