Kilka dni temu w czeskich serwisach informacyjnych pojawiła się zła wiadomość. 14 czerwca br. może być ostatnim dniem kiedy to przez Głuchołazy przejedzie czeski pociąg na tranzytowej linii Krnov - Jesenik. Kraj morawsko-śląski ogłosił, że od 15 czerwca nie będzie finansował połączenia. Powodem tego są wysokie opłaty za tranzyt i bardzo zły stan techniczny linii, która na polskim odcinku należy do PKP (w niektórych miejscach są ograniczenia do 30 km/h, nie może odbywać się ruch towarowy). Czesi płacą 5 milionów koron rocznie (ok. 800 tys. złotych). Linia funkcjonuje jeszcze na podstawie dekretu Bolesława Bieruta z 1948 r. Jeżeli ministerstwo transportu nie przejmie finansowania pociągów, a PKP nie podejmie się remontu, to Głuchołazy pozostaną bez połączenia kolejowego. A przecież z linii mogliby korzystać turyści przyjeżdżający na wypoczynek w Góry Opawskie. Starano się o remont przystanku w Pokrzywnej ale PKP niedawno odrzuciło propozycję gminy...
Poniżej kilka moich fotografii z linii:
Tory pod Grodową Górą w Głuchołazach
Złoty Potok i most kolejowy w Moszczance
Na moście w Głuchołazach Zdroju
Tory na granicy państwa koło Wieszczyny
Czeski pociąg zbliżający się do granicy państwa koło Wieszczyny