Temat do usuniecia
-
Gość
Temat do usuniecia
do usunięcia
Ostatnio zmieniony 06-02-2009 19:44 przez Gość, łącznie zmieniany 4 razy.
Cóż Ci tutaj odpowiedzieć? Ja nocowałem w rzeczonym schronisku 3x i zawsze byłem zadowolony. Raz była grupa rozwrzeszczanej młodzieży, ale noc była spokojna. Generalnie PTSM są po to aby przyjmowac mniej lub bardziej zorganizowane grupy polskiej młodzieży. Należy chyba uznać, iż miałeś sporego pecha, natrafiając na tych "turystów".
Oby nigdy więcej.
Swoją drogą ciekawie nazwałeś swoją "galerię" - Lądek burdel. Hm...
Poza tym dokumentacja zdjęciowa jak w najlepszym komisariacie. Uważam, że słusznie poinformowaliście właścicielkę.
I abstrachując od tematu przewodniego, to zazdroszczę temperatury na szlaku!
PS - ten temat proponuję umieścić w dziale - "Noclegi".
Oby nigdy więcej.
Swoją drogą ciekawie nazwałeś swoją "galerię" - Lądek burdel. Hm...
Poza tym dokumentacja zdjęciowa jak w najlepszym komisariacie. Uważam, że słusznie poinformowaliście właścicielkę.
I abstrachując od tematu przewodniego, to zazdroszczę temperatury na szlaku!
PS - ten temat proponuję umieścić w dziale - "Noclegi".
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
hmmm... wszystko wyglada ok oprocz tego magnetofonu...
ja nocuje w ptsmach dosc czesto jednak zwykle jest w nich pusto lub sa jakies grupy dzieciarni szkolnej ktora wieczorem nie imprezuje lub biega z wrzaskiem po korytarzach. raczej zwykle brakuje mi atmosfery chatek studenckich gdzie wieczorem mozna sie z kims napic i pospiewac z gitara. Choc czasem udaje sie zebrac grupe i pospiewac nawet w ptsmie
a moze zamiast myslec o policji trzeba bylo sie dolaczyc do imprezy??? czy towarzystwo bylo niesympatyczne?? (czy sam fakt spozywania alkoholu spowodowal ze wydali sie niesympatyczni??
ale juz wiem ze ptsm w ladku dziala i w takim razie trzeba sie tam niedlugo wybrac- pokazac ze duch w narodzie nie ginie i w imie turystycznego ducha nadal potrafimy pic i spiewac z gitara a nie z magnetofonem..
problem tylko taki ze pare takich kartek do kierownictwa i potem czlowiek jak wyciagnie flaszke wieczorem to dostaje w leb i wszyscy go maja za menela., strasza wydaleniem z obiektu itp.. jak na wycieczce szkolnej w liceum....
gory chyba nie sa tylko po to by caly dzien biegnac przed siebie i wieczorem padac na pysk.. mala impreza tez ma swoj klimat jak w milej gorskiej scenerii
jesli chodzi o magnetofon (ja tez nie lubie tego typu urzadzen ) czesto pomaga wykrecenie korkow lub jak ekipa sie odwroci zabranie i schowanie kabla
praktykowane kiedys w kletnie i w chatce na rogaczu w b.malym 
a moze zamiast myslec o policji trzeba bylo sie dolaczyc do imprezy??? czy towarzystwo bylo niesympatyczne?? (czy sam fakt spozywania alkoholu spowodowal ze wydali sie niesympatyczni??
ale juz wiem ze ptsm w ladku dziala i w takim razie trzeba sie tam niedlugo wybrac- pokazac ze duch w narodzie nie ginie i w imie turystycznego ducha nadal potrafimy pic i spiewac z gitara a nie z magnetofonem..
problem tylko taki ze pare takich kartek do kierownictwa i potem czlowiek jak wyciagnie flaszke wieczorem to dostaje w leb i wszyscy go maja za menela., strasza wydaleniem z obiektu itp.. jak na wycieczce szkolnej w liceum....
jesli chodzi o magnetofon (ja tez nie lubie tego typu urzadzen ) czesto pomaga wykrecenie korkow lub jak ekipa sie odwroci zabranie i schowanie kabla
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
Ja mieszkam w Lądku. Czy może słyszeliście, media trąbiły o tym już jakieś 4 miesiące temu, że młodzież Lądecka upiła się w Świdnicy?
znalazłem coś takiego: może w tym będzie lepiej?
http://www.eholiday.pl/noclegi-ladek_zd ... nisko.html
http://www.eholiday.pl/noclegi-ladek_zd ... nisko.html
"O jak dobrze nam zdobywać Góry";]
jesli chodzi o magnetofon (ja tez nie lubie tego typu urzadzen ) czesto pomaga wykrecenie korkow lub jak ekipa sie odwroci zabranie i schowanie kabla praktykowane kiedys w kletnie i w chatce na rogaczu w b.malym
Hehe znam taką jedną co panom ze Stronia upiła magnetofon w chatce,tzn okazało sie ze głowica nie lubi zbyt dużo alkocholu i skończyło sie puszczanie muzy
Re: Libacja alkoholowa w PTSM-ie Lądek Stójków
Rafal pisze:
Ponieważ obsługa opuszcza PTSM około 21, a wyłączenie światła poprzez wykręcenie bezpieczników nie było możliwe postanowiliśmy nic nie robić.
Myślę, że nie zrobili nic.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
Niestety, takie sytuacje są zmorą noclegowni bez stałego dozoru. Sam kilka razy doświadczyłem takie akcje w bacówkach w Beskidach, na Domku Myśliwskim pod Śnieżnikiem. Co gorsza, nie byli to autochtoni, tylko też "turyści" wędrujący po górach. Nic nie mam przeciwko imprezom z rozweselaczami, jeśli ekipa jest na poziomie i pomimo promili kontroluje swoje zachowanie. Sam się przyłączałem do imprezy, nie raz jest fajna wspólna bibka, śpiewy przy gitarach itd. Gorzej, jeśli ekipa przekracza tzw. granice zdrowego rozsądku, wtedy zaczyna się robić średnio
No cóż, co niektórzy trochę inaczej pojmują współżycie społeczne w górach.
Pozdro, Michał.
Pozdro, Michał.
kamil756- znalazłem coś takiego: może w tym będzie lepiej?
http://www.eholiday.pl/noclegi-ladek_zd ... nisko.html
Niestety bardzo mało wiarygodne tu te namiary.
Przykładowo nie ma już schroniska Bialska Jarmilka w Gierałtowie co było już tematem poruszonym na forum
Rafal napisał:
Ponieważ obsługa opuszcza PTSM około 21, a wyłączenie światła poprzez wykręcenie bezpieczników nie było możliwe postanowiliśmy nic nie robić.
Myślę, że nie zrobili nic.
Bo w tym kraju nikt nic nie robi a potem zdziwienie i takie właśnie zachowanie opisać na forum i ok po sprawie.
1.A może by tak poprosić o ściszenie magnetofonu.<czasem działa>
2.Siedzieć i czekać do końca imprezy.<zawsze działa,tylko w różnym czasie>
Jeśli sie jedzie do schroniska lub chatki trzeba sie przygotować na takie spotkania to nie hotel***** .lub prywatna kwatera tylko obiekty bardziej dostępne dla każdego.
Ludzie jadą w góry sie zrestować a nie spać,wiadomo w granicach przyzwoitości ale sie bawić<chodzeniem,gitarą,śpiewem,alkoholem,widokami>
Ostatnio zmieniony 19-02-2008 08:34 przez azja, łącznie zmieniany 1 raz.
azja pisze:Ludzie jadą w góry sie zrestować a nie spać,wiadomo w granicach przyzwoitości ale sie bawić<chodzeniem,gitarą,śpiewem,alkoholem,widokami>
A co rozumiesz pod pojęciem zresetować?? Chlać browary do 3 nad ranem i słuchać disco-młotu na cały regulator? Śmiem twierdzić, że po takie resetowanie to specjalnie nie trzeba jeździć w góry. Dla mnie resetowanie w górach, to wędrówka przez wiele godzin po górskich, pięknych szlakach, obcowanie z przyrodą i ludzmi gór. Często po całym dniu wędrówki sen morzy natychmiast po przyjściu na nocleg. Poza tym ludzie przez nadmiar pracy często niedosypiają i licza, że może na urlopie się uda. Zwłaszcza jak znajdują się w miejscu gdzie obowiązuje cisza nocna. Natmiast my Polacy nie mamy w większości za grosz kultury i najlepiej wypoczywamy zachlewając się w trupa przy głośniej muzie, potem, kilka fotek cyfrową małpą i chwalenie się, jak to w górach jeden z drugim wypoczywał.
Wybacz Azja, ale mamy chyba odmienne zdanie na temat "resetowania"
Inna sprawa, to zwrócenie uwagi. Niestety czasy są takie, że wokoło więcej skur..ynów niż przyzwoitych ludzi. Często starając się bronić słusznych racji mozna zarobić z nawiązką, więc ludzie po prostu siedzą cicho i wcale się nie dziwię.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
A co rozumiesz pod pojęciem zresetować?? Chlać browary do 3 nad ranem i słuchać disco-młotu na cały regulator?
Picia piwa godziny ciszy nocnej nie obejmują.
<chodzeniem,gitarą,śpiewem,alkoholem,widokami>
Magnetofon w górach hmm ja nawet tel.mam wył. jak jestem wgórach.
Niestety co do piwa i innych alkoholi nie ma kultury picia w polsce,ale sa ekipy chodzące po górach i potrafiące sie napić w schronisku ew chatce nie dokuczajac innym.Wręcz przeciwnie bywa że to ludzie sie dosiadają do nas chcąc posłuchać opowiadań z wypraw ew pośpiewać i jakoś nikt nigdy nie miał problemów że siedzimy po nocy.
Inna sprawa, to zwrócenie uwagi. Niestety czasy są takie, że wokoło więcej skur..ynów niż przyzwoitych ludzi. Często starając się bronić słusznych racji mozna zarobić z nawiązką, więc ludzie po prostu siedzą cicho i wcale się nie dziwię.
Niestety ale do tych czasów ktoś doprowadził-czy to aby nie dorośli?
Właśnie przykładowo dając pozwolenie na dalszy ciąg imprezy siedząc po cichu-następnym razem rozwalą 1/2 schroniska bo przecież wolno nikt nic nie mówi.
Co do zwracania uwagi miałem tylko 1 przypadek negatywny,i to z kim z Polakami w Czechach.Tylko jak sie tam jedzie niestety to prawda ale o 20 kogo mozna nawalonego spotkać ew z całym naręczem win w kartonie idącego ledwo ledwo?Sam sobie odpowiedz.
Uważam że Rafał powinien postąpić inaczej i to wszystko.
Nie wydaje mi sie żeby opisanie tej sytuacji na forum miało jakiś + nic to nie zmienia.
< zrestować>nie =zresetować
Wszystko się zgadza, tylko sytuacja, którą opisał Rafał nie jest sytuacją, którą chciałbyś zastac w górach.
Ok, zgadzam się jak najbardziej - piwko, gitara, górskie opowieści...ja również kocham takie klimaty, ale zróżnicujmy taką imprezę od wlewania w siebie alkoholu i słuchania dicho na cały regulator, podczas gdy aktualnie wybija 3 w nocy. Jak dla mnie to coś tu nie gra.
I wybacz, ale ja osobiście bym nie chojraczył sam na sam z rozpitym kwiatem polskiej mlodzieży "obozującym" w górach. No chyba, że bym już ostatecznie stracił cierpliwośc, ale wówczas rozmowy byłoby niewiele...bo z takimi rozmawiać się nie da, raz a dobrze złoić dupę i będzie spokój.
Ok, zgadzam się jak najbardziej - piwko, gitara, górskie opowieści...ja również kocham takie klimaty, ale zróżnicujmy taką imprezę od wlewania w siebie alkoholu i słuchania dicho na cały regulator, podczas gdy aktualnie wybija 3 w nocy. Jak dla mnie to coś tu nie gra.
I wybacz, ale ja osobiście bym nie chojraczył sam na sam z rozpitym kwiatem polskiej mlodzieży "obozującym" w górach. No chyba, że bym już ostatecznie stracił cierpliwośc, ale wówczas rozmowy byłoby niewiele...bo z takimi rozmawiać się nie da, raz a dobrze złoić dupę i będzie spokój.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
578 - Ciechanówka (Góry Ołowiane)
Zazwyczaj zwrócenie uwagi w krótkich zdecydowanych (acz kulturalnych słowach) wystarcza. Kwiat młodzieży zazwyczaj jest tak zszokowany, że ktoś śmiał im zwrócić uwagę że się ucisza. Zaznaczam że kilka razy miałem takie sytuacje a wszystkie zęby jeszcze posiadam.
Zazwyczaj zwrócenie uwagi w krótkich zdecydowanych (acz kulturalnych słowach) wystarcza. Kwiat młodzieży zazwyczaj jest tak zszokowany, że ktoś śmiał im zwrócić uwagę że się ucisza. Zaznaczam że kilka razy miałem takie sytuacje a wszystkie zęby jeszcze posiadam.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...