Dlaczego akceptujemy kiepskie warunki noclegowe?

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Dlaczego akceptujemy kiepskie warunki noclegowe?

Postautor: tomaszll » 26-03-2009 17:19

Cały czas mnie zastanawiało dlaczego istnieją pewne obiekty noclegowe,
które oferują fatalne warunki noclegowe (brudne toalety, zagrzybione prysznice, pokoje gdzie unosi się zapach starej szmaty) i paradoksalnie
zamiast zbankrutować nawet nieźle prosperują.

Myślę, że odpowiedz na to ważne pytanie jest zawarta tutaj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... onych.html

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 26-03-2009 20:36

to są 2 różne pytania - dlaczego akceptujemy i dlaczego nadal istnieją. zacznę od drugiego - nadal istnieją, ponieważ mało kto się skarży na warunki do właściciela (czyli PTTK), a nawet jeśli to robi to PTTK ma to w d..... więc pytanie do nich.

dlaczego akceptujemy to rozumiem powinno brzmieć - "dlaczego tam śpimy?". bo nie mamy wyboru? bo w wielu rejonach nie ma innych obiektów? bo wolę wydać 25 zł za kiepskie warunki niż 50-60 za tam gdzie nie ma grzyba? bo to że gdzieś śpimy to jeszcze nie znaczy, że to akceptujemy. po prostu nie mamy ze sobą przenośnego schroniska.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 26-03-2009 22:56

Pudelek pisze:dlaczego akceptujemy to rozumiem powinno brzmieć - "dlaczego tam śpimy?". bo nie mamy wyboru? bo w wielu rejonach nie ma innych obiektów? bo wolę wydać 25 zł za kiepskie warunki niż 50-60 za tam gdzie nie ma grzyba? bo to że gdzieś śpimy to jeszcze nie znaczy, że to akceptujemy. po prostu nie mamy ze sobą przenośnego schroniska.

i taka jest smutna prawda, pod którą podpisuję się obiema nogami
a jak się chce i umie to te wszystkie niedogodności nie są takie straszne, szczególnie że najczęściej w danym obiekcie spędzamy jedną noc
Oko wszystko widzi

W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!

http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 27-03-2009 10:56

Pudelek pisze:
dlaczego akceptujemy to rozumiem powinno brzmieć - "dlaczego tam śpimy?". bo nie mamy wyboru? bo w wielu rejonach nie ma innych obiektów? bo wolę wydać 25 zł za kiepskie warunki niż 50-60 za tam gdzie nie ma grzyba? bo to że gdzieś śpimy to jeszcze nie znaczy, że to akceptujemy. po prostu nie mamy ze sobą przenośnego schroniska.


Nie zgadzam się. Oprócz kiepskich obiektów PTTK istnieje bogata sieć przyzwoitej niedrogiej agroturystyki. Są jeszcze resztki bardzo tanich PTSM-ów gdzie warunki są o.k. Nie należy też zapominać o czeskiej części Sudetów.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-03-2009 11:27

tomaszll pisze:
Pudelek pisze:
dlaczego akceptujemy to rozumiem powinno brzmieć - "dlaczego tam śpimy?". bo nie mamy wyboru? bo w wielu rejonach nie ma innych obiektów? bo wolę wydać 25 zł za kiepskie warunki niż 50-60 za tam gdzie nie ma grzyba? bo to że gdzieś śpimy to jeszcze nie znaczy, że to akceptujemy. po prostu nie mamy ze sobą przenośnego schroniska.


Nie zgadzam się. Oprócz kiepskich obiektów PTTK istnieje bogata sieć przyzwoitej niedrogiej agroturystyki. Są jeszcze resztki bardzo tanich PTSM-ów gdzie warunki są o.k. Nie należy też zapominać o czeskiej części Sudetów.


kwestia jest jedna - spora część ludzi chodzących po górach nie będzie schodzić na noc do doliny, do agroturystyki (a większość jest w dolinach, o PTSM nie wspomnę - zresztą w PTSM warunki też są różne). klimatu górskiego w agroturystyce raczej nie znajdziesz a w fatalnych obiektach i owszem - czasem się zdarzy. dla niektórych to jest istotne, żeby w schronisku poznać innych górołazów - w agroturystyce prędzej spotkasz rodzinkę z dziećmi, która przyjechała na weekend. no i znaleźć pokój w agroturystyce też nie jest łatwo za 25 zł, już nie mówię o tym, że wielu gospodarzy nie przyjmuje na jedną noc!

a co do czeskich Sudetów to temat rzeka, wielokrotnie tutaj wałkowany. przede wszystkim - z reguły jest drożej. po drugie - w wielu obiektach, szczególnie tych prywatnych, nie zrobisz sobie własnego jedzenia, będąc skazany na ich restaurację z kelnerem. po trzecie - wiele nie przyjmuje bez rezerwacji (w Polsce większość tych syfiastych owszem). po czwarte - spora część jest zamknięta w niektórych okresach, a ja turystykę uprawiam cały rok. po piate wreszcie - jeśli mam trasę po polskiej części gór to nie bardzo mi się chce robić kółka, żeby dotrzeć do czeskiego... tak więc podtrzymuję moje zdanie - dla takich piechurów jak ja nie ma innego wyboru,
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 27-03-2009 14:17

Myślę, że zmiana modelu turystyki opartego na wędrówce z jednego do drugiego przeważnie syfiastego schroniska może mieć bardzo pozytywne skutki. Ja zachęcam do zmiany.

Co do czeskich Sudetów to mimo wielu dyskusji na tym forum jest to temat zupełnie nieznany. Wystarczy spojrzeć na galerie wyjazdowe i zobaczyć jaki procent zajmują w nich czeskie Sudety, a jaki procent polskie Sudety.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-03-2009 14:57

tomaszll pisze:Myślę, że zmiana modelu turystyki opartego na wędrówce z jednego do drugiego przeważnie syfiastego schroniska może mieć bardzo pozytywne skutki. Ja zachęcam do zmiany.


jeżeli proponujesz wędrówkę w stylu od jednej agroturystyki do drugiej to ja jednak wolę pozostać w syfiatych schroniskach, ale chodzić od góry do góry, a nie od doliny do doliny.

Co do czeskich Sudetów to mimo wielu dyskusji na tym forum jest to temat zupełnie nieznany. Wystarczy spojrzeć na galerie wyjazdowe i zobaczyć jaki procent zajmują w nich czeskie Sudety, a jaki procent polskie Sudety.


co ma piernik do wiatraka? czy fakt że np. dobrze znam Słowację musi oznaczać, że większość wyjazdów będę robić do tego kraju? czeskie Sudety są fajne, ale mają swoje plus i minusy. minusy to głównie bardziej skomplikowany dojazd bez samochodu, najczęśćiej konieczność rezerwacji schronisk lub brak otwartych schronisk w interesującej nas częśći. przypominam sobie ubiegłoroczny weekend majowy - ja szedłem polską stroną, kumpel czeską wzdłuż grani Karkonoszy. i z jego planów aby w każdym z czeskich schronisk usiąść i napić się piwka albo coś zjeść g... wyszło - bo na odcinku od Szrenicy do Okraju czynne była aż dwa schroniska - bodajże Labska oraz Jelenka (Spindlerovą trudno uznac za schroniska). w pozostałych odbił się od drzwi... nie powiem, żeby go to zachęciło.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 27-03-2009 15:44

Nie proponuję tylko wędrówki od jednej agroturystyki do drugiej agroturystyki. To jedna z wielu możliwości.
Ciekawym niskobudżetowym pomysłem na lato jest założenie bazy na kempingu w czeskich Sudetach. Nie trzeba rezerwować miejsca.

Co do dojazdu w czeskie Sudety to niestety bez samochodu jest utrudniony. Jednak zauważ, że zapaść komunikacji publicznej w Polsce skutkuje również tym, że bez samochodu nie dotrzemy do wielu interesujących miejsc w polskiej części Sudetów.

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 27-03-2009 15:54

tomaszll pisze:Ciekawym niskobudżetowym pomysłem na lato jest założenie bazy na kempingu w czeskich Sudetach. Nie trzeba rezerwować miejsca.

Rozumiem, że kemping jest gdzieś w górze?? Bo nie każdy jest sadomasochistą uwielbiającym codzienne duże podejścia.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 27-03-2009 16:18

Ariel Ciechański pisze:
tomaszll pisze:Ciekawym niskobudżetowym pomysłem na lato jest założenie bazy na kempingu w czeskich Sudetach. Nie trzeba rezerwować miejsca.

Rozumiem, że kemping jest gdzieś w górze?? Bo nie każdy jest sadomasochistą uwielbiającym codzienne duże podejścia.


Kemping jest przeważnie w urokliwym miejscu i nie generuje dużych podejść. W czeskich Sudetach jeśli jest taka potrzeba można na przełęcz dojechać autobusem i iść grzbietem.
Problem dużych podejść występuje na przykład na kempingu w Niskich Tatrach czy na niektórych kempingach w Alpach.
Ostatnio zmieniony 27-03-2009 16:29 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 27-03-2009 16:27

tomaszll pisze:Kemping jest przeważnie w urokliwym miejscu i nie generuje dużych podejść.

Hmmm. Jakieś przykłady dajmy na to w Karkonoszach ;-) Albo nawet Izerach ;-)

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 27-03-2009 16:32

Ariel Ciechański pisze:
tomaszll pisze:Kemping jest przeważnie w urokliwym miejscu i nie generuje dużych podejść.

Hmmm. Jakieś przykłady dajmy na to w Karkonoszach ;-) Albo nawet Izerach ;-)

Modelowy przykład jest w Jesenikach - kemping obok uzdrowiska Velke Losiny. Malownicza okolica, blisko do autobusu co zawiezie na ponad 1000 metrów na Cervenohorske sedlo.
W Szplinderovym Mlynie obok kempingu jest autobus na Przełęcz Karkonoską.

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 27-03-2009 16:56

tomaszll pisze:Modelowy przykład jest w Jesenikach - kemping obok uzdrowiska Velke Losiny. Malownicza okolica, blisko do autobusu co zawiezie na ponad 1000 metrów na Cervenohorske sedlo.
W Szplinderovym Mlynie obok kempingu jest autobus na Przełęcz Karkonoską.

No i cały czas rozmawiamy o dolinach...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2611
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 27-03-2009 17:12

tomaszll pisze:Modelowy przykład jest w Jesenikach - kemping obok uzdrowiska Velke Losiny. Malownicza okolica, blisko do autobusu co zawiezie na ponad 1000 metrów na Cervenohorske sedlo.


Ja nie bardzo rozumiem...mam jechać z Gdańska na kemping w Jeseniki, a potem dać się wwieść na górę??
W takim razie turystykę górską rozumiemy w zupełnie inny sposób...
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 27-03-2009 19:32

Ariel Ciechański pisze:
tomaszll pisze:Modelowy przykład jest w Jesenikach - kemping obok uzdrowiska Velke Losiny. Malownicza okolica, blisko do autobusu co zawiezie na ponad 1000 metrów na Cervenohorske sedlo.
W Szplinderovym Mlynie obok kempingu jest autobus na Przełęcz Karkonoską.

No i cały czas rozmawiamy o dolinach...


O.K. Nic na siłę. Możesz skorzystać z alternatywnego pomysłu opartego na czeskim kempingu lub wędrować od jednego PTTK do drugiego.
Możesz też założyć bazę w czeskim schronisku będzie trochę drożej niż w polskim PTTK-u ale na pewno będą bardzo przyzwoite warunki.
Ostatnio zmieniony 27-03-2009 19:52 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Noclegi”