Strona 1 z 2

Schronisko Jagodna - Góry Bystrzyckie

: 21-02-2011 16:53
autor: evilla
Witam na forum! Co jakiś czas tu zaglądam, zdecydowałam się zalogować. Na forum jestem początkująca ale po Sudetach jeżdżę od kilku lat. Tak często jak tylko pozwala mi na to czas.

Moja pierwsza w tym roku wyprawa - to Góry Bystrzyckie. Spaliśmy w schronisku Jagodna. Mam już doświadczenie w spaniu po różnych schroniskach i nie szukam specjalnych wygód. Niestety raczej nie polecam tego miejsca.

Zacznę od plusów: Było bardzo gorąco, nie żałowali na opał, sympatyczni gospodarze: nie było problemu z darmowym wrzątkiem, dość czysto. bardzo ładna, klimatyczna duża sala...

A teraz minusy: W pokoju nie otwierały się okna, było tak gorąco że nie dało się wytrzymać (to był prawdziwy koszmar!), w wc nie działały zamki, w pokoju (ani nawet na korytarzu nie było żadnego kontaktu - baterie można było ładować tylko za barem. Wszystkie kontakty pozrywane! Poza darmowym wrzątkiem nie było możliwości skorzystania z kuchni i ugotowaniu sobie jakiegoś posiłku.

Jestem ciekawa jakie Wy macie doświadczenia z pobytu w tym obiekcie. Przyznam, że dla mnie największym problemem były nieuchylne okna.

Pozdrawiam! :)

: 21-02-2011 18:03
autor: buba1
ja z tym miejscem kojarze jedyne takie pyszne placki z czerwonym sosem :)

: 21-02-2011 18:08
autor: ecowarrior
Spałem tam dwukrotnie i zdecydowania mi się podobało. Pierwszy raz na stryszku, kilka lat temu w kwietniu a drugi raz w zeszłym roku. Mimo, że dotarliśmy około 22 to bez problemu przyrządzono nam strawę, podali za darmo wrzątek i chwilę pogadali. Nie ma problemu z rozpaleniem ogniska a turysta zdecydowanie nie czuje się tam jak intruz! Myśmy jednak mieli komfort korzystania z otwieranych okien :wink:
Acha, podają smaczne jedzenie :)

: 21-02-2011 18:21
autor: evilla
ecowarrior pisze:Spałem tam dwukrotnie i zdecydowania mi się podobało. Pierwszy raz na stryszku, kilka lat temu w kwietniu a drugi raz w zeszłym roku. Mimo, że dotarliśmy około 22 to bez problemu przyrządzono nam strawę, podali za darmo wrzątek i chwilę pogadali. Nie ma problemu z rozpaleniem ogniska a turysta zdecydowanie nie czuje się tam jak intruz! Myśmy jednak mieli komfort korzystania z otwieranych okien :wink:
Acha, podają smaczne jedzenie :)



Dla kogoś kto funkcjonuje na co dzień w bardzo niskich temperaturach, wytrzymanie w takim gorącym miejscu bez możliwości ochłodzenia się i przewietrzenia się było czymś naprawdę nieprzyjemnym.
Ale może to tylko przejściowe...

Jezdnie smaczne, to fakt - naleśniki mają niezłe :)

: 21-02-2011 20:06
autor: gar
Obsługa rzeczywiście fajna, grzeją pięknie (dla niektórych jest to rzeczywiście przegięcie, bo w pokojach czasami jest jak w saunie), ale schronisku przydałby się mały remont (zresztą dzierżawca o tym wie tylko wszystko rozbija się o pieniądze)

: 21-02-2011 20:48
autor: buba1
gar pisze:Obsługa rzeczywiście fajna, grzeją pięknie (dla niektórych jest to rzeczywiście przegięcie, bo w pokojach czasami jest jak w saunie), )


oj widze ze to miejsce dla mnie! :D dla mnie zmora sa wszedzie te okna ktore ludzie otwieraja wpuszczajac zzzzimno! niech zyja temperatury powyzej +30 stopni!!!!

np. za to kocham ukrainskie pociagi ze tam okna "zakryto na zimu" i sie otwiera jedno na wagon i panuje mile ciepelko a nie te przeciagi co u nas!

: 21-02-2011 21:26
autor: Pudelek
to, że w środku jest sauna, to pół biedy. Gorzej, że jak człowiek wychodzi taki rozgrzany potem na szlak to łatwo jakieś przeziebienie złapać. Wolę jednak bardziej stonowane temperatury, tak do 25 stopni :)

np. za to kocham ukrainskie pociagi ze tam okna "zakryto na zimu" i sie otwiera jedno na wagon i panuje mile ciepelko

oraz zaduch, zapach potu i skarpet :lol: obawiam się, że przy takich zapachach (trudno się nie pocić w ukropie) musiałbym się mocno znieczulać :D

: 21-02-2011 22:20
autor: keller
Mi to miejsce dobrze się kojarzy. U mnie okno się uchylało przez co mogłem dokładnie słyszeć odbywający się na przeciwko schroniska konkurs bekania. :D

Pamiętam, że w Jagodnej były najlepsze pierogi ruskie od Andrzejówki po Śnieżnik (w schr. na Śnieżniku nie próbowałem pierogów bo skutecznie zniechęciły mnie naleśniki)

: 21-02-2011 22:56
autor: buba1
Pudelek pisze:t
oraz zaduch, zapach potu i skarpet :lol: obawiam się, że przy takich zapachach (trudno się nie pocić w ukropie) musiałbym się mocno znieczulać :D


mnie tam takie zapachy nie przeszkadzaja... ale znieczulic sie nigdy nie zaszkodzi ;)

: 28-02-2011 15:38
autor: gosper
W Jagodnej byłem wiele razy, a to z okazji rajdów samochodowych, które przebiegały pod drzwiami schroniska. Jak najlepiej wspominam ruskie :)
Spać tam miałem okazję tylko raz i faktycznie ukrop był nie do zniesienia, na szczęście na zewnątrz nie panowały jakieś mega mrozy i nie skończyło się na cherlaniu...
Ogólnie klimatyczne schronisko :)

: 04-03-2011 10:57
autor: PiotrekP
Będziemy tam spać w termnie 21-23 marca, mam nadzieję, że będzie ok.

: 04-03-2011 11:06
autor: ecowarrior
Sprzyda się świeża opinia

: 04-03-2011 11:22
autor: PiotrekP
Po powrocie zapodam jakąś relację. :)

: 04-03-2011 11:55
autor: ecowarrior
No liczymy na to, liczymy :)

: 13-03-2011 19:59
autor: masa
Spałem w Jagodnej 1 listopada 2010. Jedyne zastrzeżenie to wysokie temperatury i brak kurka przy kaloryferze... Sauna była straszna ale spałem przy otwartych drzwiach na korytarz:) Schronisko ma swoje lata i swoj klimat. Ogolnie polecam.