Strona 1 z 12

schronisko pod łabskim szczytem

: 13-01-2009 17:17
autor: buba1
kiedys rozmawiajac z jakas ekipa dowiedzialam sie od nich ze ponoc jednym z najsympatyczniejszych schronisk w karkonoszach jest schronisko pod łabskim szczytem, ich opowiesci o tym miejsc, panujacym tam klimacie wydawaly sie zachecajace, ze nie ma pradu, ze turystyczna atmosfera, ze jedyne karkonoskie schronisko gdzie jest jak dawniej i nie smierdzi pensjonatem..

Zachecona tymi opowiesciami zadzwonilam tam aby zapytac czy jest otwarte czy maja wolne miejsca, jakie ceny itp. Dlugo nikt nie odbieral a nastepnie odebrala babka ktora mnie poinformowala ze jest wolny tylko 2 osobowy pokoj. Zapytalam wiec czy jak przyjdzie wiecej osob to moze np. 5 osob spac w tym dwuosobowym czy np. pozostale na jadalni. No i w tym momencie sie zaczelo- ze ona chyba wyrazila sie jasno, ze dwa miejsca to dwa miejsca, ze to porzadny obiekt i ludzie tamnigdy nie spia na ziemi jak psy, ze jak przyjdzie wiecej osob niz jest miejsc to sie ich (cytuje) "wypier**** skad przyszli". A jest to nadal schronisko i obiekt pttk. Normalnie mnie zatkalo.. kumpel tam dzwonil jakies pol roku temu i mowil ze normalnie sie rozmawialo..

stad moich kilka pytan:
- czy tam zawsze tak jest?czy moze babka wlasnie sie dowiedziala ze mąż ja zdradza i musiala sobie na kims ulżyc? czy moze do telefonu sie dorwala wyjatkowo dzis jakas niekompetentna osoba i warto jeszcze kiedys sprobowac tam dzwonic lub przyjsc? czy turysta przemierzajacy wieczorem karkonosze i przychodzacy tam wieczorem musi sie liczyc z taka sama odpowiedzia i noclegiem w spiworze na sniegu? czy jakos niedawno zmienila sie tam obsluga? slyszalam prawie same pozytywne opinie o tym miejscu... wiec wrecz wydaje mi sie niemozliwe to co uslyszalam.. czy nie pozostaje nic innego jak skreslic ten obiekt ze swoich map i pamieci??

: 13-01-2009 23:16
autor: tomuch
ojojoj...
spałem tam w lipcu lub w sierpniu (nie pamiętam)
dostaliśmy piąteczkę bez wcześniejszej rezerwacji,
pani "zza lady" była bardzo uprzejma, nawet siedziała dłużej dla nas i sprzedawała nam prowiancik... w nocy co prawda znalazła się jedna niezadowolona osoba, której nie podobały się nasze "wrzaski", choć zachowywaliśmy się wyjątkowo cicho...
ogólnie rzecz ujmując: bardzo miło było i zawsze polecałem to miejsce...
nie wiem, co o tym wszystkim teraz myśleć...

: 14-01-2009 06:44
autor: buba1
no wlasnie ja tez nie... wlasnie zawsze slyszalam takie opinie jak twoja.. moze warto tam pojechac bez rezerwacji bo na obsludze sa same mile osoby a tylko przy telefonie czasami zdarzy sie jakas menda spoleczna :( tylko zawsze obawiam sie tego ze jak przyjde a miejsc nie bedzie to nas nie wpuszcza..(latem to bym sie nawet nie zastanawiala). W twoim przypadku akurat problemu nie bylo bo byly miejsca...a wie ktos moze czy zblakany turysta (gdy nie ma miejsc) moze tam liczyc na kacik w jadalni czy raczej na but wycelowany w kuper :/ normalnie nie wiem co mam teraz myslec...

: 14-01-2009 19:53
autor: Taja
o kurczaki, no nieźle! Ja tam w sierpniu nocowałam i było sympatycznie, naprawdę...Może tego, w którym dnia pani ze schroniska cierpiała na zespół napięcia przedmiesiączkowego? :lol:

: 14-01-2009 21:30
autor: buba1
no wlasnie po przemysleniach nad zainstniala sytuacja tez mi sie wydaje ze trafilam w jakis zly moment...albo trafilam na inna pania... bo zwykle byla mila a przynajmniej zachowywala sie poprawnie... ale chyba odpuszcze sobie wyjazd w ten weekend :( bo jak ona nadal tam jest i ma zly humor? :( nie chce spac na sniegu.. sprobuje jeszcze innym razem..moze bardziej dopisze mi szczescie...

: 14-01-2009 22:13
autor: Pudelek
coraz częściej dochodzę do wniosku, że lepiej iść na żywca, a nie próbować rezerwować. to samo było na Sowie - gdybyśmy nie dzwonili to po prostu byśmy przyszli i luzik, a tak się człowiek niepotrzebnie wkurzał niekompetencją obsługi.

: 15-01-2009 00:06
autor: walter02
Ja pod Łabskim nigdy nie rezerwowałem (poza jednym Sylwestrem, który akurat najgorzej wspominam), zawsze były miejsca, najczęściej, to byliśmy sami w ósemce. Bardzo dobrze wspominam te wyjazdy, ale trzeba przyznać, że zawsze jeździłem, po feriach...

Co do spania na śniegu, to raczej mało prawdopodobne; zaraz obok masz dużo większy schron na Szrenicy, gdzie pewnie będzie miejsce, dalej Halę, i do Szklarskiej ze dwie godziny...

: 15-01-2009 10:25
autor: buba1
Pudelek pisze:coraz częściej dochodzę do wniosku, że lepiej iść na żywca, a nie próbować rezerwować. to samo było na Sowie - gdybyśmy nie dzwonili to po prostu byśmy przyszli i luzik, a tak się człowiek niepotrzebnie wkurzał niekompetencją obsługi.


po tym jak mojego kumpla trzech łysych (pomocnicy obslugi) wynioslo sila ze schroniska na wielkiej raczy , - to mam pewien uraz :(

: 15-01-2009 20:21
autor: Ariel Ciechański
Pod Łabskim nocowałem w sumie dwa razy. Za pierwszym razem w długi weekend majowy 2001 r. - rezerwacji nie robiłem, ale bez problemu łóżko miałem. Drugi raz spałem bodaj w ostatni weekend października 2008 r. Rezerwowałem sobie miejsce telefonicznie - rozmowa była grzeczna, acz faktycznie co do rezerwacji entuzjazmu nie widziałem. Sam nocleg wspominam bardzo dobrze, cieplutko, bez tłoku w pokoju. W bufecie bardzo sympatyczna dziewczyna (chyba Ola...) - jedzie smaczne i jak na schronisko niezbyt drogie. Ba, zapomniałem ładowarki to mi nawet próbowano naładować telefon jakąś kogoś z obsady schroniska. Rano przesympatyczna rozmowa z panią Elżbietą - dzierżawczynią schroniska... Tak więc dla mnie jedno z dwóch sympatycznych schronisk karkonoskich.