Połączenie Złotoryja - Lwówek Śląski.
Połączenie Złotoryja - Lwówek Śląski.
Ma ktoś fotki z próby przebycia rowerem lub z buta odcinka ze Złotoryi do Lwówka Śląskiego? Bardzo ciekawa historia na temat kolejowego odcinka z Bolesławca do Nowej Wsi Grodziskiej. http://www.kolej.one.pl/~halski/linie/b ... iecka.html
Nie no- knajpa w dawnym kiblu to miejsce ktore koniecznie trzeba odwiedzic! zwlaszcza jak ma za towarzystwo zruinowana parowozownie i stosy podkladow. Zapewne sie wiosna wybiore w ten region, bo teraz woń impregnatu do podkladow jeszcze jest za slaba! 
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
buba1 pisze:Nie no- knajpa w dawnym kiblu to miejsce ktore koniecznie trzeba odwiedzic!
Na Twoim miejscu nie napalałbym się aż tak - artykuł napisano w 2005 r., 9 lat temu. Od tego czasu mieliśmy m.in. "ogólnoświatowy kryzys gospodarczy"
Cały czas mam wrażenie, że gdyby nasza kolej dysponowała po roku 1989 wagonami motorowymi, może część linii nie uległaby likwidacji?
Cyklistom proponuję "kółeczko" śladem zabytków Pogórza Kaczawskiego. Trasa z Bolesławca prowadzi przez Wartę, Olszanicę, Grodziec, Nową Wieś Grodziską, Płakowice, Lwówek i Lwóweckie Skały, z powrotem do Bolesławca. Długość trasy około 65 km, w większości asfaltem, za wyjątkiem szutrowej drogi do Grodźca.
I to jest pomysł!
Przypomniałeś mi Gryf o fajnej wycieczce.
W zeszłym roku w kwietniu śmignąłem w okolice Złotoryi na poszukiwania skamieniałych muszli w piaskowcach,
przy okazji zahaczyłem o mały fragment linii Złotoryja-Lwówek na wysokości Jerzmanic.
Później myknąłem w stronę Grodźca.
Zwiedzanie zamku odpuściłem i dzięki temu odkryłem w tej miejscowości ruinę pałacu.
A to droga polna w okolicach nieistniejącej stacji Grodziec, która po chwili okazała się świeżo rozebraną linią kolejową.
Przednie widoki z trasy, fotki nie oddają sielanki.
Wycieczkę polecam planować wiosną albo po żniwach kiedy nie ma wysokich upraw na polach, miejscami linia jest mocno zarośnięta tarniną i jeżynami.
Tutaj więcej fotek
https://picasaweb.google.com/1183515413 ... directlink
W zeszłym roku w kwietniu śmignąłem w okolice Złotoryi na poszukiwania skamieniałych muszli w piaskowcach,
przy okazji zahaczyłem o mały fragment linii Złotoryja-Lwówek na wysokości Jerzmanic.
Później myknąłem w stronę Grodźca.
Zwiedzanie zamku odpuściłem i dzięki temu odkryłem w tej miejscowości ruinę pałacu.
A to droga polna w okolicach nieistniejącej stacji Grodziec, która po chwili okazała się świeżo rozebraną linią kolejową.
Przednie widoki z trasy, fotki nie oddają sielanki.
Wycieczkę polecam planować wiosną albo po żniwach kiedy nie ma wysokich upraw na polach, miejscami linia jest mocno zarośnięta tarniną i jeżynami.
Tutaj więcej fotek
https://picasaweb.google.com/1183515413 ... directlink
Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”
