Schronisko Sowa
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2087
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
I pomyśleć że bardzo lubiłem to schronisko... jeszcze kilka dni temu zastanawiając się nad zbliżającym się wyjazdem w góry, myślałem o Sowie, gdyż zawsze traktowałem ją z sentymentem. Cóż, w takim razie teraz Sowa odpada, Orzeł odpadł już dawno, pozostaje Zygmuntówka.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
buba1 pisze:niedlugo pewnie zaczna wyrzucac tych co maja czelnosc wejsc po pieczatkeo ile juz tak nie jest...
Bubo, powoli stajesz się malkontentką odnoszę wrażenie i każde miejsce, gdzie śpiewają za nocleg więcej niż 10 zł i gospodarz nie czeka w drzwiach z darmowym ukraińskim piwem skreślasz z góry
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Ariel Ciechański pisze:buba1 pisze:niedlugo pewnie zaczna wyrzucac tych co maja czelnosc wejsc po pieczatkeo ile juz tak nie jest...
Bubo, powoli stajesz się malkontentką odnoszę wrażenie i każde miejsce, gdzie śpiewają za nocleg więcej niż 10 zł i gospodarz nie czeka w drzwiach z darmowym ukraińskim piwem skreślasz z góry.
mniej za 10 złotych to już ostatnio chyba tylko na dworcach PKP za skorzystanie
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Ariel Ciechański pisze:buba1 pisze:niedlugo pewnie zaczna wyrzucac tych co maja czelnosc wejsc po pieczatkeo ile juz tak nie jest...
Bubo, powoli stajesz się malkontentką odnoszę wrażenie i każde miejsce, gdzie śpiewają za nocleg więcej niż 10 zł i gospodarz nie czeka w drzwiach z darmowym ukraińskim piwem skreślasz z góry.
ariel- o cene raczej nie chodzi...choc cena czesto jest zwiazana z atmosfera miejsca i ludzmi ktorzy tam przychodza- tak dziwnie sie sklada... chodzi o to ze jesli miejsce to i kolejne i jeszcze nastepne ktore bylo schroniskiem zmienia sie w pensjonat czy agroturystyke to mnie to wkurza.. jesli nocowac moga tylko grupy zorganizowane albo podstawa rezerwacji nawet nie jest telefon tylko przelew z zaliczka..jezeli pare lat temu mogles tam wejsc i nawet nie nocowac, podbic pieczatke, ogrzac sie, napic herbaty.. a teraz dostajesz kopa w d.. chyba ze przyjezdzasz z rodzina na dwutygodniowe wczasy.. a ty sie z tego cieszysz??
Ariel Ciechański pisze:[ i gospodarz nie czeka w drzwiach z darmowym ukraińskim piwem skreślasz z góry.
ostatecznie moze byc ukrainska wodka
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
buba1 pisze:ezeli pare lat temu mogles tam wejsc i nawet nie nocowac, podbic pieczatke, ogrzac sie, napic herbaty.. a teraz dostajesz kopa w d.. chyba ze przyjezdzasz z rodzina na dwutygodniowe wczasy.. a ty sie z tego cieszysz??i kazdy powinien sie cieszyc a jak tego nie robi to malkontent?
Bubo, czasy się zmieniają niestety i oferta schronisk wychodzi ku masowemu popytowi... 10 lat temu spotykałem w górach głównie rówieśników. I teraz też niestety ich spotykam, choć jestem 10 lat starszy. Klasyczna turystyka plecakowa umiera...
Ariel Ciechański pisze:[
Bubo, czasy się zmieniają niestety i oferta schronisk wychodzi ku masowemu popytowi... 10 lat temu spotykałem w górach głównie rówieśników. I teraz też niestety ich spotykam, choć jestem 10 lat starszy. Klasyczna turystyka plecakowa umiera...
ale to chyba nie jest powod do radosci, nie?
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Ariel Ciechański pisze:buba1 pisze:ezeli pare lat temu mogles tam wejsc i nawet nie nocowac, podbic pieczatke, ogrzac sie, napic herbaty.. a teraz dostajesz kopa w d.. chyba ze przyjezdzasz z rodzina na dwutygodniowe wczasy.. a ty sie z tego cieszysz??i kazdy powinien sie cieszyc a jak tego nie robi to malkontent?
Bubo, czasy się zmieniają niestety i oferta schronisk wychodzi ku masowemu popytowi...
schronisk jak schronisk - dotyczy to głównie obiektów prywatnych, a jak pisałem, Sowa sama już się zaczyna reklamować jako agroturystyka, więc od razu wiadomo czego się spodziewać, albo raczej niespodziewać.
PTTK ma masę wad, ale jednak w większości ichniejszych obiektów plecakowców na jedną noc jednak się spotyka
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Pudelek pisze:PTTK ma masę wad, ale jednak w większości ichniejszych obiektów plecakowców na jedną noc jednak się spotyka
I poza tym jednak przynajmniej teoretycznie nie pogonią utrudzonego turysty bez rezerwacji... Choć z drugiej strony 1,5 roku temu spod PTTK-owskiego dachu Strzechy odesłano mnie do Domu Śląskiego, który bez problemu wziął mnie na glebę...
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
dlatego napisałem w "większości" - po za tym w tym przypadku pewno stwierdzili, że jest tak blisko, że dasz radę tam dojść
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Tu nie ma co się denerwować, czasy się zmieniają. Ja nie chcę bronić dzierżawców, ale z czego on ma to utrzymać, jeżeli takich "plecakowców" on ma w tygodniu troje może czworo. Z drugiej strony ile zostawiamy u niego kasy? Kiedyś to schroniska były dotowane z centrali kasa szła, a teraz to ma iść ale odwrotnie do centrali. Rozmawiałem kiedyż z dzierżawcą Orlicy w Zieleńcu, to w lecie nocujących ma niewielu, to samo w Spalonej. Ja się przestałem dziwić, że dzierżawca szuka kasy - centrali nie interesuje skąd on ją weźmie - ma zapłacić czynsz i tyle. Kochani skończyło się "wrzątek proszę" to nie te czasy, tak się chadzało 20-30 lat temu.
Do zobaczenia na szlaku.
Nasze Wędrowanie
Nasze Wędrowanie
PiotrekP pisze:Tu nie ma co się denerwować, czasy się zmieniają. Ja nie chcę bronić dzierżawców, ale z czego on ma to utrzymać, jeżeli takich "plecakowców" on ma w tygodniu troje może czworo. Z drugiej strony ile zostawiamy u niego kasy? Kiedyś to schroniska były dotowane z centrali kasa szła, a teraz to ma iść ale odwrotnie do centrali. Rozmawiałem kiedyż z dzierżawcą Orlicy w Zieleńcu, to w lecie nocujących ma niewielu, to samo w Spalonej. Ja się przestałem dziwić, że dzierżawca szuka kasy - centrali nie interesuje skąd on ją weźmie - ma zapłacić czynsz i tyle. Kochani skończyło się "wrzątek proszę" to nie te czasy, tak się chadzało 20-30 lat temu.
a nie daloby sie tego jakos polaczyc? jak juz musza byc wypasne pokoje to niech beda.. ale nie mozna by zostawic jednego pomieszczenia dla turystow nie majacego grubego portfela i checi plawienia sie w luksusie?
to tak jak kiedys bardzo mi sie spodobalo w jednym hotelu- pokoje zwykle, lepsze, ulepszone, apartament.. a jak sie zagadalo recepcjonistke to mozna bylo za 1/4 ceny zanocowac w komorce na miotly
Może masz racje, ale to już od nas nie zależy. Takie miejsca są, ale to zależy od dzierżawcy. Jeżeli jest to były "plecakowiec" i osoba żyjąca turystyką to tak zrobi i nigdy nie wygoni piechura ze schroniska. Dzierżawcy teraz to już nie ci sami pasjonaci, oczywiście zdarzają się i tacy, ale to juz gatunek wymierający. Z drugiej strony zauwarzyłem, że jakby odradza sie turystyka "plecakowa" i dla tych napewno postaną tanie miejsca noclegowe, postaną pola namiotowe w pobliżu, trzeba dać czasu na to. Życie ich do tego zmusi.
Do zobaczenia na szlaku.
Nasze Wędrowanie
Nasze Wędrowanie