Przypomniałeś mi Gryf o fajnej wycieczce.
W zeszłym roku w kwietniu śmignąłem w okolice Złotoryi na poszukiwania skamieniałych muszli w piaskowcach,
przy okazji zahaczyłem o mały fragment linii Złotoryja-Lwówek na wysokości Jerzmanic.
Później myknąłem w stronę Grodźca.
Zwiedzanie zamku odpuściłem i dzięki temu odkryłem w tej miejscowości ruinę pałacu.
A to droga polna w okolicach nieistniejącej stacji Grodziec, która po chwili okazała się świeżo rozebraną linią kolejową.
Przednie widoki z trasy, fotki nie oddają sielanki.
Wycieczkę polecam planować wiosną albo po żniwach kiedy nie ma wysokich upraw na polach, miejscami linia jest mocno zarośnięta tarniną i jeżynami.
Tutaj więcej fotek
https://picasaweb.google.com/1183515413 ... directlink