Kolej Doliny Bobru do likwidacji
: 01-12-2016 18:56
Jak ktoś chce się przejechać pociągiem na trasie Jelenia Góra-Lwówek Śląski, niech się spieszy
"Jedenastego grudnia przestaną kursować pociągi z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego. To najpiękniej położona trasa kolejowa w Polsce i najwolniejsza w Europie. Pociągi jeżdżą po niej z prędkością... 10 km/h.
Imponująca inżynierskim kunsztem Kolej Doliny Bobru umiera: zniszczone tory, zardzewiałe konstrukcje, zrujnowane stacje. – PKP od ponad 70 lat nie inwestowały w tę linię. Stan torów jest tragiczny – mówi Grzegorz Oleś z Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych.
Trasa Jelenia Góra – Lwówek Śląski ma 33 km długości. Do końca 2014 r. pociągi jeździły tu codziennie, później tylko w weekendy. Razem z postępującą degradacją torów PKP PLK ograniczały prędkość przejazdów. – Najpierw wynosiła 50, później – 30, a teraz – 10 km/h. To najwolniej w Europie – zauważa Konrad Antkowiak, rzecznik Kolei Dolnośląskich.
– Mieliśmy ważniejsze inwestycje, na Kolej Doliny Bobru zabrakło pieniędzy – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik Polskich Linii Kolejowych. – Jest to linia nasycona obiektami inżynieryjnymi, dlatego na modernizację trzeba byłoby przeznaczyć kilkadziesiąt milionów złotych – dodaje.
– Jak PLK coś się mniej opłaca, to oznacza, że w ogóle się nie opłaca. Najlepiej zamknąć, zlikwidować – uważa Oleś. Linia powstała na początku XX w. razem z zaporą na Bobrze w Pilchowicach. Jej budowa była ogromnym przedsięwzięciem, trzeba było zbudować tunele, wiadukty i mosty.
– Ta linia ma potencjał turystyczny. To turystyczna perełka – twierdzi Antkowiak. Trasa jest nie tylko atrakcją turystyczną. Tory łączą wsie pozbawione komunikacji publicznej. Sołtys Marczowa o pociąg walczy od lat.
– I urząd marszałkowski, i PLK nie zrobiły nic w sprawie remontu, były tylko przepychanki – skarży się Andrzej Sibilski.
100 lat temu stacja w niemieckim Märzdorf am Bober zachwycała. Ta sama dziś, w polskim Marczowie, już mniej. Wiesława Białucka, radna gminy Wleń, wspomina pociągi sprzed lat. – Jak pociąg przyjeżdżał, to wysiadało z 50 osób. Tłumy od niego szły – mówi.
Teraz bez samochodu w Marczowie nie da się żyć. – Jeśli ktoś chciałby dojechać do Jeleniej Góry, to musi iść 5 km do autobusu – dodaje Marek Soból z Przeździedzy.
Za lokalne połączenia kolejowe odpowiedzialny jest samorząd wojewódzki. Wicemarszałek dolnośląski przekonuje, że pociągi na trasę Lwówek – Jelenia Góra wrócą. – Musimy przejąć te linię, a później ją wyremontujemy – zapowiada Jerzy Michalak, członek zarządu województwa.
Kiedy wrócą pociągi i skąd urząd weźmie pieniądze na remont? Tego marszałek na razie nie wie. Ostatni pociąg wspomnianą trasą przejedzie 10 grudnia. Kolej zastąpią autobusy, które do 11 marca mają kursować tylko w weekendy, a później codziennie."
http://wroclaw.tvp.pl/28053331/kolej-do ... ntujemy-ja
"Jedenastego grudnia przestaną kursować pociągi z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego. To najpiękniej położona trasa kolejowa w Polsce i najwolniejsza w Europie. Pociągi jeżdżą po niej z prędkością... 10 km/h.
Imponująca inżynierskim kunsztem Kolej Doliny Bobru umiera: zniszczone tory, zardzewiałe konstrukcje, zrujnowane stacje. – PKP od ponad 70 lat nie inwestowały w tę linię. Stan torów jest tragiczny – mówi Grzegorz Oleś z Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych.
Trasa Jelenia Góra – Lwówek Śląski ma 33 km długości. Do końca 2014 r. pociągi jeździły tu codziennie, później tylko w weekendy. Razem z postępującą degradacją torów PKP PLK ograniczały prędkość przejazdów. – Najpierw wynosiła 50, później – 30, a teraz – 10 km/h. To najwolniej w Europie – zauważa Konrad Antkowiak, rzecznik Kolei Dolnośląskich.
– Mieliśmy ważniejsze inwestycje, na Kolej Doliny Bobru zabrakło pieniędzy – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik Polskich Linii Kolejowych. – Jest to linia nasycona obiektami inżynieryjnymi, dlatego na modernizację trzeba byłoby przeznaczyć kilkadziesiąt milionów złotych – dodaje.
– Jak PLK coś się mniej opłaca, to oznacza, że w ogóle się nie opłaca. Najlepiej zamknąć, zlikwidować – uważa Oleś. Linia powstała na początku XX w. razem z zaporą na Bobrze w Pilchowicach. Jej budowa była ogromnym przedsięwzięciem, trzeba było zbudować tunele, wiadukty i mosty.
– Ta linia ma potencjał turystyczny. To turystyczna perełka – twierdzi Antkowiak. Trasa jest nie tylko atrakcją turystyczną. Tory łączą wsie pozbawione komunikacji publicznej. Sołtys Marczowa o pociąg walczy od lat.
– I urząd marszałkowski, i PLK nie zrobiły nic w sprawie remontu, były tylko przepychanki – skarży się Andrzej Sibilski.
100 lat temu stacja w niemieckim Märzdorf am Bober zachwycała. Ta sama dziś, w polskim Marczowie, już mniej. Wiesława Białucka, radna gminy Wleń, wspomina pociągi sprzed lat. – Jak pociąg przyjeżdżał, to wysiadało z 50 osób. Tłumy od niego szły – mówi.
Teraz bez samochodu w Marczowie nie da się żyć. – Jeśli ktoś chciałby dojechać do Jeleniej Góry, to musi iść 5 km do autobusu – dodaje Marek Soból z Przeździedzy.
Za lokalne połączenia kolejowe odpowiedzialny jest samorząd wojewódzki. Wicemarszałek dolnośląski przekonuje, że pociągi na trasę Lwówek – Jelenia Góra wrócą. – Musimy przejąć te linię, a później ją wyremontujemy – zapowiada Jerzy Michalak, członek zarządu województwa.
Kiedy wrócą pociągi i skąd urząd weźmie pieniądze na remont? Tego marszałek na razie nie wie. Ostatni pociąg wspomnianą trasą przejedzie 10 grudnia. Kolej zastąpią autobusy, które do 11 marca mają kursować tylko w weekendy, a później codziennie."
http://wroclaw.tvp.pl/28053331/kolej-do ... ntujemy-ja
