tomaszll pisze:Pudelek pisze:
dlaczego akceptujemy to rozumiem powinno brzmieć - "dlaczego tam śpimy?". bo nie mamy wyboru? bo w wielu rejonach nie ma innych obiektów? bo wolę wydać 25 zł za kiepskie warunki niż 50-60 za tam gdzie nie ma grzyba? bo to że gdzieś śpimy to jeszcze nie znaczy, że to akceptujemy. po prostu nie mamy ze sobą przenośnego schroniska.
Nie zgadzam się. Oprócz kiepskich obiektów PTTK istnieje bogata sieć przyzwoitej niedrogiej agroturystyki. Są jeszcze resztki bardzo tanich PTSM-ów gdzie warunki są o.k. Nie należy też zapominać o czeskiej części Sudetów.
kwestia jest jedna - spora część ludzi chodzących po górach nie będzie schodzić na noc do doliny, do agroturystyki (a większość jest w dolinach, o PTSM nie wspomnę - zresztą w PTSM warunki też są różne). klimatu górskiego w agroturystyce raczej nie znajdziesz a w fatalnych obiektach i owszem - czasem się zdarzy. dla niektórych to jest istotne, żeby w schronisku poznać innych górołazów - w agroturystyce prędzej spotkasz rodzinkę z dziećmi, która przyjechała na weekend. no i znaleźć pokój w agroturystyce też nie jest łatwo za 25 zł, już nie mówię o tym, że wielu gospodarzy nie przyjmuje na jedną noc!
a co do czeskich Sudetów to temat rzeka, wielokrotnie tutaj wałkowany. przede wszystkim - z reguły jest drożej. po drugie - w wielu obiektach, szczególnie tych prywatnych, nie zrobisz sobie własnego jedzenia, będąc skazany na ich restaurację z kelnerem. po trzecie - wiele nie przyjmuje bez rezerwacji (w Polsce większość tych syfiastych owszem). po czwarte - spora część jest zamknięta w niektórych okresach, a ja turystykę uprawiam cały rok. po piate wreszcie - jeśli mam trasę po polskiej części gór to nie bardzo mi się chce robić kółka, żeby dotrzeć do czeskiego... tak więc podtrzymuję moje zdanie - dla takich piechurów jak ja nie ma innego wyboru,