Hazmburk dzięki za przypomnienie.
Te lubuskie przejazdy w okolicy Łagowa będą genialne.
Zlotoryi i Świdnicy też nie można przepuścić.
Apropo dolnośląskich atrakcji to spędziłem dzisiaj dzień przy torach na wysokości Mietkowa, koło godziny 10 przeleciał mi przed nosem Kamieńczyk,
trzy piękne czerwone wagony a na końcu błękitny piętrus.
Warto przyczaić się na niego, jak na złość nie wziąłem dzisiaj aparatu ale może w przyszłym tyg go pstryknę.
Impreza z SU46 po Dolnym Śląsku.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Michał pisze:Raubritter pisze:er"]Pudelek pisze:Natomiast na jakiś kurs wspomnianym tutaj szynobusem bym się wybrał.
Ja również
A chcecie?
A moze by sie dalo zrobic kiedys jakis zlot SIKu "szynobusem po Dolnym Slasku" z noclegiem w wagonie na jakiejs bocznicy!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
wirek pisze:Ale w szynobusach nie wolno rozpalać ognisk ani pić piwaChyba że się coś ostatnio zmieniło
Co do ognisk to wiadomo! w chatce albo schronisku tez sie ogniska nie rozpala tylko przed... A piwo to w szynobusie juz nie raz pilam i smakuje podobnie jak i w innych miejscach
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
buba1 pisze:A moze by sie dalo zrobic kiedys jakis zlot SIKu "szynobusem po Dolnym Slasku" z noclegiem w wagonie na jakiejs bocznicy!A nastepnego dnia dalej w droge?
Czy cena dwudniowego rajdu by raczej zabila?
1. Na szynobus trzeba circa 80 uczestników, żeby cena była w miarę niska.
2. Z tego co słyszałem, obecnie Koleje Dolnośląskie nie chcą dawać szynobusów na imprezy, bo nie mają rezerwowego taboru, pouruchamiali nowe relacje, i nie mają luzów taborowych. A w opolskiem chłopaki chcieli zrobić imprezę na naszym kędzierzyńskim szynobusie, to im Przewozy Regionalne powiedziały, że mogą zrobić , ale na SM/SU42 (drogo), a szynobus mają załatwić sobie u marszałka. A marszałek (w osobie vice-) powiedział, że nie da szynobusa na jeżdżenie po krzaczorach i chaszczach (w sumie miał rację, goście chcieli jechać do Graczy i Fosowskie- Kluczbork) i idea upadła.
3. KD na noc zjeżdżają do bazy w Miłkowicach.
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.
Tu jest masa zdjęć z tej imprezy, w tym z estakady w Strzegomiu.
http://wrp.home.pl/categories.php?cat_id=35
Ja ostatecznie spasowałem, zrezygnowałem z powodów merytorycznych.
http://wrp.home.pl/categories.php?cat_id=35
Ja ostatecznie spasowałem, zrezygnowałem z powodów merytorycznych.
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Dla mnie gwoździem programu miała być SU46, do której mam osobisty sentyment, i byłby to dla mnie powrót do korzeni
Z przyczyn niezależnych od organizatorów, z SU46 wyszła chała, (i tak Iwan i Ziemek stawali na głowie, żeby ściągnąć SU45 i wagony z Przewozów). A ponieważ z SU45 najeździłem się w życiu aż po dziurki w nosie, więc nie była to znowu dla mnie aż taka atrakcja.
Ale widziałem w necie, że impreza była przednia i udana.
Ale widziałem w necie, że impreza była przednia i udana.
Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”