Nocleg pod namiotem Rudawy Janowickie
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Fadel pisze:Weź na przykład norweskie "prawo każdego człowieka". Do czego? Właśnie do noclegu na łonie natury.
W Norwegii jest zupełnie inny stosunek do natury, niż w Polsce - w Polsce syfienie w lasach i na łąkach uchodzi u większości za normalne, dlatego oficjalne zniesienie zakazu prawdopodobnie poskutkowałoby jeszcze większym syfem niż obecnie.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
No cóż. Mentalności Polaków nie zmienię. W mieszkaniu porządek, a poza ... Myślę, że prawdziwy turysta wie, jak zachować się w lesie czy na łące. Czy możliwe jest spotkanie leśniczego czy gajowego o zmroku czy brzasku w lesie? Wątpię. W ciągu kilkudziesięciu lat zdarzyło mi się tylko raz. W Exmoor National Park, obok Valley of the Rocks. Przysnęliśmy trochę za długo i namiot nie był jeszcze zwinięty. Śniadanie w trakcie przyrządzania. Rozbici byliśmy przy South West Coast Trail, parę kroków od ścieżki, przy klifie. Przechodził umundurowany officer cos z "Exmoor National Park Veterinary Service" już dokładnie nie pamiętam. Spojrzał w naszym kierunku. Pomyślałem: będą problemy. Powiedziałem "Hello". W odpowiedzi usłyszałem "Have a nice day". I poszedł sobie. Tak więc dalej będę nocował w sposób, do którego przywykłem. Poza tym chcących w ten sosób nocować nie jest wielu. Większość podjeżdża sobie samochodem w ustronne miejsce, robi piknik, po czym odjeżdża zostawiając "syf" po sobie. Tych powinno się ścigać.