Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Technika w Sudetach - zabytkowa jak i całkiem współczesna, ale przede wszystkim kolejowa
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3006
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Lech » 22-09-2016 19:39

Hazmburk pisze:Niemcy zostawili infrastrukturę kolejową (i nie tylko kolejową) w Sudetach z reguły w dobrym stanie (żeby nie powiedzieć: bardzo dobrym), pomijając oczywiście pewne uszkodzenia powstałe pod koniec wojny podczas wycofywania się wojsk niemieckich. Te jednak miały charakter punktowy i w przeważającej większości zostały szybko naprawione (jeszcze przed 1946 rokiem, jak wynika z cytowanych rozkładów jazdy, a więc przed powstaniem Technikum Kolejowego w Poznaniu) :D


Odbudowa mostów i tuneli miała w ogóle decydujące znaczenie nie tylko dla uruchomienia ważnych linii kolejowych, ale i dla wyprostowania dotychczasowych połączeń. Chodziło tu przede wszystkim o likwidację kosztownych objazdów kolejowych. Była to sprawa pilna, gdyż jednym z najważniejszych zadań Dyrekcji Wrocławskiej jest racjonalna i sprawna organizacja ruchu węglowego z Zagłębia Wałbrzyskiego w trzech zasadniczych kierunkach: na Nysę, do naszych portów morskich i do radzieckiej strefy Niemiec (z 1.600 załadowywanych dziennie wagonów pod koniec 1946 r. na węgiel przypadało 500). Objazdy te powodowały m. in., że linia Wałbrzych — Jaworzyna Śląska była przez dłuższy czas nadmiernie obciążona, gdyż przez nią szedł strumień węgla na Gdańsk, dalej do Niemiec (Legnica — Zebrzydowa — Węgliniec i Legnica — Niegosławice — Żagań) i w kierunku na Nysę (Jaworzyna Śląska — Ząbkowice Śl. — Kamieniec Ząbkowicki). Odciążenie jej z dwóch strumieni pozwoliło wzmóc wywóz węgla w kierunku na Gdańsk. Stało się to możliwym dopiero po odbudowaniu (patrz rys. na str. 346/7) mostu pod Ścinawką Średnią k. Kłodzka i przez stworzenie bezpośredniego wylotu z Zagłębia Wałbrzyskiego na sowiecką okupacyjną strefę Niemiec. Drugie zadanie zostało osiągnięte z chwilą uruchomienia linii zastępczej Jelenia Góra — Lwówek — Zebrzydowa, co wymagało odbudowania trzech tuneli górskich, trzech większych mostów i jednego wiaduktu. W ten sposób potoki masowych ładunków zostały ostatecznie wyprostowane i wydatnie usprawnione przez puszczenie ich właściwym nurtem. Przykładem korzyści uzyskanych z likwidacji objazdów jest wreszcie otwarcie linii Rokitki — Żagań po odbudowaniu dwóch mostów stalowych. Skróciło to czas przejazdu z Legnicy do Żagania z 16 na 4 do 5 godzin.

Obrazek

Likwidacja kosztownych objazdów kolejowych. Linia ciągła oznacza trasę objazdu, przerywana trasę po odbudowie zniszczonych mostów. (str. 346/7)
źródło cytatu: Dolny Śląsk, praca zbiorowa pod redakcją Kiryła Sosnowskiego i Mieczysława Suchockiego, część druga, Instytut Zachodni w Poznaniu, 1948 rok.

Dodam jeszcze, że odbudowa zniszczonych mostów i tuneli na głównych sudeckich liniach wymagała ogromu pracy, była prowadzona w szczególnym pośpiechu, co wymagało potem dalszych prac remontowych i wykończeniowych oraz zamykania torów na czas robót, zapewne bez całkowitego przerywania ruchu towarowego i jazdy ze zmniejszoną szybkością, ale kosztem ograniczeń w ruchu pasażerskim i kierowania części pociągów pasażerskich objazdami. Czyli te "punktowe uszkodzenia" nie zostały w pełni naprawione jeszcze przez 1946 rokiem, jak czytamy w pierwszym cytacie. Wg informacji z cytowanej pracy naukowej np. most pod Ścinawką został oddany dopiero 8 czerwca 1946 roku. W pracy jest wyraźnie mowa o tym, że pod koniec 1946 roku objazdy nadal powodowały, iż strumień węgla nadmiernie obciążał linię Wałbrzych - Jaworzyna Śląska.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Leuthen » 22-09-2016 20:01

W filmie "Władca Pierścieni", cz.1: Drużyna Pierścienia Legolas podczas przeprawy przez Caradhras mówi w pewnym momencie: "Słyszę w powietrzu nienawistny głos". Czyj to głos, dobrze wiemy.

"Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?"
Odpowiedź: "Ten, którego imienia nie wolno wymawiać" (i nie jest to Lord Voldemort z "Harrego Pottera").

Ów "men wit no name" guzik wie o stanie niemieckiej infrastruktury kolejowej na Dolnym Śląsku 9 maja 1945 r. (tzw. Dzień Zwycięstwa - teraz niesłuszna nazwa i pewnie ją skasują - koledzy Lecha z Bezprawia i Niesprawiedliwości). Akurat tak się składa, że jako historyk zajmuję się walkami na Dolnym Śląsku w 1945 r. Od stycznia do maja walczono z różnym natężeniem w różnych miejscach. Poznański ekspert od wszystkiego łyka jak pelikan każde zdanie z książki wydanej w czasach, kiedy pisanie ku pokrzepieniu serc i ku chwale socjalistycznej ojczyzny było na porządku dziennym. Oczywiście Polska Ludowa była wszędzie, tylko nie w Poznaniu, szczególnie zaś w Instytucie Zachodnim, będącym oazą wolności słowa i badań naukowych.

Oczywiście w materiałach niemieckich nt. walk w '45 (raporty, monografie jednostek) nie ma słowa prawdy o tym, jak wyglądały walki, co niszczono w ich trakcie, które odcinki torów i wiadukty wysadzano w powietrze. Niemcy kłamią, Rosjanie też. Nie kłamał tylko Instytutu Zachodni oraz antenaci Lecha. Oni podawali całą prawdę. Fakty były nieistotne...

Zadanie domowe dla eksperta z Poznania:
1) O jakie dolnośląskie miasta będące ważnymi węzłami kolejowymi toczyły się zacięte walki w 1945 r.?
2) Jaka stacja kolejowa ucierpiała znacznie podczas operacji "Nysa Szalona" (kwiecień '45)?
3) Jakie mosty kolejowe na Dolnym Śląsku zajęte przez Rosjan padły ofiarą ataku niemieckich "Misteli" (warto sprawdzić, co to były Mistele)?
4) Proszę podać przebieg linii frontu na Dolnym Śląsku w dniu 9 maja 1945 r.
5) Proszę podać liczbę lokomotyw typu Br 52 ("Kriegslok") przejętych "na chodzie" przez Armię Czerwoną w okresie od stycznia do 9 maja 1945 r. na obszarze Dolnego Śląska (w niemieckich granicach administracyjnych tej prowincji).

Jeśli forumowy mąciciel nie potrafi odpowiedzieć na te podstawowe w gruncie rzeczy pytania, niech lepiej w ogóle zamilczy. Czekam na 5 konkretnych odpowiedzi, a nie na długie wywody o mądrości Wielkopolan, zasługach ich kolejarzy oraz rodzinnych opowieściach.

Forumowemu mącicielowi mówimy stanowcze nie!!!!!

PS Polecam skolegować się z niejakim "mazeno" z forum "Sercu bliski Beskid Niski". Ten też wie wszystko. Co prawda jest z Krakowa, a Małopolska z Wielkopolską niekoniecznie się lubią, ale "przyjaźń ponad podziałami" to hasło nie tylko naszych czasów ;)
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3006
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Lech » 22-09-2016 20:28

Leuthen pisze:Forumowemu mącicielowi mówimy stanowcze nie!!!!!
Jak do tej pory to Ty ustawicznie tu mącisz. A już uwierzyłem w Twoje obietnice, że będziesz mnie na tym forum traktował jak powietrze. Niestety, nie dotrzymałeś słowa. Zamiast konkretnych argumentów merytorycznych odnoście cytatu z rzeczonego źródła, podającego niektóre fakty dotyczące odbudowy zniszczeń na przejętych przez PKP liniach kolejowych po II wojnie światowej, potrafisz jedynie wypisywać jakieś ogólniki zdradzające Twoją orientację polityczną, w większości zupełnie nie na temat, oraz snuć złośliwe aluzje pod moim adresem.

A swoją drogą ciekawe skąd w niektórych środowiskach się biorą opinie, że PKP przejęło po Niemcach linie kolejowe w Sudetach w bardzo dobrym stanie. Czy nie lepiej byś to raczył wyjaśnić?
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Leuthen » 22-09-2016 22:34

nienawistny głos w powietrzu pisze:
Leuthen pisze:A już uwierzyłem w Twoje obietnice, że będziesz mnie na tym forum traktował jak powietrze. Niestety, nie dotrzymałeś słowa.

Leuthen pisze:W filmie "Władca Pierścieni", cz.1: Drużyna Pierścienia Legolas podczas przeprawy przez Caradhras mówi w pewnym momencie: "Słyszę w powietrzu nienawistny głos".


Łamanie umów i niedotrzymywanie słowa to moja specjalność. Dodajmy, że specjalnością tego nienawistnego głosu w powietrzu staje się (bo jeszcze nie jest) traktowanie niewygodnych pytań jak powietrze. I nie chodzi tu o 5 ważnych pytań, które postawiłem w poprzednim poście. Chodzi o moje pytanie, wysłane Lechowi na PW. Powietrze nie odpowiada - to fakt. A pytanie było proste - czemu głos w powietrzu skasował wysłaną do mnie pw, o której powiadomienie dostałem na maila. Łącznie z jego treścią. To skleroza, brak umiejętności czytania ze zrozumieniem czy paskudna cecha charakteru :?: Moim zdaniem to ostatnie...

nienawistny głos w powietrzu pisze:Zamiast konkretnych argumentów merytorycznych odnoście cytatu z rzeczonego źródła, podającego niektóre fakty dotyczące odbudowy zniszczeń na przejętych przez PKP liniach kolejowych po II wojnie światowej, potrafisz jedynie wypisywać jakieś ogólniki zdradzające Twoją orientację polityczną, w większości zupełnie nie na temat, oraz snuć złośliwe aluzje pod moim adresem.
[/quote]
Tak, np. trafiony Mistelami most kolejowy na Odrze w Ścinawie (nieopodal drogowego) to ogólnik. Mam trzystronnicowy (A4) raport dowództwa 6 Floty Powietrznej nt. tego ataku i jego skutków. Rosjanie odbudowali most i w momencie ofensywy na Berlin (początek tzw. operacji berlińskiej - 16 kwietnia 1945 r.) już był w pełni przepustowy.
Co do orientacji politycznej - po to mamy w Polsce demokrację (a nie demokrację ludową), bym mógł manifestować swoje poglądy polityczne, jeśli uznam to za stosowne. Nie ja jeden je zdradziłem ostatnimi czasy (--> "Sanktuarium Tupolewa" i "zemsta brzozowa"). No, chyba że nienawistny głos w powietrzu chce przyciąć nieco Konstytucję RP (która w niektórych zapisach działa już tylko teoretycznie). Pragnę też zwrócić uwagę, że w demokracji typu "ateńskiego" głos rozstrzygający ma większość, a mniejszość racji nie ma. Przykro mi, nienawistny głosie w powietrzu, ale zdecydowana większość forumowiczów wykazuje zdrowe podejście do aktualnej sytuacji politycznej. Byłeś już z kolegami i koleżankami na "Smoleńsku" :?: Ja nie byłem. I się nie wybieram :!: Pójdę za to na "Wołyń". A Wczoraj byłem na "Sługach bożych". Obejrzyj. Dobry film.

Zadanie domowe nr 2
Przeczytaj monografie wszystkich niemieckich dywizji, które choćby kilka dni walczyły w 1945 r. Jak przeczytasz, to się do mnie zgłoś. Pogadamy wtedy o dokumentach przechowywanych w BA-MA we Freiburgu (wiesz w ogóle, jaką instytucję mam na myśli :?: ). Jak już przebrniesz przez monografie i BA-MA, weźmiemy się za akta z CAMO. A swoją książkę z Inst. Zach. możesz sobie wsadzić tam, gdzie masz fakty - w plecak, kieszeń, rękaw albo co innego...

PS Czy jeśli załatwię Ci miejsce na kursie przewodników sudeckich (np. SKPS Wrocław), opuścisz raz na zawsze to forum i przestaniesz uświetniać je swoimi "bezmyślami" :?: Naprawdę, nie jestem człowiekiem ze znajomościami, ale dla Ciebie uruchomię kreatywność. Będziesz miał papierek (o ile zaliczysz kurs i zdasz egzamin), blachę przewodnicką i czerwony polarek. Będziesz jeździł 10 sierpnia każdego roku na Śnieżkę do kaplicy św. Wawrzyńca na swoje święto. Umrzesz jako spełniony przewodnik (a życzę wielu lat życia).
PS 2 Jakie to szczęście, że wśród znanych mi ludzi z Poznania Ty jako jedyny wyróżniasz się "in minus". Na szczęście inni poznaniacy i Wielkopolanie są mi znani osobiście, a Ty tylko wirtualnie :lol:
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Hazmburk » 22-09-2016 23:00

@Leuthen: Nie warto wdawać się w dyskusje z Lechem w takim stylu (dyskusje z Lechem rozwijają się zawsze tak samo). Warto co najwyżej czasem prostować niektóre rozpowszechniane przez niego banialuki.

Do Lecha:
Nie zaszkodzisz mi na tym forum (ani nigdzie indziej), sobie też nie (bardziej już nie możesz), tracisz tylko mnóstwo czasu i nerwów. Warto? Zwyczajnie nie dorosłeś do normalnej dyskusji (pomimo swojego sędziwego wieku), ale to jednak bardziej twój problem niż użytkowników, którym ciągle zaśmiecasz fora.

Choć gdybym był złośliwy, mógłbym mieć satysfakcję, że po raz kolejny udało mi się doprowadzić cię do białej gorączki ;)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Leuthen » 22-09-2016 23:33

Hazmburk pisze:@Leuthen: Nie warto wdawać się w dyskusje z Lechem w takim stylu (dyskusje z Lechem rozwijają się zawsze tak samo).

Dyskusje z nim są bezowocne, fakt. Ale nie można przyzwalać na takie manipulowanie faktami (by nie nazwać tego dosadniej, na "f") i obrażanie dyskutantów, na jakie sobie pozwala nasz poznaniak.
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Hazmburk » 23-09-2016 00:57

To TYLKO fakty (nawet nie jakieś absolutne, tylko historyczne). Tobie jako historykowi może być to trochę trudniejsze do wytłumaczenia ;), ale zawsze warto mieć dystans do przedmiotu dyskusji (czegokolwiek by ona nie dotyczyła). Pamiętać, że po drugiej stronie jest człowiek i właśnie ten fakt stawiać na pierwszym miejscu, a dopiero potem przedmiot sporu. To uwaga nie tylko w kontekście obecnej dyskusji z Lechem.

Dużo mniej byłoby kłótni (ostatecznie zupełnie niepotrzebnych), gdyby ludzie o tym pamiętali.

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Leuthen » 23-09-2016 06:00

Już przywoływałem w sąsiedniej dyskusji z Lechem słowa Tacyta o "bez gniewu i stronniczości". "Trzymać dystans" to magiczne stwierdzenie, ale czary nie zawsze działają :wink:

PS Jeszcze raz polecam wszystkim film "Sługi boże", który obejrzałem przedwczoraj. Wrocławianom polecam to zrobić w środę w DCF (wtedy bilety są tylko po 11 zł :mrgreen: ).
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3006
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Lech » 23-09-2016 06:59

@Leuthen, @Hamzburk - Poza stekiem złośliwości i rozwlekłych mentorskich wywodów nie na temat, nic do rzeczy tu nie napisaliście. @Leuthen - Przy okazji pisania nie na temat pomyliłeś Ścinawę koło Lubinia. leżącą daleko poza Sudetami, ze Ścinawką w Sudetach. Tymczasem w pracy "Dolny Śląsk" o moście na Odrze w Ścinawie nie piszą, natomiast zawarta jest tam informacja o fakcie, że 8 czerwca 1946 r. odbudowano most pod Ścinawką Średnią koło Kłodzka. Wszystko to świadczy o niskim poziomie, a ponadto o kiepskim morale. Sprawdza się tu powiedzenie, że nie da się poważnie dyskutować z takimi, u których wykształcenie przerasta inteligencję.

Nadal pozostaje otwarte pytanie: skąd w niektórych środowiskach się biorą opinie, że PKP przejęło po Niemcach linie kolejowe w Sudetach w bardzo dobrym stanie? Dlaczego po upływie ponad 70 lat od tamtych czasów pewne środowiska traktują ludzi - polskich kolejarzy, którzy z ogromnym poświęceniem i narażeniem życia odbudowywali zniszczone tory, mosty, tunele i uruchamiali ruch kolejowy przy niedostatku taboru, nieczynnych warsztatach naprawczych, braku łączności i sprawnie działających urządzeń zabezpieczenia ruchu pociągów, a także autorów pierwszej powojennej pracy o ich poświęceniu piszących - z tak wielkim lekceważeniem czy wręcz pogardą?

http://www.karkonosze.ws/odbudowa_kolei ... l_548.html
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Leuthen » 23-09-2016 09:08

Lech pisze:@Leuthen, @Hamzburk - Poza stekiem złośliwości i rozwlekłych mentorskich wywodów nie na temat, nic do rzeczy tu nie napisaliście. @Leuthen - Przy okazji pisania nie na temat pomyliłeś Ścinawę koło Lubinia. leżącą daleko poza Sudetami, ze Ścinawką w Sudetach. Tymczasem w pracy "Dolny Śląsk" o moście na Odrze w Ścinawie nie piszą, natomiast zawarta jest tam informacja o fakcie, że 8 czerwca 1946 r. odbudowano most pod Ścinawką Średnią koło Kłodzka. Wszystko to świadczy o niskim poziomie, a ponadto o kiepskim morale. Sprawdza się tu powiedzenie, że nie da się poważnie dyskutować z takimi, u których wykształcenie przerasta inteligencję.

Nadal pozostaje otwarte pytanie: skąd w niektórych środowiskach się biorą opinie, że PKP przejęło po Niemcach linie kolejowe w Sudetach w bardzo dobrym stanie? Dlaczego po upływie ponad 70 lat od tamtych czasów pewne środowiska traktują ludzi - polskich kolejarzy, którzy z ogromnym poświęceniem i narażeniem życia odbudowywali zniszczone tory, mosty, tunele i uruchamiali ruch kolejowy przy niedostatku taboru, nieczynnych warsztatach naprawczych, braku łączności i sprawnie działających urządzeń zabezpieczenia ruchu pociągów, a także autorów pierwszej powojennej pracy o ich poświęceniu piszących - z tak wielkim lekceważeniem czy wręcz pogardą?

http://www.karkonosze.ws/odbudowa_kolei ... l_548.html



Boże - widzisz i nie grzmisz :?:

1) Mam pytanie: Sudety zajmują 100% terytorium Dolnego Śląska? Mnie na geografii uczyli, że 2/3 tego terenu to Nizina Śląska. A jak Ciebie uczyli :?: Linia kolejowa Wrocław-Jaworzyna Śl.-Świebodzice-Wałbrzych-Jelenia Góra w całości leży na terytorium Sudetów, prawda? Aż po Świebodzice jedzie się w terenie niemal płaskim jak stół, albo co najwyżej falistym. Taki Żarów (ostatnia stacja przed Jaworzyną Śl., jadąc od Wrocławia) aż do maja '45 był po niemieckiej stronie frontu. Jadąc drogą krajową "35" Wrocław-Świdnica-Wałbrzych linia frontu była w okolicach Tworzyjanowa (na wysokości Sobótki). Dalej nizinę, góry i pogórze kontrolowali Niemcy. Po cholerę mieli cokolwiek wysadzać na kontrolowanym przez siebie terytorium, gdzie - na dobrą sprawę - przez 2-3 miesiące (II/III-V) nic się nie działo? Podczas wycofywania tu i owo wysadzano, ale Niemcom tak się spieszyło do Czechosłowacji (pod Pilzno dotarli Amerykanie), że nie mieli czasu na takie zabawy. Np. w Górach Sowich straże tylne ograniczały się głównie do blokowania dróg drzewami (raczej ścinanymi niż wysadzanymi). Linii Dzierżoniów-Bielawa-Srebrna Góra-Ścinawka Średnia (Sowiogórska Kolejka Zębata) nie mogli wysadzić, gdyż już w latach 30. XX w. sami ją zlikwidowali (rozebrali tory).

2) Tak, ja nie wiem, gdzie leży Ścinawka Średnia, a gdzie Ścinawa. Dzięki za oświecenie! Ty wiesz w ogóle, że linia kolejowa Wrocław-Głogów-Zielona Góra (która przechodzi przez miasto o dawnej nazwie Steinau an der Oder) miała większe znaczenie strategiczne, niż linia Wrocław-Kłodzko-Międzylesie, Kamienna Góra-Trutnov i Szklarska-Harrachov razem wzięte? Nie, nie wiesz. Bo o tym nie napisali w książce wydanej w '48 w Poznaniu!
Popatrz sobie na główne kierunki natarć Armii Czerwonej na Dolnym Śląsku w okresie I-IV. Którędy szedł i co chciał zdobyć 1 Front Ukraiński Koniewa. Co robiła 2 Armia WP nad Nysą Łużycką w kwietniu? Szli od południa na Berlin, geniuszu. Przez Saksonię (Budziszyn-Drezno i skręt na północ). Oczywiście zaopatrzenie dla nich pewnie miało płynąć barkami Odrą?

A operacja "Kozica" - próba zniszczenia 3 Armii Pancernej Gwardii Rybałki? Oblokowanie strategicznego węzła kolejowego w Lubaniu. I Niemcy po 8.III '45 tamtędy jeździli pociągami.

Obrażaj mnie dalej, Lechu. Obrażaj. Piękną reklamę robisz swojej Wielkopolsce.
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Human
stary wyga
Posty: 1085
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Human » 23-09-2016 09:28

Leuthen pisze:PS Jeszcze raz polecam wszystkim film "Sługi boże", który obejrzałem przedwczoraj. Wrocławianom polecam to zrobić w środę w DCF (wtedy bilety są tylko po 11 zł :mrgreen: ).


Ja Cię proszę... Chyba, że polecasz oglądanie gołych cycków i tyłka Foremniak, bo poza tym z tego filmu spokojnie można wyjść w połowie. Zyska się troszkę czasu, który można spożytkować na coś inteligentnego a nie fabułę, która nie klei się wcale...

Swoją drogą, zauważyliście, że w/g Lecha Niemcy skutecznie usiłowali odciąć sobie dostęp do Riese? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Krzysztof63
wędrowiec
Posty: 260
Rejestracja: 10-08-2013 11:18
Lokalizacja: Świdnica

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Krzysztof63 » 23-09-2016 09:29

Gwoli ścisłości - PKP przejęło linie kolejowe na Dolnym Śląsku nie po Niemcach, a po Sowietach. To Sowieci zdewastowali linie kolejowe, rozbierając przed wszystkim trakcję elektryczną (np. Wrocław - Jelenia Góra, Wrocław - Legnica), a na niektórych liniach tory (np. na Podsudeckiej zdjęto jeden z torów na odcinkach Legnica - Jaworzyna Śląska, Świdnica - Ząbkowice Śląskie, Kamieniec Ząbkowicki - Prudnik) wraz z mostami i wiaduktami. Linie ulegały także dewastacji wskutek braku konserwacji i przeciążonych pociągów. O w miarę racjonalnej gospodarce na kolei można mówić dopiero z początkiem lat pięćdziesiątych.

Słaby punkt teorii o odbudowie mostu pod Ścinawką Średnią polega na tym, że na tej linii kolejowej w okolicach Ścinawki Średniej NIE MA żadnego mostu. Są dwa wiadukty oraz kilka przepustów. Natomiast linię unieruchomiono, wysadzając 8 maja 1945 r. około godziny 20:00 wiadukt w Nowej Rudzie – Zatorzu. Problem ten omijano, wożąc węgiel linią Boguszów - Broumov - Ścinawka Średnia, dopiero napięcie pomiędzy PRL z Czechosłowacją w sprawie przynależności Kotliny Kłodzkiej doprowadziło za zamknięcia tego połączenia w marcu 1946 r.

Swoją drogą, w dzisiejszych czasach poważne traktowanie publikacji z 1948 r. jest szczególnym rodzajem perwersji.
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Leuthen » 23-09-2016 10:24

Human pisze:
Leuthen pisze:PS Jeszcze raz polecam wszystkim film "Sługi boże", który obejrzałem przedwczoraj. Wrocławianom polecam to zrobić w środę w DCF (wtedy bilety są tylko po 11 zł :mrgreen: ).

Ja Cię proszę... Chyba, że polecasz oglądanie gołych cycków i tyłka Foremniak, bo poza tym z tego filmu spokojnie można wyjść w połowie. Zyska się troszkę czasu, który można spożytkować na coś inteligentnego a nie fabułę, która nie klei się wcale...

"O gustach się nie dyskutuje" - jak mawiali już starożytni Rzymianie. Foremniak gra na początku siebie (czyli słodką idiotkę), a widocznie cycki i tyłek to najciekawsze, co ma do zaoferowania jako aktorka :mrgreen: Bardzo się rozwinęła od czasów "Na dobre i na złe" :P :D
A wracając do filmów - polecasz "Smoleńsk" :?: :twisted:

Krzysztof63 pisze:Gwoli ścisłości - PKP przejęło linie kolejowe na Dolnym Śląsku nie po Niemcach, a po Sowietach. To Sowieci zdewastowali linie kolejowe, rozbierając przed wszystkim trakcję elektryczną (np. Wrocław - Jelenia Góra, Wrocław - Legnica), a na niektórych liniach tory (np. na Podsudeckiej zdjęto jeden z torów na odcinkach Legnica - Jaworzyna Śląska, Świdnica - Ząbkowice Śląskie, Kamieniec Ząbkowicki - Prudnik) wraz z mostami i wiaduktami. Linie ulegały także dewastacji wskutek braku konserwacji i przeciążonych pociągów. O w miarę racjonalnej gospodarce na kolei można mówić dopiero z początkiem lat pięćdziesiątych.

Zarówno dla Ciebie, jak i dla mnie (oraz zapewne kilku innych osób na tym forum) są to tzw. "oczywiste oczywistości". Nie dla Lecha. Dlaczego :?:

Krzysztof63 pisze:Swoją drogą, w dzisiejszych czasach poważne traktowanie publikacji z 1948 r. jest szczególnym rodzajem perwersji.

Widzisz - w tej publikacji nie napisali, że to Ruscy zajumali trakcję i tory + towarzyszącą infrastrukturę. A skoro w tak rzetelnej książce jak ta z 1948 r. - nie ma informacji o "trofiejnych" torach czy trakcji, jest rzeczą oczywistą, że to Niemcy zrobili na złość Polakom i powysadzali wszystko jak leci. Na szczęście dzięki dzielnym wielkopolskim kolejarzom daliśmy radę :lol: 8)
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Human
stary wyga
Posty: 1085
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Human » 23-09-2016 10:52

Nie polecam Smoleńska, polecam poczekać na Beksińskich.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3006
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Lech » 23-09-2016 11:01

Leuthen pisze:Obrażaj mnie dalej
Bynajmniej nie zarejestrowałem się na tym forum aby kogokolwiek obrażać, ale by zwrócić uwagę na niektóre ważne problemy i fakty, które idą w zapomnienie lub są zakłamywane. Niestety tak to już jest, że wszczęliście tu preudodyskusję w stylu "huzia na Józia" I sam się o to prosisz, choć powinieneś dobrze znać maksymę: "kto mieczem wojuje..."
Hazmburk pisze:Do Lecha: (...) mógłbym mieć satysfakcję, że po raz kolejny udało mi się doprowadzić cię do białej gorączki
No jawne przyznanie się jednego z dyskutantów, że w tej całej pisaninie chodzi mu o satysfakcję z doprowadzenia mnie do białej gorączki, to już jest kompletne dno.
Krzysztof63 pisze:Gwoli ścisłości - PKP przejęło linie kolejowe na Dolnym Śląsku nie po Niemcach, a po Sowietach. To Sowieci zdewastowali linie kolejowe, rozbierając przed wszystkim trakcję elektryczną
O tym też wspomniałem w poprzednim wątku "Trochę historii". Jest również kilka zdań o przejęciu kolei przez polskich kolejarzy od sowietów w pracy "Dolny Śląsk". Na przyszłość proponuję uważniej zagłębić się w lekturę moich wypowiedzi.
Krzysztof63 pisze:Słaby punkt teorii o odbudowie mostu pod Ścinawką Średnią polega na tym, że na tej linii kolejowej w okolicach Ścinawki Średniej NIE MA żadnego mostu. Są dwa wiadukty oraz kilka przepustów. Natomiast linię unieruchomiono, wysadzając 8 maja 1945 r. około godziny 20:00 wiadukt w Nowej Rudzie – Zatorzu.
To nie żadna teoria a fakt. Dokładnie o tym moście o wysokości 30 m nad potokiem jest mowa w pracy "Dolny Śląsk", że oddano go po odbudowie ponad rok później w połowie 1946 roku. Most został zbudowany według projektu inżyniera Ptaszyńskiego z drewna, stąd też nazywano go "mostem na zapałkach". Podczas prac doszło do tragicznego wypadku, w którym na skutek upadku z dużej wysokości zginął cieśla. Podobno most był tak niebezpieczny, że skład jechał bardzo wolno bez ludzi, dopiero po drugiej stronie mostu pasażerowie ponownie wsiadali do wagonów. Metalowe przęsła położono tam pod koniec lat 40-tych. Przęseł dla drugiego toru nie ułożono do dnia dzisiejszego. To są okolice najbliższej stacji węzłowej Ścinawka Średnia, a nazwa Nowa Ruda - Zatorze wówczas nie istniała.
Tak to ujęto w pracy "Dolny Śląsk" pod datą 8 czerwca 1946 r. "Zbudowano najdłuższy w Polsce most drewniany pod Ścinawką Średnią koło Kłodzka, około 30 m wysoki. Most ten skrócił poważnie połączenie między Wałbrzychem a Nysą, co usprawniło wywóz węgla z Zagłębia Wałbrzyskiego w kierunku wschodnim."

Po wysadzeniu

Obrazek

W trakcie odbudowy

Obrazek

Krzysztof63 pisze:Swoją drogą, w dzisiejszych czasach poważne traktowanie publikacji z 1948 r. jest szczególnym rodzajem perwersji.
Dokladnie odwrotnie - perwersją jest traktowanie tej pionierskiej pracy naukowej z tak wielkim lekceważeniem czy wręcz pogardą. Była to pierwsza powojenna praca naukowa o Dolnym Śląsku, w której zebrano najświeższe dane niejako "na gorąco". A to, że może zawierać pewne nieścisłości lub luki spowodowane wycięciem przez cenzurę, nie jest żadnym powodem do tak rażącej dyskredytacji tego obszernego dzieła.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)


Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości