Pudelek pisze:tomaszll pisze:Niech i w Polsce turyści rozkładają się tak równomiernie jak w Czechach.
ale po co - pytam się po raz kolejny? Czy tłok na szlaku jest gwarancję wspólnego szczęścia?
Przy zastosowaniu modelu czeskiego w naszych górach nie będzie tłoku. Byłem latem w takim bardzo atrakcyjnym rejonie jak szeroko rozumiane Jeseniky. Bez problemu da się skomponować na cały tydzień jednodniówek tak, że na szlaku spotyka się kogoś 3 najwyżej 4 razy. I nie trzeba specjalnie omijać wielu miejsc. Nawet da się fajnie przejść z plecakiem i namiotem co niektórzy Czesi tak robią.
Dla przykładu szedłem w jeden dzień na trasie Bella Pod Pradedom Vysoki Vodopad Svycarna i dopiero w Svycarni spotkałem turystów.
Ja nie lubię tłumów a w Jesenikach nie odczuwałem dyskomfortu związanego ze zbyt dużą ilością ludzi chociaż sporo szło czy jechało rowerem głównym szlakiem.
Duży dyskomfort odczuwam na Wzórzach Strzelińskich z powodu braku turystów. Ścieżki są do tego stopnia pozarastane, że człowiek musi co chwilę zastanawiać się gdzie jest ten szlak