Pudelek pisze:moja ocena "Sowy"
warunki noclegowe - 4, obsługa - 2, jedzenie - 0, klimat 3
jak widać jest spora rozpiętość. dlaczego? ogólnie z warunków noclegowych mogę zarzucić bardzo ciasne pokoje (dwie osoby miały ciężko się minąć między łóżkami) oraz prysznic zatkany... makaronem. mam nadzieję, że nikt go nie zwracał, a po prostu wylał, świadczy to jednak, że od jakiegoś czasu nikt z obsługi do łazienki nie zaglądał.
teraz obsługa - planowaliśmy tam spać w 5 osób w sobotę, więc zadzwoniliśmy w piątek, czy mają wolne miejsca. niemiły facet odpowiedział, że nie wie, bo na razie na sobotę mają full! mamy zadzwonić wieczorem. dzwonimy wieczorem - tym razem milsza pani mówi, że dalej nie wie, bo nie wie co będzie z rezerwacjami. czyli dalej nic nie wiemy. dzwonimy w sobotę rano, kiedy w końcu informują, że nie będzie żadnego problemu... trochę późno, ale zawsze. kiedy tam w końcu dochodzimy, okazuje się, że jesteśmy JEDYNYMI nocującymi! gdzie ten full turystów? wszyscy wyparowali? jakoś nie chce mi się wierzyć. jest trochę po 18, pytamy się czy dostaniemy coś do jedzenia. nie (bufet działa do 22). dlaczego? bo są zmęczenie po wczorajszym rajdzie. ok, mają prawo być zmęczeni, ale co to może obchodzić też zmęczonych turystów że wczoraj był rajd, skoro oni przyszli głodni! na szczęście piwo lali do 22, ale obsługa w wyraźny sposób dawała nam znać, że nie są szczęśliwi naszą obecnością. równie rano. na plus zaliczam miłą muzykę oraz wspomniane czeskie piwo, do tego klimat stworzyliśmy sobie sami.
może mieliśmy pecha, ale pozostał duży niesmak.
za klimat to chyba w skali od 0 do 10 powinno byc -1..chyba ze chodzi o klimat ktory mysmy tworzyli to 10
tak..kupilam jedno piwo.. za jakas chwile poszlam po drugie a babka za barem "znowu piwo???" rano przynioslam termos pytajac o wrzatek na co babka "taki duzy???". Rok temu jak tam bylam to klimat tworzony przez obsluge byl taki sam.. bylismy wtedy w 3 osoby na puste schronisko i tez nie bardzo chcieli nas przyjac..ponoc to obiekt prywatny- ciekawa jestem czy ta obsluga to wlasciciele, ktorym kompletnie nie zalezy na zarobieniu choc odrobine kasy??
a szkoda ze ta obsluga jest taka antypatyczna bo samo schronisko z wygladu, urzadzenia czy polozenia jest calkiem sympatyczne