schronisko pod łabskim szczytem

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 17-02-2010 19:34

olo23333 pisze:Eco zgadzam się z Tobą w całości :)
A tak apro po kiedy relację zamieścisz ?? Ciekawy jestem :)

Ciągle nad nią pracuję :D A tak serio, to do niedzieli się pojawi...
Pudelek pisze:a no właśnie, co tam z noclegiem na Chatce? bo Kaper mi pisał, że na początku nie chcieli was przyjąć na glebę? a sugerowanie na Chatce, że przydałaby się rezerwacja niestety dowodzi, że nawet i takie miejsca zmieniają się i to nie na lepsze :(

Sugerowali, że lepiej było zarezerwować, ale z glebą nie robili problemów, zresztą gdyby tak było to skreśliłbym to miejsce. Ogólnie było, jak zwykle, sympatycznie i co ciekawe powstał prysznic, a kuchnię turystyczną zmodyfikowali...
tomaszll pisze:Może po Karkonoszach sporo ludzi tak uprawia turystykę ale już w rejonie Wałbrzycha pustki-szlaki pozarastane. Jak pisałem kiedyś szedłem w środku lata 2007 roku z Sokołowska przez Andrzejówkę na Wielką Sowę i dalej do Srebrnej Góry.
Pierwszy odcinek od Sokołowska do Rzeczki spotkałem tylko starsze małżeństwo co było na agro w Walimiu. Pod Wielką Sową nawet sporo ludzi ale większość to miejscowi co wybrali się na jeden dzień lub osoby mające bazę na agro. Turyści idący z plecakiem to zdecydowana mniejszość. Od Przełęczy Walimskiej znowu pustki.

Bardzo dobrze!!No i dlatego tak wyśmienicie się czuję w tych górach, właśnie nad Sokołowskiem, na Stozku Wielkim, dzięki spokojowi, deficytowi jednostki ludzkiej i dzikości szlaków przeżyłem jeden z najpiękniejszych noclegów w wiecie turystycznej...
tomaszll pisze:
Raubritter pisze:To w takim razie kto w dzisiejszych czasach przeciera szlaki we wszystkich pasmach Sudetów ( i nie tylko)? Sporadyczni turyści z gospodarstw agroturystycznych? Dzikie zwierzęta?

Opisywane tutaj zjawisko jest zupełnie odmienne w czeskich górach. Tam turystyka kwitnie mimo, że podobnie jak w Polsce turyści plecakowi stanowią mniejszość.

Mniejszość, owszem. Kwitnie?? Jak w Polsce, zarówno szlaki poprzecierane, jak i masa szlaków pozarastanych:
Obrazek

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 17-02-2010 23:26

Satan pisze:Nijak nie mogę doszukać się w tych wywodach inf na temat Schr. PTTK Pod Łabskim Szczytem. TomaszuII, jako użytkownik tego forum proszę Cię o niezaśmiecanie wątków...robisz to nie po raz pierwszy...

Owszem zszedłem z tematu, zresztą nie ja jeden ale nazwanie ciekawej i ożywionej dyskusji zaśmiecaniem wątku to już lekka przesada.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 17-02-2010 23:33

ecowarrior pisze:Mniejszość, owszem. Kwitnie?? Jak w Polsce, zarówno szlaki poprzecierane, jak i masa szlaków pozarastanych:

Zupełnie odmienne podejście do turystyki w Czechach. Jest to nasz sąsiad bardzo bliski ale zdecydowanie odmienny od nas. Sporo na ten temat pisano w różnych miejscach. Jest to temat na dyskusję w zupełnie innym wątku.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4970
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-02-2010 00:37

ecowarrior pisze:[, a kuchnię turystyczną zmodyfikowali...
[


tzn???

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 18-02-2010 01:17

tomaszll pisze:
Zimą sporo tych szlaków nie jest przetartych. Powinny być na nich przygotowane magistrale biegowe.

a niby czemu? jeśli to są normalne szlaki piesze to nie widzę powodu, aby je przygotowywać zimą pod bieżki. Zima ma to do siebie, że albo szlaki są przetarte, albo się je przetrze, a nie za każdym razem iść na łatwiznę. Analogicznie należałoby wymagać, aby szlak pieszy przetarł Zdzichu ze schroniska, aby ktoś mógł lepiej się przejść. To, że niektórzy jeżdzą na bieżkach nie jest powodem, aby wszędzie robić trasy pod narciarzy

Tam turystyka kwitnie mimo, że podobnie jak w Polsce turyści plecakowi stanowią mniejszość.

i napiszę to po raz kolejny - i chwała Bogu, że tam taka turystyka kwitnie a u nas nie. Turyści rezerwuarzy (że się tak określę o tych, którzy bez rezerwacji nie ruszają w góry), grupy zorganizowane (nawet młodzieżowe i wędrowne) tudzież inna stonka, która podjeżdża prawie pod schronisko to jednak nie jest to co Pudelki lubią najbardziej. Więcej ludzi na szlakach i w schroniskach - o tak, to jest naprawdę super. Tylko na to czekam...

Mamy sporo niezłej bazy agroturystycznej. Musi być chęć ze strony odwiedzających aktywnego spędzania wolnego czasu.

jeśli tzw. aktywni spędzający wolny czas będą spać w agroturystyce, to się nie boję - raczej nie będe ich spotykał na swej drodze, bo tam daleko. Jeśli wszyscy inni będą tam spać - tym lepiej - więcej miejsc w górach :)

Mój model turystyki pieszej czy narciarskiej-dojazd czy przejście na kilkudniową bazę zdecydowanie lepiej sprawdza się w Czechach.

i słusznie. bo zakładać bazę to sobie mogę w knajpie przy piwku - w górach poruszam się tak, aby nie robić kółek i nie wracać do tego samego miejsca, a już na pewno nie do agroturystyki :)

Jest to temat na dyskusję w zupełnie innym wątku.

to chyba piszesz do siebie. Regularnie i z pasją offtopujesz praktycznie w każdym temacie, a tu nagle wyciągasz, że to jest temat na coś innego... mimo, że sam wcześniej zacząłeś pisać nie na temat - no tak, ale może po prostu się przyzwyczailiśmy, że ty się nigdy nie trzymasz tematu?? Może najpierw coś wyciągnąć z oka, a potem pisać o belce?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 18-02-2010 05:59

buba1 pisze:
ecowarrior pisze:[, a kuchnię turystyczną zmodyfikowali...
[


tzn???

Buba, bez obaw, zamurowali stare wejście i przenieśli ją w dawny przedsionek, poza tym trochę bardzie wyremontowana, ale zasady i sposób użytkowania pozostały bez zmian, nawet te wspaniałe czajniki pozostały :P Niebawem zrobię fotorelację i zamieszczę co nieco...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4970
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-02-2010 10:44

Pudelek pisze:
tomaszll pisze:
Zimą sporo tych szlaków nie jest przetartych. Powinny być na nich przygotowane magistrale biegowe.

a niby czemu? jeśli to są normalne szlaki piesze to nie widzę powodu, aby je przygotowywać zimą pod bieżki. Zima ma to do siebie, że albo szlaki są przetarte, albo się je przetrze, a nie za każdym razem iść na łatwiznę. Analogicznie należałoby wymagać, aby szlak pieszy przetarł Zdzichu ze schroniska, aby ktoś mógł lepiej się przejść. To, że niektórzy jeżdzą na bieżkach nie jest powodem, aby wszędzie robić trasy pod narciarzy



znam kilku ludzi ktorzy lubia zima jezdzic na biezkach, ale caly urok wlasnie polega na tym ze na biezkach czy rakietach moga sie przemieszczac po nieprzetartych szlakach, nietknietych stopa ludzka, gdzie pieszy turysta zapadalby sie po pas a na biezkach majac wieksza powierzchnie nie zapada sie tak bardzo.. w ten sposob znajomi probowali mnie przekonywac do biezek, i ta idea do mnie trafia..

bo jezdzenie przygotowana trasa, po zrobionym sladzie napawa mnie obrzydzeniem podobnie jak jezdzenie rowerem czy bieganie po biezni...

a wiekszosc nartowych biegaczy np. trasy jakuszyce -orle dla ktorych rozdepniecie sladu jest koncem swiata , budzi we mnie podobne odczucia jak stonka podazajaca nad morskie oko...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 18-02-2010 10:50

no na rakietach poruszanie się po wydeptanym szlaku to już w ogóle nie ma sensu :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 18-02-2010 11:11

buba1 pisze:
Pudelek pisze:
tomaszll pisze:
Zimą sporo tych szlaków nie jest przetartych. Powinny być na nich przygotowane magistrale biegowe.

a niby czemu? jeśli to są normalne szlaki piesze to nie widzę powodu, aby je przygotowywać zimą pod bieżki. Zima ma to do siebie, że albo szlaki są przetarte, albo się je przetrze, a nie za każdym razem iść na łatwiznę. Analogicznie należałoby wymagać, aby szlak pieszy przetarł Zdzichu ze schroniska, aby ktoś mógł lepiej się przejść. To, że niektórzy jeżdzą na bieżkach nie jest powodem, aby wszędzie robić trasy pod narciarzy



znam kilku ludzi ktorzy lubia zima jezdzic na biezkach, ale caly urok wlasnie polega na tym ze na biezkach czy rakietach moga sie przemieszczac po nieprzetartych szlakach, nietknietych stopa ludzka, gdzie pieszy turysta zapadalby sie po pas a na biezkach majac wieksza powierzchnie nie zapada sie tak bardzo.. w ten sposob znajomi probowali mnie przekonywac do biezek, i ta idea do mnie trafia..

bo jezdzenie przygotowana trasa, po zrobionym sladzie napawa mnie obrzydzeniem podobnie jak jezdzenie rowerem czy bieganie po biezni...

a wiekszosc nartowych biegaczy np. trasy jakuszyce -orle dla ktorych rozdepniecie sladu jest koncem swiata , budzi we mnie podobne odczucia jak stonka podazajaca nad morskie oko...


Miejsce na dyskusję o nartach biegowych jest tutaj
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=2123

Oprócz tego istnieje coś takiego jak narty śladowe. Buba mylisz dwa pojęcia.

W temacie również napisano sporo tutaj
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=2118
Ostatnio zmieniony 18-02-2010 11:24 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 18-02-2010 11:11

Pudelek pisze:no na rakietach poruszanie się po wydeptanym szlaku to już w ogóle nie ma sensu :)

Nigdzie tego nie powiedziałem.

Co do turystyki to w Czechach turystyka kwitnie i mimo tego jest sporo miejsc i szlaków prawie pustych gdzie ma się góry tak jakby tylko dla siebie.
Podejrzewam, że na czeskich forumach dyskusyjnych o górach nie wymyślono pojęcia stonki-ja przynajmniej nie znalazłem.
Turyści rozkładają się równomiernie na szlakach.

Są różne szlaki i rowerowe i narciarskie i piesze. U nas narciarstwo biegowe jest zaniedbane.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 18-02-2010 12:40

tomaszll pisze:Są różne szlaki i rowerowe i narciarskie i piesze. U nas narciarstwo biegowe jest zaniedbane.


tak się zastanawiam - czy w Polsce narciarstwo biegowe jest zaniedbane, bo nie ma tylu chętnych na bieganie, czy nie ma tylu chętnych na bieganie bo jest zaniedbane (czyli w domyśle nie ma gdzie). Osobiście przychylam się do tej pierwszej teorii - od ilości tras narciarskich raczej nie przybędzie chętnych. Przykładowo - w górach i w nizinach sieć szlaków rowerowych jest coraz gęstsza, ale jakoś nie przybywa od tego lawinowo miłośników tego sportu...

Podejrzewam, że na czeskich forumach dyskusyjnych o górach nie wymyślono pojęcia stonki-ja przynajmniej nie znalazłem.

tylko co to w ogóle ma do rzeczy? stonka istnieje w każdym kraju, sporo takiej można spotkać choćby w okolicach Pradziada.

Turyści rozkładają się równomiernie na szlakach.

to wolę, aby w niektórych miejscach były tłumy, a w innych było pusta. Tak zresztą było w sierpniu w czeskich Opawskich - przy Kopie tłum, przy festynie tłum, a poza tym żywego ducha
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 18-02-2010 14:26

Pudelek pisze:
tomaszll pisze:Są różne szlaki i rowerowe i narciarskie i piesze. U nas narciarstwo biegowe jest zaniedbane.


tak się zastanawiam - czy w Polsce narciarstwo biegowe jest zaniedbane, bo nie ma tylu chętnych na bieganie, czy nie ma tylu chętnych na bieganie bo jest zaniedbane (czyli w domyśle nie ma gdzie). Osobiście przychylam się do tej pierwszej teorii - od ilości tras narciarskich raczej nie przybędzie chętnych. Przykładowo - w górach i w nizinach sieć szlaków rowerowych jest coraz gęstsza, ale jakoś nie przybywa od tego lawinowo miłośników tego sportu...

Podejrzewam, że na czeskich forumach dyskusyjnych o górach nie wymyślono pojęcia stonki-ja przynajmniej nie znalazłem.

tylko co to w ogóle ma do rzeczy? stonka istnieje w każdym kraju, sporo takiej można spotkać choćby w okolicach Pradziada.

Turyści rozkładają się równomiernie na szlakach.

to wolę, aby w niektórych miejscach były tłumy, a w innych było pusta. Tak zresztą było w sierpniu w czeskich Opawskich - przy Kopie tłum, przy festynie tłum, a poza tym żywego ducha


Nie spotkałem się z określeniem stonka na czeskich forumach turystycznych. Możesz turystów na Pradziadzie nazywać jak chcesz.
Dla mnie to nie jest stonka.

Niech i w Polsce turyści rozkładają się tak równomiernie jak w Czechach.
Oczywiście, że w czeskich górach nie ma rozkładu jednostajnego turystów są miejsca z lokalnymi maksimami ale rozkład ten jest bliższy jednostajnego niż to co dzieje się w Polsce.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 18-02-2010 22:35

tomaszll pisze:Nie spotkałem się z określeniem stonka na czeskich forumach turystycznych.

to już ustaliliśmy, więc nie wiem czemu o tym znowu piszesz.

Możesz turystów na Pradziadzie nazywać jak chcesz.

jestem uparty i niezmienny - w większości jest to stonka. Piszę o tym co najmniej od dwóch lat - taki mały konserwatyzm.

Dla mnie to nie jest stonka.

to oczywiste, bo w Czechach stonki nie może być. Jednak dla mnie klapkowicze, laczowicze i grupy zorganizowane (a tych wszystkich wspomnianych przy Pradziadzie miałem pełną reprezentację) tudzież podjeżdzający - w jakimkolwiek kraju świata będę - będą tacy a nie inni. Oczywiście, gdyby klapkowicze łazili po Polsce to byliby według niektórych bee, ale wiadomo - Czesi, to pewno zapomnieli po prostu butów górskich i tylko przez przypadek tam się znaleźli.

Niech i w Polsce turyści rozkładają się tak równomiernie jak w Czechach.

ale po co - pytam się po raz kolejny? Czy tłok na szlaku jest gwarancję wspólnego szczęścia?

Oczywiście, że w czeskich górach nie ma rozkładu jednostajnego turystów są miejsca z lokalnymi maksimami ale rozkład ten jest bliższy jednostajnego niż to co dzieje się w Polsce.

to ciekawe. niedawno twierdziłeś, że rozkład jest równomierny, jakoś dziwnym trafem nie wspominałeś o "dziurach"... ale wiadomo kto tylko nie zmienia zdania...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 18-02-2010 23:01

ecowarrior pisze: i co ciekawe powstał prysznic, a kuchnię turystyczną zmodyfikowali...


Hmm - coś więcej?? Bo może by się wreszcie namówić na wypad do chatki szwagiereczkę ;-)

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 18-02-2010 23:19

"Forumach" ?!? Ej ludzie, ale piszmy po polsku... Liczba mnoga od "forum" to "forach"... Ale może to jest jakies lokalne "morze" :P Ach, ta klawiatura co takie błędy generuje :P


Wróć do „Noclegi”