właśnie - czy ktoś z Szanownych Forumowiczów spał tam ostatnio?
http://muflon.pttk.pl/
Kiedyś wstąpiłem tam się pokrzepić i "od strony jadalni" wyglądało całkiem przyzwoicie...
Bryła budynku też bardzo ładna...
Czy ktoś ma jakieś wrażenia?
pod Muflonem
Jeżeli dwa i pół roku mozna uznać za "ostatnio", to ja
Schronisko "Pod Muflonem" jest (było?) moim zdaniem najlepszym schroniskiem ze wsystkich, w których miałem przyjemność nocować. To, co wówczas zwłaszcza przyciągało była serdeczność i otwartość personelu.
Do tych wszystkich plusów uwiodło mnie SDM lecące w barze - nie ma nic piekniejszego do słuchania w górach
Schronisko "Pod Muflonem" jest (było?) moim zdaniem najlepszym schroniskiem ze wsystkich, w których miałem przyjemność nocować. To, co wówczas zwłaszcza przyciągało była serdeczność i otwartość personelu.
Do tych wszystkich plusów uwiodło mnie SDM lecące w barze - nie ma nic piekniejszego do słuchania w górach
Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale pierwszym schroniskiem "Pod Muflonem" był obiekt na Przełęczy Okraj (:roll:). Z uwagi na to, że gospodarz schroniska był naprawdę gospodarzem z prawdziwego zdarzenia, dostał w opiekę nieco podupadającego jeszcze-nie-muflona w Bystrzyckich. Przeniósł tutaj zarówno nazwę, jak i ordnung.
No i może dlatego taki efekt
.
Ja też schronisko znam tylko z bufetu i z zewnątrz
, ale wyglądało całkiem miło.
No i może dlatego taki efekt
Ja też schronisko znam tylko z bufetu i z zewnątrz
Ja spałem "Pod Muflonem" w 2002 i wtedy było super - schronisko prowadził wówczas mooocno tęgi jegomość. Potem byłem w tym obiekcie w lutym 2006r. Bieda z nędzą - jakieś typy spod ciemnej gwiazdy i pustki na barze i w całym schronisku. Dziwnie jakoś było - nie potrafię powiedziec nic więcej, bo nie nocowałem tam ostatnio.
Byłem Pod Muflonem w 2005 r. i rzeczywiście, z głośniczków leciało SDM. Jednakże właściciel właśnie pakował swój majdan, gdyż przenosił się do Zieleńca, do obiektu "U Huberta", czy jakoś tak (Apollo - byłeś tu?
). Schronisko świeciło pustkami, wiało zimnem, na szczęście wpadłem tu tylko na chwilkę. Ale gospodarz obiektu był wyraźnie "podjarany", że przenosi się do Zieleńca. 