Strona 1 z 2

Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 28-10-2005 16:03
autor: wodnik_szuwarek
Jak naprawić to co zepsuł przez dekady ZG PTTK w temacie schronisk?

O co chodzi?

Ano o to, żeby były fajne, zadbane, wyremontowane, ciepłe, pełne turystów schroniska, a tym ludzie biednych po prostu. Chodzi o powrót ducha turystyki , o to, żeby opłacało się nocowani turystom w górach. Pasjonatom.

Schroniska to nie fabryki do zarabiania. To nie hotele, ekskluzywne puby, restauracje, gdzie trzeba na jedzenie fortunę wydawać.

To porażka PRAWDZIWEGO, kwalifikowanego ruchu turystycznego. To teraz tylko dla BOGATYCH. Kto bywa w schroniskach studenckich czy innych podobnych, to wie... czym się różnią kolosy sudeckie od nich.

Moim zdaniem gospodarzami powinny być poszczególne oddziały, albo lepiej nowe niezależne stowarzyszenia OPP do każdego schroniska jedno. Co powiecie na taki pomysł? Prawdziwa rewolucja. Mogłyby zbierać 1% z podatków na swoje schroniska, pisać granty, zabiegać o dotacje.

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 30-10-2005 20:52
autor: Lech
wodnik_szuwarek pisze:Jak naprawić to co zepsuł przez dekady ZG PTTK w temacie schronisk?

O co chodzi?

Ano o to, żeby były fajne, zadbane, wyremontowane, ciepłe, pełne turystów schroniska, a tym ludzie biednych po prostu. Chodzi o powrót ducha turystyki , o to, żeby opłacało się nocowani turystom w górach. Pasjonatom.


Właśnie dzisiaj w programie regionalnym TVP3 przedstawiono fatalny stan PTTK-oskich schronisk w Sudetach. Wypowiadali się dzierżawcy, że ich sytuacja jest tragiczna, oraz przewodniczący KTG ZG PTTK Marek Staffa, że wcale nie jest tak źle. Na potwierdzenie fatalnego stanu schronisk i warunków tam panujących zacytowano wypowiedzi internautów - jak rozpoznałem po migawce - z forum dyskusyjnego PTTK.

Jest rzeczą oczywistą, że do tej tragicznej sytuacji sudeckich schronisk górskich przyczynił się m.in. zanik turystyki wędrówkowej w polskich górach, czego konsekwencją jest pogłębiający się brak ich obłożenia i spadek dochodu pozwalającego na ich normalne utrzymanie. Stało się tak głównie za sprawą wprowadzenia restrykcyjnych przepisów znacznie utrudniających czy wręcz uniemożliwiających społeczne organizowanie turystyki kwalifikowanej, która kiedyś zapewniała frekwencję na górskich szlakach, a schroniskom przysparzała spore grupy klientów.

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 31-10-2005 01:31
autor: Apollo
Lech pisze:Stało się tak głównie za sprawą wprowadzenia restrykcyjnych przepisów znacznie utrudniających czy wręcz uniemożliwiających społeczne organizowanie turystyki kwalifikowanej


Zdziwiłbym się, gdybyś znalazł inny powód :D .

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 31-10-2005 08:30
autor: Lech
apollo pisze:
Lech pisze:Stało się tak głównie za sprawą wprowadzenia restrykcyjnych przepisów znacznie utrudniających czy wręcz uniemożliwiających społeczne organizowanie turystyki kwalifikowanej


Zdziwiłbym się, gdybyś znalazł inny powód :D .


Skoro napisałem, że "stało się tak głównie za sprawą" (nie wyłącznie za sprawą!) i "przyczynił się m.in. zanik turystyki wędrówkowej w polskich górach" (a nie tylko i wyłącznie ten zanik!) to uważny czytelnik mojej wypowiedzi dojdzie do wniosku, że nie o wszystkich przyczynach jeszcze napisałem. Po prostu te inne czynniki destrukcji są dalszą i nieuchronną konsekwencją tych najistotniejszych przyczyn.

W PTTK, w którym działałem w okresie od lat 70-tych do połowy 90-tych, turystykę wędrówkową organizowało się bez żadnych dotacji i dofinansowania. Były to głównie letnie obozy wędrowne dla młodzieży szkolnej i akademickiej oraz rajdy wiosenne i jesienne w polskich górach. Po prostu nie było wtedy kretyńskich przepisów i złodziejskiego lobby wymuszającego płacenie haraczu za obowiązkowe eskortowanie grup wędrownych.

Kiedy wprowadzono zakaz chodzenia grup na górskich szlakach bez eskorty zawodowego przewodnika, a społeczną kadrę OT i przodowników turystyki kwalifikowanej PTTK zepchnięto do wewnętrznego getta, kiedy to przodownik stał się tylko gościem do wbijania pieczątek w książeczkach GOT, wszystko to po prostu padło.

Przepisy mówiące o konieczności chodzenia po górach z przewodnikiem powodują niechęć do wydania dodatkowej kwoty pieniędzy za jego usługi, ograniczają swobodę poruszania, są organizacyjnym zadaniem dodatkowo utrudniającym przygotowanie wycieczki, szczególnie wycieczki kilkudniowej czy obozu wędrownego. Nauczyciel chcący zabrać klasę na taki rajd musząc być w zgodzie z literą prawa zniechęca się tym wszystkim. A nie ma nic piękniejszego niż wybranie się z ulubionym nauczycielem – przewodnikiem życiowym na kilkudniowy rajd, który pozostaje w pamięci na całe życie.

Warto zadać tu jeszcze pytanie: Dlaczego PTTK nie remontuje swoich obiektów tylko czeka aż się rozsypią? Odpowiedź jest prosta: nie ma na to pieniędzy, bo dochód przy kiepskim obłożeniu jest mizerny, a tu z tego dochodu przez jeszcze parę dobrych lat kilku biurokratów z Warszawki i niektórych spółek z nimi odpowiednio powiązanych układami będzie żyło z tego co dzierżawcy płacą. Aż wszystko w końcu szlag trafi...

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 31-10-2005 11:04
autor: Apollo
Lech pisze:W PTTK, w którym działałem w okresie od lat 70-tych do połowy 90-tych


Czy to oznacza, że już nie działasz? Byłem święcie przekonany, że jesteś aktywnym działaczem PTTKu. Zaprezentowałeś nawet kiedyś na forum całkiem nową legitymację (przodownika lub inną - nie pamiętam), wydaną przez PTTK.

Nie znam się na ekonomice obiektów PTTK, ale wydaje mi się, że ich niedoinwestowanie, o którym piszesz, jest dużo trafniejszą diagnozą. W końcu turyści stają się coraz bardziej wygodni, tendencja budowy hoteli górskich (vide: Hala Miziowa) na pewno zwycięży. To konieczność dostosowania się do potrzeb większości turystów, niezależnie od tego, czy się nam to podoba, czy nie.
Oczywiście nie oznacza to zaniku turystyki w stylu sprzed 20 lat; być może stanie się ona po prostu turystyką niszową.
Z uwagi na różnice w systemie polityczno - ekonomicznym czasów PRLu i obecnych, nie możemy stawiać równości między schroniskami i PTTKiem tamtych lat a obecnymi. Owszem, PTTK cały czas otrzymuje dotacje ze Skarbu Państwa, jednak w porównaniu z latami wcześniejszymi, sytuacja znacząco się zmieniła . PTTK musi zauważyć reguły rynkowe - i przestawić się na nie, bo dla ogólnopolskiej organizacji turystycznej nie ma innego wyjścia.
Chcę jeszcze tylko podkreślić, że pomimo braku wiedzy o sytuacji ekonomicznej schronisk, PTTK itd. nie jestem zwolennikiem prywatyzacji schronisk (w znaczeniu sprzedaży ich przez PTTK). Myślę, że taki ruch spowodowałby sprzedaż wyłącznie najpopularniejszych obiektów, a te leżące na szlakach mniej uczęszczanych zmuszone zostałyby do zamknięcia. A przecież już teraz z noclegami w górach nie jest najlepiej.
Inna rzecz, że przecież schroniska przynoszą PTTKowi (spółkom PTTKu) niemały dochód. Co się z nim dzieje?

: 31-10-2005 11:52
autor: wodnik_szuwarek
W PTTK, w którym działałem w okresie od lat 70-tych do połowy 90-tych, turystykę wędrówkową organizowało się bez żadnych dotacji i dofinansowania. Były to głównie letnie obozy wędrowne dla młodzieży szkolnej i akademickiej oraz rajdy wiosenne i jesienne w polskich górach. Po prostu nie było wtedy kretyńskich przepisów i złodziejskiego lobby wymuszającego płacenie haraczu za obowiązkowe eskortowanie grup wędrownych.

Kiedy wprowadzono zakaz chodzenia grup na górskich szlakach bez eskorty zawodowego przewodnika, a społeczną kadrę OT i przodowników turystyki kwalifikowanej PTTK zepchnięto do wewnętrznego getta, kiedy to przodownik stał się tylko gościem do wbijania pieczątek w książeczkach GOT, wszystko to po prostu padło.

Przepisy mówiące o konieczności chodzenia po górach z przewodnikiem powodują niechęć do wydania dodatkowej kwoty pieniędzy za jego usługi, ograniczają swobodę poruszania, są organizacyjnym zadaniem dodatkowo utrudniającym przygotowanie wycieczki, szczególnie wycieczki kilkudniowej czy obozu wędrownego. Nauczyciel chcący zabrać klasę na taki rajd musząc być w zgodzie z literą prawa zniechęca się tym wszystkim. A nie ma nic piękniejszego niż wybranie się z ulubionym nauczycielem – przewodnikiem życiowym na kilkudniowy rajd, który pozostaje w pamięci na całe życie.


I apollo
Nie znam się na ekonomice obiektów PTTK, ale wydaje mi się, że ich niedoinwestowanie, o którym piszesz, jest dużo trafniejszą diagnozą. W końcu turyści stają się coraz bardziej wygodni, tendencja budowy hoteli górskich (vide: Hala Miziowa) na pewno zwycięży. To konieczność dostosowania się do potrzeb większości turystów, niezależnie od tego, czy się nam to podoba, czy nie.
Oczywiście nie oznacza to zaniku turystyki w stylu sprzed 20 lat; być może stanie się ona po prostu turystyką niszową.


Obaj macie rację... ale koło hotelu na Miziowej może przecież stać mała chatka dla prawdziwych turystów plecakowych, także zimą, bo nieswojo się czuję tam zimą jako piechur. Jakbym był z MARSA. Buda stara jest do niczego, ale małą chatkę można postać. Kominek, zbiorowe 2-3 salki. Kilkanaście miejsc. Pokój z łazienką dla gospodarza. Ktoś będzie miał tam dom. Zły pomysł?

Stare schroniska można ocieplić, wyremotować, dodać ekonomiczne ogrzewanie, łazienki jak przystało na 2006 rok już prawie. To się da zrobić. Klimat będzie zachowany, to zależy od gospodarza schroniska, jego przyjaciół, fan klubu tego schroniska. Nie ma nic złego w ciepłej wodzie pod prysznicem, czy kibelkach czy 20 stopniach w środku, a nie 14 , tyle mam teraz w swoim pokoju. brrrr.... Należy powołać nie spółkę, a np.fundację OPP i system stowarzyszeń, które dzierżawiłyby schroniska od PTTK. W tym kierunku, dajmy schroniska ngo's. Mniej komercji. Po co te spółki, co one mają wspólnego z turystyką? To k..a nie hotele!!!!

Zatem obaj macie rację, ale to bardziej złożone jeszcze. Inne czasy są, inne oczekiwania turystów, jest KONKURENCJA. Wszędzie są noclegi, prywatne schroniska, prężne chatki studenckie. PTSM, schroniska harcerskie, parków narodowych, ech... świat nie kończy się na PTTK. Nawet PTT ma Młado Hore... fajne, klimatowe schronisko. Kiedyś tam wszedłem to nikogo nie było, nawet gospodarza. Poszli sobie na grzyby, zostawili otwarte... hahaha :-) Już to widzę w Morskim Oku.

Mało schronisk jest wysokodochodowych. Tak mniemam. Które są takimi rekinami biznesu? Kto się orientuje?

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 31-10-2005 12:29
autor: Lech
apollo pisze:
Lech pisze:W PTTK, w którym działałem w okresie od lat 70-tych do połowy 90-tych


Czy to oznacza, że już nie działasz? Byłem święcie przekonany, że jesteś aktywnym działaczem PTTKu. Zaprezentowałeś nawet kiedyś na forum całkiem nową legitymację (przodownika lub inną - nie pamiętam), wydaną przez PTTK.


Nie, nie oznacza. I napisałem przecież, że działamy organizując wyjazdy do Czech, gdzie możemy sobie wędrować pojedyńczo czy to w grupie zorganizowanej - jak kto chce i nie ma tam czegoś takiego jak wymuszanie haraczu przez złodziejskie lobby za obowiązkowe eskortowanie.

apollo pisze:Z uwagi na różnice w systemie polityczno - ekonomicznym czasów PRLu i obecnych, nie możemy stawiać równości między schroniskami i PTTKiem tamtych lat a obecnymi. Owszem, PTTK cały czas otrzymuje dotacje ze Skarbu Państwa, jednak w porównaniu z latami wcześniejszymi, sytuacja znacząco się zmieniła


Twoja diagnoza jest błędna z założenia. To nie jest problem dotacji. Przed wojną PTT nie otrzymywało dotacji z budżetu państwa a z powodzeniem nie tylko utrzymywało schroniska istniejące, ale i budowało nowe!!!

Turystyka plecakowa istnieje, jednak już niemał wyłącznie indywidulanie, bo grupy zorganizowane obowiązuje haracz i eskorta zawodowego "Anioła Stróża" - zgodnie z zasadą "obronimy Was przed samymi sobą", nawet jeśli tego nie chcecie, wszak czego to nie robi się w trosce o "bezpieczne zwiedzanie i zaszepienie miłości do gór". A to, że wylewa się dziecko z kąpielą to już drobny szczegół.

Ekonomia jest bezwzględna i niestety turyści indywidualni nie przyniosą zbytnio dochodu schroniskom. Ekonomia powoduje, że organizatorzy - czy to społeczni czy to komercyjni - nie mając ochoty wydawać pieniędzy na obowiązkową eskortę (liczą się bowiem z każdym groszem) - wolą zorganizować tańsze i bardziej atrakcyjne imprezy turystyki kwalifikowanej np. w czeskie góry. A polskie schroniska zaś mogą zaledwie wegetować jedynie w sezonie w oparciu o bufet i drogie żarcie. Tyle, że w ostatecznym rozrachunku na tym tracą, o czym mówiono właśnie w programie TVP3.

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 31-10-2005 13:49
autor: jm
wodnik_szuwarek pisze:Jak naprawić to co zepsuł przez dekady ZG PTTK w temacie schronisk? O co chodzi?


Zaiste, o co chodzi :?:

A czy w latach 80 i 90 sudeckie schroniska PTTK wyglądały dużo lepiej.
Temat rzeka.

W maju 1990 roku na Przełęczy Karkonoskiej odbyło się historyczne spotkanie Lecha Wałęsy i Vaclava Havela.
Tak mimochodem w prasie porównano nasze schronisko "Odrodzenie" i czeski Spindleruv Mlyn, ...
Może ktoś pamięta co pisano?

: 31-10-2005 17:39
autor: walter02
dokładnie, o co chodzi?

z tego, co się orientuję, to schronisko się dzierżawi i jak tam jest w dużej mierze zależy od dzierżawcy
wodnik_szuwarek napisał:



To teraz tylko dla BOGATYCH


może jakieś przykłady - czy kwota 15-20 złotych za nocleg (np pod Łabskim), a jeżeli przyjdziemy większą grupą (bo zdaje się przebywać większą grupą można w schroniskach) i trochę ponegocjujemy to jeszcze taniej, to jest dużo?

: 31-10-2005 17:52
autor: Apollo
wodnik_szuwarek pisze:ale koło hotelu na Miziowej może przecież stać mała chatka dla prawdziwych turystów plecakowych, także zimą, bo nieswojo się czuję tam zimą jako piechur. Jakbym był z MARSA. Buda stara jest do niczego, ale małą chatkę można postać. Kominek, zbiorowe 2-3 salki. Kilkanaście miejsc. Pokój z łazienką dla gospodarza. Ktoś będzie miał tam dom. Zły pomysł?


Znam nawet takie miejsce, gdzie z powodzeniem obok części pensjonatowej (naprawdę świetne warunki) funkcjonuje schronisko - i całość jest prywatna. To Chatka Cyborga w Bielicach, na zboczu Gór Złotych.

Polecam wszystkim, którzy się wybierają w te rejony. Klimat dodatkowo podgrzewa muzyka Wolnej Grupy Bukowiny i Starego Dobrego Małżeństwa.
Jedzenie - pyszota.

Prawda jest taka, że gospodarze schroniska (przesympatyczni Państwo Lignarscy) traktują serio swoją pracę, inwestują, a to przynosi efekt.

A Bielice to nie Hala pod Śnieżnikiem :!: .

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 01-11-2005 01:03
autor: Apollo
Lech pisze:nie ma tam czegoś takiego jak wymuszanie haraczu przez złodziejskie lobby za obowiązkowe eskortowanie.

Ja rozumiem swobodę wypowiedzi na forum, ale w Twoim przypadku radykalizm sięga tak daleko (vide: "Co nam Solidarność dała w Sudetach"), że w Twoich wypowiedziach wyraźny jest refren. Jest taki jeden polityk, do którego niebezpiecznie się zbliżasz. A. Lepper także ma swój refren - "Balcerowicz musi odejść".

Lechu - szanuję Twoje prawo do wypowiedzi, ale daleki jestem od popierania "radykalizmu pt. wszystko na tę samą modłę".

Lech pisze:Twoja diagnoza jest błędna z założenia.

Rozumiem, że nie po raz pierwszy tylko Twoje są prawidłowe.

Lech pisze:To nie jest problem dotacji.

Tym razem to Ty nie wczytałeś się w moją wypowiedź. Sam zadałem pytanie, co się dzieje z dochodami spółek PTTKowskich, bo nie znam odpowiedzi na to pytanie.

Lech pisze:Przed wojną PTT nie otrzymywało dotacji z budżetu państwa

Przed wojną można też było nieźle wyżyć z kopalni, a teraz większość z nich jest nierentownych.
Od razu ripostuję ewentualne zarzuty - nie twierdzę, że wydobycie węgla jest nieopłacalne co do zasady, ale w większości nasze kopalnie - niestety - nie są rentowne.

Lech pisze:haracz i eskorta zawodowego "Anioła Stróża" - zgodnie z zasadą "obronimy Was przed samymi sobą", nawet jeśli tego nie chcecie, wszak czego to nie robi się w trosce o "bezpieczne zwiedzanie i zaszepienie miłości do gór". A to, że wylewa się dziecko z kąpielą to już drobny szczegół.


j.w. (refren Lecha)

Lech pisze:organizatorzy - czy to społeczni czy to komercyjni - nie mając ochoty wydawać pieniędzy na obowiązkową eskortę (liczą się bowiem z każdym groszem) - wolą zorganizować tańsze i bardziej atrakcyjne imprezy turystyki kwalifikowanej np. w czeskie góry.

Znaczącego exodusu nie odnotowałem.

Czy problem nie jest - mimo wszystko - nieco szerszy?

Re: Jak naprawić to co zepsuł ZG PTTK w temacie schronisk?

: 01-11-2005 09:34
autor: Lech
apollo pisze:
Lech pisze:nie ma tam czegoś takiego jak wymuszanie haraczu przez złodziejskie lobby za obowiązkowe eskortowanie.

Ja rozumiem swobodę wypowiedzi na forum, ale w Twoim przypadku radykalizm sięga tak daleko (vide: "Co nam Solidarność dała w Sudetach"), że w Twoich wypowiedziach wyraźny jest refren. Jest taki jeden polityk, do którego niebezpiecznie się zbliżasz. A. Lepper także ma swój refren - "Balcerowicz musi odejść".


A tam "refren", "radykalizm", Andrzej Lepper czy kogo i czego tam jeszcze nie wynajdziesz w moich wypowiedziach nie zmienią praw ekonomi. A prawa ekonomii są bezwzględne. Tam gdzie państwo hamuje rozwój wolnego rynku i wprowadza bzdurne przepisy nakazujące każdej zorganizowanej grupie zmierzającej do schroniska górskiego wynajmować sobie za spore pieniądze faceta do ich eskortowania - tam prawo ekonomii ograniczy popyt i skieruje go w inną stronę - tam gdzie ograniczeń nie ma.

I to jest główna przyczyna, obok innych pomniejszych powodów, że schroniska górskie w Sudetach cierpią na brak obłożenia, że wiele z nich nawet w pełni sezonu świeci pustkami i zamiast świadczyć usługi noclegowe zorganizowanym grupom turystów kwalifikowanych wegetują dorabiając na bufecie, drogim żarciu czy sprzedaży pamiątek...

Jeżeli nasz Klub Sudecki zechce zrobić wycieczkę w Karkonosze, to będzie to wycieczka "zorganizowana" i będziemy musieli wynająć przewodnika dla kilku osób. Jeżeli pojadą do rezerwatu "Ostrzyca" koło Proboszczowa to też, choćby byli to wyłącznie sami dorośli. Tak samo w Masyw Śnieżnika, bo to powyżej 1000 m n.p.m, czy Góry Stołowe - bo to Park Narodowy - jest mnóstwo takich ograniczeń. To samo dotyczy nauczycieli w szkołach i różnych organizacji społecznych, bo przewodnickie lobby przeforsowało sobie monopol aby zdzierać z biedoty ostatnie grosze.

Z tego powodu nawet wycieczki PTTK stały się o wiele droższe... Nie możemy zgodnie z prawem jeździć w polskie góry bez przewodnika na wycieczki i rajdy piesze. Dorośli ludzie muszą chodzič z przewodnikiem, który kasuje 200,- PLN za dzień pracy. Po co? Przecież my chcemy chodzić po gorach sami a nie z jakimś wynajętym "Aniołem Stróżem".

Na razie wybór jest taki, że przykładowo Wielkopolski Klub Przodowników Turystyki Górskiej PTTK od kilku już dobrych lat organizuje zloty po w czeskich górach. W tym roku był to zlot w Górach Łużyckich, w zeszłym roku byliśmy w Rudawach, poprzednie lata to: Orlické hory, Moravsko-Slezzské Beskydy, Krkonoše, Adršspasko-Teplické skaly, Jeseník... a w roku przyszłym planuje się Jizerské hory. Wycieczki szkoleniowe dla przodowników turystyki górskiej też są organizowane w czeskich górach, bo po polskiej stronie mógłby się jeszcze ktoś przyczepić, że organizatorzy szkolenia łamią przepisy i jeszcze pokazują mlodym adeptom jak łamać przepisy o poruszaniu się w górach....

: 01-11-2005 10:59
autor: Apollo
No cóż, pozostaje mi tylko współczuć Tobie i Twojemu Klubowi... A może po prostu "zrobiłbyś" przewodnika i problem by znikł?

: 01-11-2005 15:51
autor: Lech
apollo pisze:No cóż, pozostaje mi tylko współczuć Tobie i Twojemu Klubowi... A może po prostu "zrobiłbyś" przewodnika i problem by znikł?


Nie zrobię, ponieważ jestem zdecydowanie przeciwny wszelkim nakazom uzyskiwania licencji, koncesji itp. środkom prawnym uderzającym w wolność działalności stowarzyszeń. Skoro uważam, że nie powinno być przymusu chodzenia w eskorcie zawodowego przewodnika, to tym bardziej uznaję za kompletny nonsens wymuszanie na hobbystach i pasjonatach uzyskiwania licencji czy koncesji zawodowej i traktowania gór jak swoisty warsztat pracy.

Zresztą aby legalnie prowadzić na obszarze polskich gór byśmy musieli zaakceptować cały nonsemsowny cyrk z klasami, obszarami uprawnień itp. Musielibyśmy uzyskać uprawnienia przewodnika tatrzańskiego, beskidzkiego (trzy obszary!) i sudeckiego. A lobby przewodników sudeckich (dolnośląskich) to jedno z najbardziej zaskorupionych środowisk przewodnickich w Polsce. Koła przewodników górskich - beskidzkich (studenckie) istnieją w Warszawie (dwa!), Lublinie, Łodzi, itd., nawet w Gdańsku. Kół sudeckich poza Dolnym Śląskiem nie ma nigdzie. Jedyne Studenckie Koło Przewodników Sudeckich mieści się we Wrocławiu, a nie ma w bliskich Sudetom ośrodkach akademickich jak np. Poznań czy Zielona Góra. Te fakty mówią same za siebie. Ludzie ci zrobili wszystko, aby nie dopuścić do powstania poza ich regionem "konkurencji".

O tym jak postąpili w stosunku do założycieli Klubu Sudeckiego (pierwotnie Sekcji Przewodników Sudeckich) w Poznaniu można dowiedzieć się z lektury tekstu na stronie: http://ksp.republika.pl/poczatki.htm
oraz http://ksp.republika.pl/pismo.htm

W tym roku w październiku rozpoczął się już kurs przewodnicki (sudecki) przy Oddziale PTTK w Jeleniej Górze. Będzie trwał równe dwa lata (jeśli nie dłużej) - zobacz => http://www.rowery-sudety-pttk.pl/m_aktualnosci.htm

Muszę tu z przykrością zauważyć, iż nauczony doświadczeniem doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że organizatorom w rzeczywistości nie chodzi jednak o pozyskanie nowych przewodników górskich spoza regionu, tylko o wyciągnięcie kasy za kurs, ale także podwyższenie klasy przewodnickiej prowadzącym zajęcia, zapewnieniem sobie klietów (w tym przypadku kursantów) na wycieczki szkoleniowe w okresie poza sezonem - kiedy brak popytu na przewodników. Podana kwota 1600,- zł w ratach jest myląca; dużo więcej przyjdzie wydać na obowiązkową literaturę, przejazdy i dojazdy, wyżywienie na wycieczkach szkoleniowych itp. I po co wkuwać drobiazgowo szczegóły o różnych obiektach w Strzelinie, Bolesławcu czy Zgorzelcu (umiejętność oprowadzania wycieczek po tych miastach jest wymagana od przewodnika górskiego - ha, ha!!!)? Niech się popukają w głowę. Kogo stać na to?

Nie odpowiada nam koncepcja państwa etatystyczno-koncesyjnego, jakim stała się Polska pod rządami lewicy posolidarnościowej. Miejmy nadzieję, że po ostatnich wyborach nastąpią wreszcie oczekiwane przez nas zmiany. "Marcinkiewicz zapowiedział, że budżet będzie planowany z niższym deficytem, prawo podatkowe będzie uproszczone, a system licencji i koncesji zostanie zniesiony." źródło=> http://wiadomosci.onet.pl/1187978,11,item.html

Jak zostaś przewodnikiem

: 01-11-2005 21:24
autor: Apollo
Lechu, a nie myślałeś, żeby samemu zorganizować kurs przewodnicki? Oczywiście, zrozumiałe, nie jest to takie łatwe i może wiązać się z koniecznością np. zaskarżania decyzji Wojewody Dolnośląskiego, ale czemu nie spróbować, jeśli okazałoby się to możliwe?

Che Guevara podobno kiedyś powiedział: "bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego". Inna rzecz, jak skończył :wink: .