Z okazji wczorajszego święta górników w regionalnych "Faktach" TVP Wrocław pojawił się taki oto news:
"Pasjonaci ratują zabytki po zlikwidowanych piętnaście lat temu wałbrzyskich kopalniach węgla. W mieście powstają przydomowe muzea górnicze, w których gromadzone są unikatowe pamiątki.
Przed domem byłego górnika Zbigniewa Jóźwiakowskiego stoi oryginalny wózek górniczy z węglem. Prawdziwe jednak skarby – tysiące pamiątek po zlikwidowanych kopalniach węgla – znajdują się w piwnicy.
Dziś z okazji Barbórki na górniczy kufel piwa do pana Zbyszka przyszli koledzy, byli górnicy. Gospodarzowi przynieśli prezent – oryginalny karczmarz z karczmy piwnej, który ma 100 lat. To kieliszek, z którego wałbrzyscy górnicy pili wódkę.
W zbiorach pana Zbigniewa są dokumenty świadczące o tym, że część repatriantów z Francji do pracy w wałbrzyskich kopalniach przyjechała już w 1945 roku, czyli znacznie wcześniej niż podają oficjalne dokumenty. Pan Zbigniew ma również znaleziony na jednym z wałbrzyskich strychów przedwojenny wałbrzyski mundur górniczy i czapki górnicze.
Pasjonat posiada też jeden z najstarszych kompasów górniczych sprzed 1900 roku, który był używany na Chwalibogu. Pan Zbigniew zgromadził 250 lamp górniczych. W swoich zbiorach ma m.in. ponad stuletnią lampę z wałbrzyskich kopalń, którą zapalano drutem jarzeniowym.
To nie jest jedyny zbiór górniczych pamiątek. Wałbrzyski biznesmen Jerzy Mazur wyremontował szyb Teresa. Pan Jerzy założył w nim także mini górnicze muzeum. Większość eksponatów otrzymał w prezencie od byłych górników albo kupił na bazarze."
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/r ... h/13221588
Górnicze pamiątki w prywatnych muzeach
Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”