Słuchajcie, ja tylko zwrócę uwagę na jedno - nie wiemy jak było naprawdę. Kolega Rafał w swej nadgorliwości porobił zdjęcia, pospisywał numery, ale nie zdążył biedaczek nagrać tych nieszczęsnych turystów. Patrząc po zdjęciach, to ta "libacja" ograniczała się do kilku piw (bodajże 6 butelek naliczyłem łącznie na tych zdjęciach - na kilka osób to kiepsko). Skąd więc mamy pewność, że "darli ryja"? Ktoś, kto dysponuje tak skrzywioną percepcją rzeczywistości, mógł nazwać darciem ryja jakikolwiek dźwięk powyżej szeptu. Przemyślcie to.
A odnośnie chatki - trzeba ją chronić przed takimi jak Rafał. Dla ich własnego bezpieczeństwa. Wyobraźcie sobie imprezę do rana, paru prawdziwych kozaków, masę alkoholu i halucynów, a wśród nich Rafała. Za jakiekolwiek zwrócenie uwagi zarobiłby po prostu pogrzebaczem po twarzy. I nie mówcie mi, ze to niemożliwe, bo sam widziałem taką sytuację. Kto zna jednego gościa z ekipy z Wrześni, wie o czym mówię (Buba, to nie ci o których pomyślałaś. Ten był osobno.)
Temat do usuniecia
emil pisze: Wyobraźcie sobie imprezę do rana, paru prawdziwych kozaków, masę alkoholu i halucynów, a wśród nich Rafała. Za jakiekolwiek zwrócenie uwagi zarobiłby po prostu pogrzebaczem po twarzy. I nie mówcie mi, ze to niemożliwe, bo sam widziałem taką sytuację. Kto zna jednego gościa z ekipy z Wrześni.
Otóż to, dla mnie to chołota i zdania nie zmienię. Zwróc uwagę, to Polaczek (turysta?) w alkoholowym amoku Cię zadźga w leśniej, górskiej, "kliamtycznej" chatce.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2087
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Odnoszę wrażenie że jakby ten temat był omawiany w realu to mogło by z tego wiele złego wyniknąć i mam nadzieję, że na zlocie o nim zapomnimy lub damy radę mimo wypitego zapewne alkoholu znaleźć jakiś hmm... konsensus? 
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2087
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
a mnie sie wydaje ze zwrocenie uwagi zwroceniu uwagi nie rowne... mozna to zrobic w sposob taki ze czesc cie uslucha, mozna zrobic w taki ze cie zignoruja a mozna zrobic to z taka wyzszoscia, snobizmem i mentorstwem ze faktycznie sie skonczy z pogrzebaczem.. forma tu duzo znaczy..
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
buba pisze:a mnie sie wydaje ze zwrocenie uwagi zwroceniu uwagi nie rowne... mozna to zrobic w sposob taki ze czesc cie uslucha, mozna zrobic w taki ze cie zignoruja a mozna zrobic to z taka wyzszoscia, snobizmem i mentorstwem ze faktycznie sie skonczy z pogrzebaczem.. forma tu duzo znaczy..
Jakość jest wazna, to fakt. Ważne jest też komu się zwraca uwage, bo Polacy potrafią w połowie kulturalnego zdania zabić, ale potrafią też i przeprosić...choć to już nieczęsto.
Moim zdaniem najlepszym wyjściem jest poinformowanie innych wspólnocujących, że "będzie impreza, z muzyką i głośną rozmową. Będzie trwać do np:3 - 4 nad ranem. W razie dyskomfortu z góry przepraszamy". Jakby do mnie ktoś z takim tekstem podszedł na noclegu, nic bym nie miał do zarzucenia.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
...jesli sie juz kogos atakuje to warto by podac jakies argumenty...
Mam nadzieję, że masz tu na mysli również Azję i Emila
Myśle że nie doczytałeś jednego z moich postów dosć dokładnie a według mnie to jest dość ważny argument czemu jestem odmiennego zdania w tym temacie
Jeździmy teraz z dzieckiem i jak myślisz pokazać mu że ma być bierny w takim przypadku schować uszka po sobie albo niech weźmie przykład bo przecierz tak możnarozrabiać
Rozrabiać dopisałem na czerwono bo w tamtym poście nie było
Ja niczyjej strony nie trzymam, ponownie zero zrozumienia (ponownie Azja...). Ja po prostu uważam, że takich zachowań w górach nie powinno być. Tyle.
No właśnie nie widze tu jakiego zrozumienia?
Cały czas mówie o tym że nie podoba mi sie magnetofon, komórki wiecznie dzwoniące,i drzymordy w górach.Szczególny nacisk w swoich postach kłade na to więc chyba to Ty mnie nie zrozumiałeś.Tylko w inny sposób.
Co do chatek i ich krycia to wszyscy wiemy przed kim,to nie ja tylko jest nas kilka osób którym na tym zalerzy a i tak wiadomo że jak ktoś ma tam przyjść to przyjdzie"mała walka z wiatrakami"
To by było na tyle mojego chamskiego zachowania.