I niedobrze będzie się działo, jeśli nie zlikwiduje się mechanizmów, głównie prawnych, ograniczających wolny rynek usług turystycznych i zarzynających turystykę społeczną. Piszę o tym ja, piszą inni na różnych forach turystycznych i założonych w tym celu blogach. I wszystko jak groch o scianę...Satan pisze:dowiedziałem się ostatnio, że zamykane są dwa schroniska PTSM w Kotlinie Kłodzkiej:
- Stojków
- Kletno (info od Baniaka, który jeszcze sprawdzi temat :lol: )
...niedobrze się dzieje, oj niedobrze...
O przyczynach zamykania schronisk
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: Zamknięte / Zamykane schroniska

- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Prawda jest taka, że grupy młodzieżowe prawie wcale z nich nie korzystają, zwłaszcza te z innych regionów. I jak mają korzystać, skoro władze państwowe do tego zniechęcają? Ministerstwo wyraziło to poprzez Kuratoria Oświaty i Wychowania, skutecznie odstraszając potencjalnych chętnych od społecznego udzielania się w szkolnych kołach turystycznych i krajoznawczych i prowadzenia w ramach działalności pozalekcyjnej wycieczek i obozów wędrownych z młodzieżą. Oto istotne fragmenty pisma - jednego z wielu jakie rozesłano do szkół w całym kraju:wirek pisze:A wracając do likwidacji schronisk młodzieżowych, pamiętam wypowiedź starosty jeleniogórskiego po likwidacji schroniska bodajże w Stróżnicy. PTSM-y są finansowane przez starostwa jako subwencja na wypoczynek młodzieży. Tyle że z tej subwencji korzysta przeważnie tylko młodzież spoza powiatu :P a starosty nie stać na altruizm.
Szkoły i placówki
województwa opolskiego
Kuratorium Oświaty w Opolu przypomina wszystkim organizatorom wycieczek szkolnych
(...)
Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń
Art. 60 § 4. Kto wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
źródło cytatu => http://tinyurl.com/6g3qd
Dziś na uprawianie "partyzantki turystycznej" czyli zorganizowanie wycieczki czy obozu wędrownego i samodzielne go prowadzenie decydują się tylko nieliczni nauczyciele. Kogo z nauczycieli stać na uczestniczenie w ponad dwuletnim kursie przewodnickim i zrobienie sobie zawodowych uprawnień państwowych do poruszania się z grupą po danym terenie? Dlatego postępują zgodnie z wymaganiami MEN. Aby sprostać tym wymaganiom nie pozostaje w zasadzie nic innego, jak wykupić w jakimś biurze turystycznym gotową wycieczkę dla szkoły. A że to drogo, to takich wycieczek jest niewiele. A że niewiele, to z powodu braku obłożenia zlikwidowano wiele schronisk młodzieżowych. I nawet tzw. "zielone szkoły" to najczęściej wycieczki, na których młodzież ma obwożone tyłki autokarem, przydzielonego pilota wycieczek, nocleg w jakimś drogim hotelu turystycznym, dodatkowo do tego dochodzi przewodnik itd. Przejście piesze ogranicza się najczęściej do krótkiego spaceru bez plecaków w pobliżu wyciągu, tudzież po jakiejś krótkiej ścieżce dydaktycznej w parku narodowym czy krajobrazowym. To jest działalność tak kondycyjnie "rozwojowa" i ucząca młodzież zaradności i wytrwałości, że przykro o tym pisać.

-
Gość
Lechu, w Polsce jeszcze długo będzie upadać turystyka. Moim zdaniem w ciągu najbliższych 10 lat nie osiągniemy dna, nie da się tego procesu ani odwrócić ani zatrzymać.
Można pisać o tym na forach. Tylko, że niektórzy nie mogą się pogodzić, że w temacie turystki jesteśmy niestety 3 światem.
Chyba lepiej to wszystko olać i poświecić czas na doskonalenie języka czeskiego oraz poznawanie czeskiej części Sudetów.
Rafał
Można pisać o tym na forach. Tylko, że niektórzy nie mogą się pogodzić, że w temacie turystki jesteśmy niestety 3 światem.
Chyba lepiej to wszystko olać i poświecić czas na doskonalenie języka czeskiego oraz poznawanie czeskiej części Sudetów.
Rafał